Wieści Rolnicze
  • Strona główna
  • Ceny Rolnicze
      • Żywiec wieprzowy
      • Żywiec wołowy
      • Zboża
      • Owoce
      • Warzywa
      • Analizy rynkowe
      Wysokie ceny bydła, ale brakuje opasów
      Mleko po 1,35 zł. Młody rolnik: rodzice mówią mi „sprzedaj krowy, idź do roboty”
      Trudna II połowa sezonu na rynku. Wytwórnie pasz zaopatrzone już na kwiecień
      Ceny drobiu w obliczu chorób. Bariera 10 zł złamana
  • Newsy
  • Hodowla
      • BYDŁO I MLEKO
      • TRZODA CHLEWNA
      • DRÓB
      • INNE HODOWLE
      • ŻYWIENIE
      • WYPOSAŻENIE BUDYNKÓW INWENTARSKICH
      • ZDROWIE I DOBROSTAN
      Mleko po 1,35 zł. Młody rolnik: rodzice mówią mi „sprzedaj krowy, idź do roboty”
      Dziś rusza ważny nabór w ARiMR. Nawet 70% refundacji
      Dopłaty i dotacje dla producentów zwierząt w 2026 r. [WYKAZ PROGRAMÓW]
      Kostrzewa: ceny mleka spadły drastycznie. Ta sytuacja utrzyma się do września [VIDEO]
  • Uprawy
      • ZBOŻA
      • INNE UPRAWY
      • NAWOŻENIE
      • CHOROBY I SZKODNIKI
      • UPRAWA GLEBY
      • PRZECHOWALNICTWO
      • Owoce i warzywa
      Pogoda niepewna. Czy oziminy przetrwają? [GŁOS EKSPERTÓW]
      Piątka, która zawojuje rynek? Zobacz nowości na liście soi
      Zboże do zadań specjalnych. Naturalny lekarz pola
      Koparką zburzył oborę i postawił warsztat
  • Technika
      • CIĄGNIKI
      • MASZYNY
      • URZĄDZENIA
      Agravis Technik Polska będzie sprzedawał ładowarki Magni
      Bizon nie dawał już rady, więc kupił nowy sprzęt. Rolnik z Pomorza ma 110 ha, 101 owiec i bydło
      Te kombajny możesz kupić dzięki wsparciu z ARiMR. Co zrobić, by poprawnie złożyć wniosek?
      Z ostatniej chwili. Nagle odwołano jedno z najważniejszych wydarzeń rolniczych
  • Prawo i finanse
      • VAT
      • EKONOMIKA
      • POMOC UNIJNA
      • PRZEPISY
      • WNIOSKI DO POBRANIA
      • KRUS
      • GIEŁDOWY RYNEK ROLNY
      Padła ważna deklaracja. Jest nadzieja dla rolników realizujących inwestycje budowlane z KPO
      Do rolników z tego regionu trafiły 4 tys. ha. Są kolejne działki do wydzierżawienia
      Pieniądze dla rolników szybciej niż zwykle? ARiMR mobilizuje siły przy wypłatach
      Rolnicy żądają ziemi w mniejszych kawałkach. KOWR: a kto weźmie rozpadające się budynki?
  • Sylwetki
  • Video
  • Dla domu
      • Kulinaria
      • Hotblog
      • Koła gospodyń wiejskich
      • Zdrowie
      To najlepszy moment na przycięcie tych drzew [VIDEO]
      Rolnicy oferują zboże na opał. „Jest tańsze niż pellet. Można się zgłaszać”
      Rolnicy znaleźli zaskakujący sposób na drogi pellet. Eksperci ostrzegają
      Wyłączona pompa, przeprosiny z "kozą", a oni nadal mówią, że to dobra technologia. Dlaczego?
  • iEKO iLOGICZNIE
      • Ekologia z certyfikatem
      • Dobre praktyki w uprawie roślin
      • Zrównoważony chów zwierząt
      • Odnawialne źródła energii
      • Zdrowa żywność
      • Środki pomocowe
      Artykuł sponsorowany Fotowoltaika dla rolnika. Jak skorzystać z pomocy ekspertów PGE?
      Trzy duże nabory ARiMR jeszcze w tym roku. Wsparcie od 200 tys. do 1,5 mln zł
      Od tego zależy, ile można zarobić na biogazowni rolniczej
      Czy agrowoltaika może zagwarantować plony i przychody rolnika?
  • Wieści Rolnicze
  • Prezes POLSUSu: Inwestujący hodowcy trzody to kamikadze

Prezes POLSUSu: Inwestujący hodowcy trzody to kamikadze

Hodowla - Trzoda chlewna 10 czerwca 2015 05:08 Dorota Jańczak Aktualizacja: 9 października 2015 13:13
Prezes POLSUSu: Inwestujący hodowcy trzody to kamikadze
Źródło: Dorota Jańczak
Z Ryszardem Mołdrzykiem, prezesem Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej „Polsus” rozmawia Dorota Jańczak.
Spis treści:

    Z Ryszardem Mołdrzykiem, prezesem Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej „Polsus” rozmawia Dorota Jańczak.

    Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

    Negatywne głosy o obecnej sytuacji na rynku trzody chlewnej nie cichną. Nie ustaje też temat Afrykańskiego Pomoru Świń, jako jednego z największych zagrożeń dla produkcji. Czy w Polsce zrobiono wszystko, by uchronić się od negatywnych skutków tej choroby?

    Walczyliśmy z chorobą Aujeszkyego i Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach miał robotę. Ta choroba się skończyła i co mieliby robić? Jak z nieba spadł ASF. Obawiam się, że będą próby, aby hodować jak najdłużej ASF w Polsce. Laboratorium w Puławach, jako jedyne w kraju, ma zezwolenie do badania ASF.

    Konsekwencje związane z ASF dla polskiej gospodarki mogą być katastrofalne.

    Tak, ale to jest konflikt interesów. Są grupy ludzi, których nie obchodzi jakaś gospodarka tylko własny interes.

    A rząd? To on powinien działać w tym kierunku, by wspierać gospodarkę, w tym też rolną.

    Rząd, a w szczególności minister Marek Sawicki świnię w Polsce skreślił. Takie odnoszę wrażenie. Odpuścili sobie ten temat. Sam minister powiedział, że potentatem w produkcji trzody już nie będziemy.

    Dlaczego tak się stało? Przed wejściem Polski do UE byliśmy przecież jednym z ważniejszych graczy w tym sektorze.

    Nieoficjalnie mówi się, że Polska zgodziła się przy akcesji na redukcję 8 mln sztuk. Mówi się o tym jedynie w kuluarach.

    A więc trzody mamy nie produkować. Co więc pozostaje polskim rolnikom?

    Za wiele nam nie pozostało. Cały czas się zastanawiam, z czego, jako Polska, będziemy żyć.

    Jaka jest więc przyszłość polskiego rolnictwa?

    Jestem pesymistą i nie widzę u naszych władz zaangażowania i chęci, żeby zrobić coś w tym kierunku, aby pogłowie trzody zaczęło rosnąć. Na to jest mnóstwo dowodów. W ostatnich kilku latach „Polsus” opracował program odbudowy pogłowia trzody chlewnej. W ministerstwie tak go przerobili, że z tego nic nie będzie.

    Na odbudowę pogłowia trzody w PROW można pozyskać 900 tys. zł. I nic z tego nie będzie?

    Nasze założenia do strategii były takie, aby powstały chlewnie w Polsce produkujące prosięta i mogące przeciwdziałać importowi z Danii. Wystarczy spojrzeć, jakie ilość przyjeżdżają do nas z Danii, to jest 500 - 1.000 sztuk. Takie ilości kupuje jeden nabywca. W strategii wpisaliśmy, iż muszą powstać chlewnie w Polsce, które będą miały zdolność wprowadzania na rynek jednorazowo 200 prosiąt i ich wielokrotność, czyli 400, 600.

    Dlaczego przyjęliście taką liczbę prosiąt?

    Tyle pomieści duży samochód tuczników. Bezsensowne jest powstawanie chlewni mniejszych niż takie, które wyprodukują 200 prosiąt w jednym rzucie. W systemie 3-tygodniowym musiałoby to być około 200 loch. Z tych pieniędzy, które z PROW-u są przeznaczone i z tymi ograniczeniami, jakie tam są, nie powstanie chlewnia większa niż na 100 loch, o ile powstanie. Istnieją bowiem ograniczenia. Jeśli gospodarstwo jest zbyt duże, nie będzie mogło skorzystać z tego. A obawiam się, że te, które będą miały taką szansę, będą za słabe. (...) Rolników, którzy wybudują porodówki z PROW-u, nazywam kamikadze. Mimo wszystko chcą inwestować, ale moim zdaniem, bardzo ryzykują. Skoro rzeźnie nie będą zainteresowane małymi ilościami tuczników, to kto będzie kupował nieduże partie prosiąt?

    A więc nowe polskie chlewnie na 100 loch i tak nie będą konkurencyjne dla duńskich?

    Twierdzę, że nie. Osoby, które wejdą w ten program i będą chciały produkować jedynie prosięta z chlewnią ze stanem do 100 loch, będą miały problemy ze zbytem prosiąt. A import z Danii i Niemiec i tak będzie kontynuowany.

    Mówi się, że rozwiązaniem miałyby być grupy producentów.

    Jest to pewne wyjście z sytuacji, tylko jesteśmy Polakami i mamy pewną mentalność. Trudno nam się dogadać i wspólnie coś robić. A druga sprawa - grupy producenckie to rozwiązanie na krótką metę. Załagodzenie sprawy na dziś. Popatrzmy, co się dzieje w krajach zachodnich. Tam powstają coraz większe gospodarstwa.

    Tam również mają problem ze zbytem mięsa.

    W tej chwili tak. Choć my jesteśmy w jeszcze gorszej sytuacji. Zamknął się rynek rosyjski, który był zbytem na tańsze elementy mięsa. I cała Europa tam to lokowała. Z chwilą, gdy rynek się przymknął, gorsze elementy, za niższą cenę wpływają do nas. Jesteśmy krajem kiełbasianym, produkujemy dużo kiełbas, gdzie można wmieszać jakościowo gorsze mięso czy mięso niehandlowe. I w dużej części nasi przetwórcy to kupują, bo jest tanie. I zawalają nam rynek. Twierdzę, że jeśli nawet zaproponujemy niewiadomo jak niskie ceny, nadal będziemy mieć problem z nadwyżką.

    Tym bardziej, że jako rolnicy nie macie żadnego wpływu na branżę przetwórstwa mięsnego.

    Denerwuje mnie, że największa duńska spółdzielnia rolników ma w Polsce swoje rzeźnie, typu Sokołów, a polscy rolnicy nie mają nic. Była jedna próba z ratowaniem Salusa. Nie udało się. Jeśli przejmowali zakład z gwarancjami rządowymi, byłem pewien, że państwo, zanim przyzna kredyt, wcześniej je sprawdzi. Ale nie zrobiło tego. Dopiero potem okazało się, że długów jest jeszcze więcej.

    Czy warto byłoby rolnikom spróbować jeszcze raz w kwestii zarządzania rzeźnią?

    Przypuszczam, że znalazłaby się zainteresowana grupa rolników. Wierzę, że to się stanie. Tylko jeszcze trochę czasu musi upłynąć. Musi się wytworzyć kilkunastoosobowa grupa dużych producentów, którzy będą w stanie to udźwignąć. Przełożenie systemu duńskiego do naszego kraju nie jest możliwe. Tam w spółdzielni są wszyscy rolnicy. U nas jest ich za dużo, zwłaszcza małych, którzy bez przerwy będą mieć pretensje.

    Polskim hodowcom trzody zarzuca się, że nie są konkurencyjni do Duńczyków, bo do swojej pracy podchodzą czasem nieumiejętnie, bez rozwagi i planowania, chociażby w kontekście synchronizacji rui, zarządzania licznym miotem bądź zbyt wysokim zużyciem paszy na jedną sztukę.

    Jest w tym część prawdy. Choć nie jest aż tak bardzo tragicznie, to w dużej liczbie mniejszych gospodarstw nie zwraca się na to uwagi. Jeśli locha była trzy razy kryta, to się ją pokryje czwarty raz. W dużych gospodarstwach na to sobie już nie mogą pozwolić. Trzeba tego bardziej pilnować. Jeżeli ktoś żyje tylko ze świń, oszczędności będzie szukał wszędzie. Natomiast małe gospodarstwa inaczej funkcjonują. Rolnik ma trochę bydła i trochę świń, i różnorodność na polu. Do końca nie wie, z czego ma zysk, czy ze świń, czy buraków. Wszystko idzie do jednego worka i tak bardzo nie zwraca się uwagi na koszty, które powstają w cyklu produkcyjnym trzody chlewnej. Są koszty niezauważalne, natomiast znaczące. (...) Znam dużo hodowców, którzy zrezygnowali z produkcji prosiąt i przeszli na cykl otwarty. Twierdzili, że taniej jest kupić prosięta, niż wyprodukować samemu. Absurd! Powinno być tak, że taniej jest wyprodukować samemu. Ale jeżeli robiło się to źle, były duże koszty. I zaczęli sprowadzać prosięta.

    W konsekwencji Polska stała się tuczarnią.

    Niecałe 8 lat temu w Polsce było 19 mln sztuk świń. Był wówczas ministrem Sawicki. Teraz jest ich 11 mln sztuk, w tym ponad 3 mln prosiąt z importu. Minister Sawicki jest największym rzeźnikiem w tym kraju. Lepszego nie ma, by tyle świń wyciąć przez 7 lat.

    Polskim rolnikom brakuje lidera?

    Nie ma człowieka, który poderwałby ludzi. Te protesty, które miały miejsce w tym roku, mogły przynieść wiele dobrego, gdyby był ktoś, kto by tym z głową pokierował.

    Może z PSL? W końcu ta partia polityczna zawsze była postrzegana jako rolnicza?

    Zdecydowanie nie. W wyborach parlamentarnych, które się zbliżają, PSL nie powinien w ogóle wejść do sejmu. Powinien dostać kubeł zimnej wody na głowę. Oderwał się zupełnie od rzeczywistości. Zaczął szukać elektoratu w mieście.

    Jest pan prezesem związku „Polsus”, na temat którego nie zawsze pojawiają się pochlebne opinie.

    Bycie prezesem „Polsusa” to bardzo niewdzięczna funkcja. „Polsus” dostał od ministra zgodę na prowadzenie księgi rejestrów świń zarodowych. I na ten cel dostaje pieniądze z budżetu państwa. Rolnicy oczekują od „Polsusa”, żeby coś wreszcie zrobił, czyli musiałby wyjąć pałkę i iść na ministerstwo. Ale jak mam bić rękę, która mi daje pieniądze? To jest konflikt interesów. Jesteśmy powołani do tego, by nadzorować hodowlę i wytyczać kierunki rozwoju. Natomiast w obecnej sytuacji powinniśmy wystąpić przeciwko ministrowi, który również dobrze może wystąpić przeciwko nam i powiedzieć, że nie będziemy prowadzić hodowli zarodowych lub obetnie nam dotację. Potrzebna jest w Polsce organizacja niezależna finansowo od władz.

    Skąd wziąć na nią pieniądze?

    Z izb rolniczych. 2% podatku rolnego w Polsce idzie na izby rolnicze, które za dużo nie robią. Zostawiłbym im jeden procent, natomiast drugi pozostawił w gestii rolników, żeby wskazali, na jaką organizację chcą go przekazać. Wtedy organizacja typu „Polsus” będzie musiała zabiegać o producenta, by chciał przekazać mu 1%. To miałoby może jakiś sens.

    Póki co, główną rolą „Polsusa” jest wydawanie certyfikatów dla hodowli zarodowych?

    Hodowlę zarodową w Polsce może otworzyć każdy, jeżeli spełni warunki. I po części prowadzenie ksiąg hodowlanych jest finansowane z budżetu państwa. Ale jest coraz mniej rolników, którzy chcą to robić.

    • Tagi:
    • POLSUS
    • trzoda chlewna
    • ASF
    • Ryszard Mołdrzyk
    Dorota Jańczak
    Podobne artykuły
    Ceny rolnicze

    Polski tucznik droższy od niemieckiego! Co się dzieje w punkach skupu?

    12 lutego 2026
    Materiał Promocyjny Inne

    Wyprzedaż rocznika 2025. Samochody dostawcze FORD PRO już od 64 900 zł

    10 lutego 2026
    Trzoda chlewna

    Rolnicy wyprzedają maciory na rzeź. Groźba uzależnienia od zachodniego mięsa

    23 stycznia 2026
    Inne

    Nie ma drugiej takiej chlewni w Polsce

    18 stycznia 2026
    Trzoda chlewna

    Dopłaty do loch uratują branżę? Jest apel rolników

    16 stycznia 2026
    Bydło i mleko

    ASF w rejonie dotąd wolnym od wirusa. Służby przeczesują teren

    14 stycznia 2026
    Trzoda chlewna

    Złe prognozy dla sektora produkcji świń. To może wydarzyć się w ciągu 10 lat

    5 stycznia 2026
    Ceny rolnicze

    Zapaść na rynku żywca wieprzowego? Jakie będą ceny świń w 2026?

    4 stycznia 2026
    Warto wiedzieć
    Ceny rolnicze
    Wysokie ceny bydła, ale brakuje opasów
    14 lutego 2026
    Inne
    Wymarzł im prawie cały sad, byli na krawędzi. Założyli sklep. 35 lat temu [VIDEO]
    14 lutego 2026
    Newsy
    Nowa legitymacja rencisty: zabezpieczenia i ulgi w jednym
    14 lutego 2026
    Najnowsze
    Bydło i mleko
    Mleko po 1,35 zł. Młody rolnik: rodzice mówią mi „sprzedaj krowy, idź do roboty”
    13 lutego 2026
    Bydło i mleko
    Ceny mleka i świń - ekonomista o tym, kiedy sytuacja się poprawi [VIDEO]
    9 lutego 2026
    Pomoc unijna
    Dziś rusza ważny nabór w ARiMR. Nawet 70% refundacji
    9 lutego 2026
    Bydło i mleko
    Dopłaty i dotacje dla producentów zwierząt w 2026 r. [WYKAZ PROGRAMÓW]
    9 lutego 2026
    Bydło i mleko
    Kostrzewa: ceny mleka spadły drastycznie. Ta sytuacja utrzyma się do września [VIDEO]
    8 lutego 2026
    Wieści Rolnicze
    Wieści Rolnicze
    Dane kontaktowe
    Wieści Rolnicze
    RP Digital Sp. z o.o.
    NIP: 5273128894
    REGON: 529596954
    tel. +48 501 267 226
    ul. Prosta 51
    00-838 Warszawa
    [email protected]
    Numer dyżurny -- +48 501 267 226
    Kategorie
    • Ceny Rolnicze
    • Newsy
    • Hodowla
    • Uprawy
    • Owoce i warzywa
    • Technika
    • Prawo i finanse
    • Sylwetki
    • Video
    • Dla Domu
    © 2026 WieściRolnicze
    • Redakcja
    • Reklama
    • Kontakt
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    • Konkursy
    • Deklaracja dostępności