Ceny nawozów. Wiele wskazuje na to, że wzrosną
Sytuacja na rynku rolnym staje się coraz bardziej napięta. Z jednej strony mamy do czynienia z drastycznymi spadkami cen skupu zbóż, trzody chlewnej i mleka, przez co ich poziom często spada poniżej granicy opłacalności produkcji, a z drugiej - koszty produkcji nieustannie rosną, napędzane między innymi przez wysokie ceny nawozów mineralnych.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Ceny nawozów są wysokie, ale niższe niż w okresie rekordowych notowań w 2022 roku
Pogłębiająca się dysproporcja między kosztami a przychodami stawia pod znakiem zapytania płynność finansową wielu gospodarstw. Jaki w tym udział miały zatem ceny nawozów? Notowania w ubiegłym roku utrzymywały się na dość stabilnym poziomie. I po okresie obniżek, które miały miejsce między październikiem 2022 a grudniem 2024 wydawało się, że sytuacja na rynku się unormowała i wyciszyła. Niestety to błędne odczucie. Rok 2026 bowiem to czas zmian w przepisach, które realnie wpłyną na ceny nawozów.
- Do podwyżek cen nawozów może się przyczynić pełne wdrożenie od początku stycznia 2026 r. mechanizmu CBAM (mechanizm dostosowania cen na granicach z uwzględnieniem emisji CO2), które może nie tylko wpłynąć na wzrost cen importowanych nawozów azotowych, ale też zmniejszyć skalę przywozu nawozów z krajów trzecich - wyjaśnia Arkadiusz Zalewski z Instytutu Ekonomiki i Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
W opinii specjalisty pierwsze zauważalne podwyżki cen nawozów azotowych widoczne były już pod koniec minionego roku, które prawdopodobnie się utrzymają.
- Wiele wskazuje na to, że w związku z kumulacją kilku czynników, działających na ceny w kierunku ich wzrostów, podwyżki cen detalicznych nawozów azotowych na krajowym rynku, w szczególności w I kwartale br., są całkiem możliwe - sądzi Zalewski.
Wpływ na grudniowe podwyżki miało kilka kluczowych czynników, m.in. szybujące ceny gazu.
- W styczniu br. byliśmy świadkami zauważalnych podwyżek cen gazu ziemnego do poziomów najwyższych od połowy 2025 r. Gaz ziemny to około 60-80% kosztów produkcji nawozów azotowych, a zatem niewykluczone, że wzrost tych kosztów może oznaczać podwyżki cen mocznika, saletry czy innych nawozów azotowych - zauważa specjalista.
Niskie ceny zbóż i trzody chlewnej ograniczą zakupy nawozów
Z wieloletnich obserwacji można wywnioskować, że początek roku kalendarzowego to tradycyjnie okres sezonowego wzrostu popytu na nawozy azotowe. Skumulowanie zakupów w krótkim czasie potęguje zmienność rynkową. Niemniej jednak utrzymujące się niskie ceny na podstawowych rynkach rolnych nie sprzyjają inwestycjom w środki produkcji.
- W mojej ocenie popyt chociaż sezonowo wzrośnie, będzie prawdopodobnie mniejszy w porównaniu z latami poprzedzającymi skokowe podwyżki cen nawozów. Bariera popytowa będzie zatem w pewnym stopniu hamować wzrosty cen, które są możliwe w związku z jednoczesnym oddziaływaniem czynników związanych z importem nawozów do Polski czy też kosztami produkcji nawozów - podsumowuje Zalewski.
- Tagi:
- ceny nawozów
- nawozy




























