Wieści Rolnicze
  • Strona główna
  • Ceny Rolnicze
      • Żywiec wieprzowy
      • Żywiec wołowy
      • Zboża
      • Pasze
      • Owoce
      • Warzywa
      • Mleko i przetwory
      • Drób i jaja
      • Analizy rynkowe
      Czy to może uratować ceny w skupach? Polskie zboże ma nowy cel
      Aktualne ceny zbóż w skupach
      Rolnicy zarabiają coraz mniej. Tak pogarsza się koniunktura w rolnictwie
      W Broniszach ceny mocno w górę! Co dzieje się na rynku?
  • Newsy
  • Hodowla
      • BYDŁO I MLEKO
      • TRZODA CHLEWNA
      • DRÓB
      • INNE HODOWLE
      • ŻYWIENIE
      • WYPOSAŻENIE BUDYNKÓW INWENTARSKICH
      • ZDROWIE I DOBROSTAN
      Bez tego część rolników może nie dostać pełnych dopłat. Trzeba dostarczyć ten dokument do ARiMR
      ASF w rejonie dotąd wolnym od wirusa. Służby przeczesują teren
      Nie ma żartów. Kolejne ognisko groźnej choroby w Polsce
      PiS chce odwołania ministra rolnictwa. To polityczny odwet?
  • Uprawy
      • ZBOŻA
      • INNE UPRAWY
      • NAWOŻENIE
      • CHOROBY I SZKODNIKI
      • UPRAWA GLEBY
      • PRZECHOWALNICTWO
      • Owoce i warzywa
      Zimowy dozór w magazynach. Dlaczego nie wolno tracić czujności?
      Zanim ruszą opryskiwacze. Jakie błędy z 2025 roku musimy naprawić?
      Zmiany na rynku. RAGT otwiera nowy rozdział w hodowli jęczmienia browarnego
      Żółknięcie i więdnięcie liści zimą w szklarniach. Problem nie zawsze oznacza chorobę
  • Technika
      • CIĄGNIKI
      • MASZYNY
      • URZĄDZENIA
      Agravis Technik Polska będzie sprzedawał ładowarki Magni
      Bizon nie dawał już rady, więc kupił nowy sprzęt. Rolnik z Pomorza ma 110 ha, 101 owiec i bydło
      Te kombajny możesz kupić dzięki wsparciu z ARiMR. Co zrobić, by poprawnie złożyć wniosek?
      Z ostatniej chwili. Nagle odwołano jedno z najważniejszych wydarzeń rolniczych
  • Prawo i finanse
      • VAT
      • EKONOMIKA
      • POMOC UNIJNA
      • PRZEPISY
      • WNIOSKI DO POBRANIA
      • KRUS
      • GIEŁDOWY RYNEK ROLNY
      Te gospodarstwa rolne mogą zbankrutować. Mocne słowa i ważny apel do wiceminister rolnictwa
      Dlaczego w bankach zabrakło pieniędzy na kredyty 1% dla rolników? Jest odpowiedź BGK
      Ustawa o dzierżawie rolniczej. Wspólna Rola: To bubel, który powinien trafić do kosza
      Rolnicy zaczynają rezygnować z dopłat? Z systemu wyparowało ponad 140 tys. hektarów
  • Sylwetki
  • Video
  • Dla domu
      • Kulinaria
      • Hotblog
      • Koła gospodyń wiejskich
      • Zdrowie
      Jest tanie i wolno się spala. To drewno to hit wśród właścicieli kominków
      Pluskwy uwielbiają te popularne kwiaty. Masz je w domu?
      Czerwień na tle śniegu. To krzew, który poradzi sobie w każdych warunkach
      Twoja hortensja może nie przetrwać. Zrób jedną rzecz, by uratować pąki kwiatowe
  • iEKO iLOGICZNIE
      • Ekologia z certyfikatem
      • Dobre praktyki w uprawie roślin
      • Zrównoważony chów zwierząt
      • Odnawialne źródła energii
      • Zdrowa żywność
      • Środki pomocowe
      Artykuł sponsorowany Fotowoltaika dla rolnika. Jak skorzystać z pomocy ekspertów PGE?
      Trzy duże nabory ARiMR jeszcze w tym roku. Wsparcie od 200 tys. do 1,5 mln zł
      Od tego zależy, ile można zarobić na biogazowni rolniczej
      Czy agrowoltaika może zagwarantować plony i przychody rolnika?
  • Wieści Rolnicze
  • Prawo i finanse
  • Zarzecki: na dziś nie ma żadnych dodatkowych pieniędzy dla rolników

Zarzecki: na dziś nie ma żadnych dodatkowych pieniędzy dla rolników

Newsy - Pomoc unijna 16 stycznia 2026 14:24 Aktualizacja: 16 stycznia 2026 14:25
- KE mydli oczy ludziom tym, że będzie przeszkalała teraz 650 inspektorów, którzy będą to kontrolowali - na miejscu w krajach Mercosur - w gospodarstwach rolnych i zakładach przetwórczych. Dla mnie to zwykła ściema - komentuje Jacek Zarzecki
- KE mydli oczy ludziom tym, że będzie przeszkalała teraz 650 inspektorów, którzy będą to kontrolowali - na miejscu w krajach Mercosur - w gospodarstwach rolnych i zakładach przetwórczych. Dla mnie to zwykła ściema - komentuje Jacek Zarzecki
Źródło: J. Zarzecki/ Canva
Podpisanie umowy z Mercosur jest już niemalże przesądzone. Komisja Europejska uspokaja, że rolnicy będą mogli liczyć na rekompensaty. Do tej pory jednak, zdaniem Jacka Zarzeckiego, taki fundusz nie powstał. - To jest zwykłe mydlenie oczu - stwierdza Zarzecki.
Spis treści:

    Najbliższe dni są kluczowe, jeśli chodzi o umowę Mercosur. Planowane na najbliższą środę posiedzenie PE może jeszcze nadać zupełnie inny bieg sprawie. Na ten temat, ale i o nastrojach wśród rolników, przepalonych szansach i wątpliwej zapowiedzi kontroli żywności przez europejskich inspektorów w Brazylii.  

    Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

    Czy polscy rolnicy chcą polexitu? Dlaczego nastroje antyeuropejskie mogą rosnąć? Co w najbliższym czasie wydarzy się w związku z umową z Mercosur? Do czego może doprowadzić drugi wniosek o skierowanie umowy do TSUE przez prawicowych europosłów? Co z zapowiadanymi przez Brukselę rekompensatami dla rolników? O tym rozmawiamy z Jackiem Zarzeckim z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny.

    Możliwe zawieszenie umowy z Mercosur na 2 lata

    17 stycznia w Paragwaju ma zostać podpisana umowa UE - Mercosur i zacząć obowiązywać od marca. Z drugiej strony jednak są komunikaty, zgodnie z którymi, pewne jej zapisy jeszcze będą procedowane. Co do której zatem części porozumienia wiadomo, że nic już więcej nie da się wynegocjować na arenie UE?

    W życie wejdzie ta część handlowa. A więc zatwierdzone są już wielkości kontyngentów i zasady wymiany handlowej odnośnie poszczególnych rodzajów produktów. Parlament Europejski ma jeszcze dwie opcje zablokowania wejście w życie tej umowy. Po pierwsze, może ją odrzucić. Mam jednak wątpliwości, że mogłoby się tak stać. Gdyby jednak do tego doszło, umowa musiałaby być na nowo procedowana. Ale realnie nie ma szans na to. Jeżeli popatrzymy na to, jaka jest sytuacja w Europarlamencie, to zdamy sobie sprawę, że nie ma szans na to, by mogło do tego dojść. Mniejszości blokującej dla umowy nie będzie. Drugi wariant jest taki, że eurodeputowani, wściekli po tym, jak ich potraktowały Komisja Europejska i prezydencja cypryjska, wyłączając z częściowego procedowania, mogą podjąć decyzję 21 stycznia, że skierują umowę do TSUE. To spowoduje zawieszenie umowy na około 2 lata.

    Czytaj też:
    Zarzecki: Przestańmy się oszukiwać, że powstrzymamy Mercosur

    Czy w przeszłości dochodziło do sytuacji, w których Parlament Europejski był wykluczany przy procedowaniu tak ważnych umów? Czy to jest precedens?

    To jest precedens. To jest osłabianie jedynego organu Unii Europejskiej, który jest wybierany w bezpośrednich wyborach, który jest głosem wyborców, nie urzędników, nie głów państwa, nie polityków, tylko jest głosem społeczeństwa - ponad 400 milionów obywateli Unii Europejskiej.

    KE chce być legislatorem, przyjmującym i realizatorem

    To pokazuje, jak bardzo KE zależy na tym, żeby ta umowa weszła w życie. W przypadku jednak, gdy Parlament Europejski przyjmie tę umowę, musi być jeszcze ratyfikowana przez parlamenty poszczególnych krajów?

    No tak, ale to może być długotrwały proces, dlatego Komisja Europejska nie popełnia tego samego błędu, co było w przypadku umowy handlowej CETA z Kanadą. Umowa z Mercosur jest w ten sposób skonstruowana, że jeżeli zostanie przyjęte przez Europarlament i ratyfikowana przez przynajmniej jeden z krajów, to de facto wejdzie w życie. To jest dosyć taka ciekawa konstrukcja prawna, pewien fikołek, ale Komisja Europejska odrobiła pracę domową z poprzednich umów handlowych. Pokazuje też, że różne zasady i warunki stosuje do różnych umów tak, jak jej wygodniej. Z jednej strony mówi, że nie może zmuszać kraju, z którym podpisuje umowę handlową do stosowania tych samych praktyk produkcji, jak w Unii Europejskiej. Z drugiej jednak strony mamy umowę handlową DCFTA  z Ukrainą, gdzie jest zapis o dalszej liberalizacji handlu, jeśli Ukraina spełni w 2028 roku wymogi w zakresie środków ochrony roślin i dobrostanu zwierząt.

    Czytaj też:
    Co wydarzy się dziś w sprawie Mercosur? "To grozi wzrostem nastrojów antyeuropejskich"

    To są niepokojące doniesienia, które świadczą o tym, że Komisja Europejska staje się tworem, który coraz bardziej zaczyna żyć własnym życiem, poza kontrolą obywateli…

    Wykluczanie Parlamentu Europejskiego czy też obniżanie rangi Parlamentu Europejskiego w podejmowaniu tak ważnych decyzji i niewsłuchiwanie się w głos społeczeństwa pokazuje jednoznacznie, że Komisja Europejska próbuje sobie zabrać prawo do wszystkich trzech organów funkcjonowania Unii Europejskiej: Rady UE, Parlamentu i Komisji Europejskiej. Jednocześnie chce być legislatorem, przyjmującym i realizatorem.

    Czy rzeczywiście tak może być, o czym wspomniał pan w piśmie do ministra Sikorskiego, że postawa Komisji Europejskiej może rodzić coraz bardziej daleko idące antyeuropejskie nastroje? Czy coraz częściej będzie mówiło się o polexicie?

    Prawda jest taka, że uprawianie polityki nie może być uprawianiem polityki walca drogowego, a taką politykę uprawia Komisja Europejska. Wydaje się jej, że jest najmądrzejsza, że wszystko wie. Tylko że jakby tak było, to byśmy nie mówili dzisiaj o deregulacji. To jest deregulacja przepisów, które sama Unia Europejska stworzyła. Przykładem doskonałym bezsensownego tworzenia prawa jest to, co się dzieje z EUDR-em, który jest przekładany. Sama Komisja Europejska mówi o tym, że wprowadzamy te przepisy, później się okazuje, że nie jest kompletnie przygotowana do ich implementacji od strony technicznej. To samo jest z raportowaniem ESG. Te wszystkie omnibusy nie dotyczą przecież przepisów prawa, które zostały stworzone w kosmosie - tylko przez Komisję Europejską.

    Zarzecki: każdy, kto mówi dziś o wystąpieniu Polski z Unii Europejskiej jest idiotą

    Rolnicy będą tymi, którzy, gdyby doszło do referendum, zagłosują za wyjściem Polski z UE?

    Mimo że niektórzy próbują wmawiać, iż rolnicy są tą grupą antyeuropejską, to ostatni sondaż pokazuje, że jeżeli dzisiaj by było głosowanie o akcesji do Unii Europejskiej, to tylko trzynaście procent rolników by było przeciw. Sektor rolny naprawdę wykorzystał świetnie szansę wejścia do UE. Mimo to uważam, że powinniśmy - i to jest zadanie dla rządu -  pokazywać, co nam dało te 20 lat członkostwa w Unii Europejskiej, jak się rolnictwo zmieniło, jak się Polska zmieniła, ale z drugiej strony powinniśmy naprawiać tę Unię Europejską, bo oczekuje tego społeczeństwo. Jeżeli tego nie będziemy robili, to te ruchy antyeuropejskie będą rosły w siłę. I może być tak za chwilę, że na wojence między PiS-em i PO będą wygrywały partie antyeuropejskie.

    Czy z pana perspektywy rośnie poparcie młodych rolników w kierunku Konfederacji i partii Grzegorza Brauna?

    To jest problem w dużej mierze komunikacji. Nie widziałem żadnych badań, które jasno na to wskazywałyby. Wiemy, że połowa wyborców Brauna w wyborach prezydenckich to mieszkańcy obszarów wiejskich. To nie są stricte rolnicy. No, ale rzucanie haseł o polexicie jest nośnym hasłem, bo to niezależność, wolność, swoboda i tak dalej. Tylko jeżeli popatrzymy na to brutalnie, z punktu widzenia rolnictwa, to nie byłoby większej tragedii dla naszego sektora, gdybyśmy dzisiaj wyszli z Unii. Bylibyśmy traktowani jak kraj trzeci, który miałby swoje kontyngenty, który tak czy siak musiałby spełniać przepisy w zakresie wszystkich norm produkcji. Straciłby jednak dostęp do największej wartości, jaką jest wspólny rynek Unii Europejskiej. Każdy, kto mówi dziś o wystąpieniu Polski z Unii Europejskiej jest idiotą. I ja to będę powtarzał z całą mocą i jeszcze bardziej, bo trzeba być naprawdę ślepcem, żeby nie widzieć, ile na akcesji tym skorzystaliśmy.

    Ze wszystkich możliwości jednak chyba nie skorzystaliśmy, skoro w wielu głosach da się wyczuć sporą krytykę.

    Zgadza się. Sporo potencjału przepaliliśmy. Nie udały nam się grupy producenckie, gdzie przepisy od 20 lat mamy takie same. Mówimy o tym, że rolnicy powinni się jednoczyć, a z drugiej strony przepisy pozostają praktycznie takie same. Dużą winę jednak widzę po stronie organizacji rolniczych. Za mało włączamy się w proces decyzyjny, za mało wychodzimy z własnymi inicjatywami. Głównie piszemy pisma, żeby politycy coś zrobili. Jesteśmy skłóceni ze względu na poglądy polityczne. Choć, gdy są protesty, rolnicy jednoczą się wokół jakiejś sprawy, to przestaje mieć znaczenie na jaką partię głosują. Ale potem znów pojawia się impas. Uważam, że w nas, rolnikach jest za mało inicjatywy, która kładzie na stół realne propozycje.

    Czytaj też:
    Produkcja rolna coraz mniej opłacalna. Będzie przełom w podejściu do grup producenckich?

    A wracając do umowy z Mercosur. Rozumiem, że jeszcze w kontekście wzmocnionych klauzul ochronnych trwa walka?

    16 grudnia Parlament Europejski zagłosował za poprawkami do klauzul bezpieczeństwa i one praktycznie w 90% spełniały nasze oczekiwania. Wprowadzono zasadę wzajemności, czyli wzajemność w zakresie produkcji, był wprowadzony szybszy czas reakcji. Pojawił się zapis, zgodnie z którym Komisja Europejska musi podjąć odpwiednie kroki, a nie to, że może i tak dalej. Brakowało tylko jeszcze jednej rzeczy - automatyzmu. I nagle w trilogu (nieformalne negocjacje międzyinstytucjonalne gromadzące przedstawicieli Parlamentu Europejskiego, Rady Unii Europejskiej i Komisji Europejskiej - przyp. red.), w ciągu półtorej godziny przedstawiciel Parlamentu Europejskiego poszedł kompletnie na rękę Komisji Europejskiej, bo zgodził się na podniesienie progów do 8%, zastąpienie słów: Komisja Europejska „musi” - słowami „może”, że nie ma zasad wzajemności. Praktycznie wróciliśmy do punktu wyjścia. I dokument w takiej wersji poszedł na posiedzenie Coreper, który znów zmienił zapisy w taki sposób, że obniżył te progi do 5%. Teraz ta sprawa wraca do Parlamentu Europejskiego. Parlament Europejski ma dwa wyjścia. Albo zatwierdzi propozycję przegłosowaną przez Coreper i Komisji Europejskiej. Może też odrzucić propozycję trilogu i wprowadzić jeszcze, powiedzmy, mocniejsze klauzule, związane z automatyzmem.

    Czytaj też:
    Umowa z Mercosur będzie podpisana. Oto fakty, jak produkuje się tam żywność

    Co konkretnie zakłada „automatyzm” w tych zapisach?

    To oznacza, że Komisja Europejska, w krytycznym momencie nie będzie rozpoczynać procedury wstrzymania importu, która może trwać nawet kilkanaście miesięcy, tylko automatycznie zadziała. Wtedy nie będzie mogła przeciągać w czasie procedur. Jeśli PE będzie stanowczo stać na swoim stanowisku, sprawa wróci znów na posiedzenie trilogu, gdzie będą dogadywane szczegóły. Ja mam nadzieję, że europoseł Krzysztof Hetman, jak zapowiadał, będzie walczył o to, by klauzule bezpieczeństwa były jak najbardziej ostre.  Najśmieszniejsze w całej dyskusji o umowie Mercosur jest to, że są politycy, którzy mówili, że te klauzule bezpieczeństwa nic nie dają, a okazuje się, że to ostatnia deska ratunku dla europejskich rolników. Warto pamiętać o tym, że łącznie polscy eurodeputowani byli autorami i współautorami 91 z około 258 poprawek. Teraz gra toczy się właśnie o te kwestie, by jak najbardziej zabezpieczyć interesy rolników.

    Komu zależy na rolnictwie, a komu na gierkach politycznych?

    Wniosek o skierowanie umowy do TUSE złożył już wcześniej Krzysztof Hetman. W ostatnim czasie zrobiła to też polska prawica. Czy ta gra polityczna może wpłynąć negatywnie na efekt finalny?

    Wniosek europosła Hetmana był pierwszy i zakładał sprytnie, że będzie jedno stanowisko Parlamentu Europejskiego oraz jedno głosowanie w sprawie opinii. Wniosek prawicy, zgłoszony w ostatniej chwili, który jest praktycznie identyczny, wprowadza sztuczny podział, rozbija inicjatywę i stawia w kontrze do reszty. Daje eurodeputowanym wybór, który wniosek poprzeć. W efekcie drastycznie zmniejsza to szanse na przyjęcie jakiegokolwiek projektu. Jest to walka plemienna na pełnej. Uważam, że jeśli prawica naprawdę chce pomóc rolnikom, powinna wycofać swój wniosek do TSUE, zamiast rozbijać głosy. To czas prawdziwego testu: komu zależy na rolnictwie, a komu na gierkach politycznych.

    Rekompensaty dla rolników, którzy stracą na umowie z Mercosur to fikcja

    A co z funduszem gwarancyjnym związanym ściśle z umową z Mercosur?

    Takie rozwiązanie zaproponował minister rolnictwa Stefan Krajewski. Na dziś jednak nie ma żadnych dodatkowych pieniędzy dla rolników. Budżet jest w takiej samej wysokości, w jakiej był. Te 10% na obszary wiejskie Komisja Europejska zapowiedziała już wcześniej. Ale to też nie jest tak, że będzie to z kiesy UE, tylko to kraje członkowskie mogą decydować o tym, czy dadzą te 10% na obszary wiejskie czy też nie. Natomiast kompletną abstrakcją dla mnie jest radość z informacji, że przeznaczono dodatkowe 45 mld euro dla europejskich rolników, o czym głośno mówią Włosi. Jest to nieprawda. Jest to tylko przyspieszenie możliwości wydawania środków z późniejszego okresu programowania. To trochę tak jakby dać dziecku dzisiaj kieszonkowe, które dostałoby za rok.

    Czytaj też:
    Minister rolnictwa zapowiada polską tarczę przed Mercosur. Będzie blokada towarów?

    Ale z Brukseli płynie komunikat, że KE wyodrębniła w budżecie dodatkowe środki na łagodzenie negatywnych skutków wynikających z napływu towarów z Ameryki Południowej

    I jest to dla mnie smutne. Jest jeden wspólny fundusz zabezpieczeń, z którego rekompensaty wypłacane są rolnikom, którzy ponoszą straty w wyniku klęsk żywiołowych, pojawiania się chorób zakaźnych zwierząt itd. Powtarzam, nie ma żadnego dedykowanego funduszu dla sektorów wrażliwych, które mogłyby ponieść straty w związku z umową Mercosur.

    Rolnicy liczą na te pieniądze i zapowiadają, że będą o nie walczyć - również 20 stycznia w Strasburgu

    Pamiętajmy, że w tym porozumieniu handlowym najważniejsze są dwie rzeczy: cła i konkurencyjność. Na litość boską, nie jesteśmy w stanie konkurować na jednym rynku z kimś, kto nie musi przestrzegać tych samych norm produkcji, które my przestrzegamy. I to jest kolejny dla mnie element manipulacji. Komisja Europejska powtarza cały czas, że każdy produkt, który wjeżdża do Unii Europejskiej, musi spełniać zasady fitosanitarne i  bezpieczeństwa żywności. Tylko to obowiązuje od wielu lat i dotyczy wszystkich produktów wjeżdżających do UE. A chodzi o metody produkcji. Jeżeli my nie mamy możliwości stosowania tych środków ochrony roślin, które obniżają koszty i wpływają na opłacalność, to czemu oni mogą takie środki stosować i sprzedawać nam produkty, które zostały  wytworzone przy użyciu tych środków? Jeżeli my mamy ostre przepisy w zakresie dobrostanu zwierząt, to dlaczego oni takich przepisów nie mają? Dlaczego, jeżeli my mamy takie przepisy w zakresie ochrony zdrowia społecznego, dlaczego oni ich nie mają? I to nie jest tak, że my chcemy mieć takie możliwości jak oni. My chcemy, żeby oni produkowali według najwyższych norm, które my spełniamy. Wbrew pozorom to jest banalnie proste: uczciwość i konkurencja. KE mydli oczy ludziom tym, że będzie przeszkalała teraz 650 inspektorów, którzy będą to kontrolowali - na miejscu w krajach Mercosur - w gospodarstwach rolnych i zakładach przetwórczych. Dla mnie to zwykła ściema.

    Czytaj też:
    Murawiec: Warszawa nadal na celowniku rolników. Policja łamała prawo podczas protestu

     

    • Tagi:
    • Zarzecki
    • mercosur
    • wołowina
    Dorota Andrzejewska
    Dziennikarka magazynu „Wieści Rolniczych”, portalu wiescirolnicze.pl i Wieści Rolnicze TV. Masz pytania lub wątpliwości - napisz: [email protected]
    Zobacz wszystkie wpisy autora
    Podobne artykuły
    Prawo i finanse

    Rolnicy przegrali bitwę o Mercosur? Politico: Wciąż mają przewagę 

    13 stycznia 2026
    Przepisy

    Co wydarzy się dziś w sprawie Mercosur? "To grozi wzrostem nastrojów antyeuropejskich"

    9 stycznia 2026
    Prawo i finanse

    Minister rolnictwa zapowiada większe dopłaty i nowy ekoschemat. "Pierwszy taki w Europie"

    8 stycznia 2026
    Newsy

    To ogromna mobilizacja rolników. 9 stycznia do Warszawy wjedzie tysiąc ciągników

    5 stycznia 2026
    Newsy

    Tak rolnicy protestowali 30 grudnia. Zapowiadają szturm na Warszawę [VIDEO]

    31 grudnia 2025
    Bydło i mleko

    RHD szansą dla hodowców bydła? Bariery: rzeźnie, rozbiór i limity sprzedaży

    31 grudnia 2025
    Przepisy

    Nowe okoliczności w sprawie umowy z Mercosur. Jest kolejna blokada

    22 grudnia 2025
    Bydło i mleko

    Rynek bydła mięsnego i wołowiny rośnie w siłę. Przebijamy ceny w Europie

    24 listopada 2025
    Warto wiedzieć
    Pomoc unijna
    Koniec "świętych" pieniędzy na rolnictwo. Bruksela planuje zmiany po 2027 roku
    16 stycznia 2026
    Newsy
    Krajewski walczy o rolników. 53,8 mld euro eksportu i nowe rynki zbytu
    16 stycznia 2026
    KRUS
    Brakuje ci lat do emerytury z KRUS? Ten zapomniany czas może uratować twój staż
    16 stycznia 2026
    Najnowsze
    Pomoc unijna
    Przelewy z ARiMR popłyną do rolników szybciej. Padły ważne zapowiedzi
    16 stycznia 2026
    Newsy
    Kary dla producentów tłuszczów! IJHARS odkryła oszustwa na etykietach
    16 stycznia 2026
    Newsy
    Krajewski walczy o rolników. 53,8 mld euro eksportu i nowe rynki zbytu
    16 stycznia 2026
    Pomoc unijna
    Koniec "świętych" pieniędzy na rolnictwo. Bruksela planuje zmiany po 2027 roku
    16 stycznia 2026
    Newsy
    Gospodarstwa rolne na celowniku! Sprawdzą opłacalność
    16 stycznia 2026
    Wieści Rolnicze
    Wieści Rolnicze
    Dane kontaktowe
    Wieści Rolnicze
    RP Digital Sp. z o.o.
    NIP: 5273128894
    REGON: 529596954
    tel. +48 627 47 15 31
    ul. Prosta 51
    00-838 Warszawa
    [email protected]
    Numer dyżurny -- 501 267 226
    Kategorie
    • Ceny Rolnicze
    • Newsy
    • Hodowla
    • Uprawy
    • Owoce i warzywa
    • Technika
    • Prawo i finanse
    • Sylwetki
    • Video
    • Dla Domu
    © 2026 WieściRolnicze
    • Redakcja
    • Reklama
    • Kontakt
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    • Konkursy
    • Deklaracja dostępności