Zastoiska wodne na polach. Mamy kolejne powody do zmartwień...
Sytuacja na polach jest niejednoznaczna. Z jednej strony mamy do czynienia z dużą ilością wody, która jest zbawienna dla przesuszonych w ostatnich latach gleb, z drugiej – gwałtowne roztopy przy nieprzepuszczalnym podłożu tworzą realne zagrożenie dla kondycji roślin. I
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Informacje o stanie upraw pochodzą z najnowszego komunikatu Platformy Sygnalizacji Agrofagów oraz bezpośrednich relacji środowiska rolniczego.
Stan ozimin po zimie. Diagnoza IOR-PIB
Eksperci z Instytutu Ochrony Roślin - PIB nie pozostawiają złudzeń co do zagrożeń fizjologicznych. W oficjalnym komunikacie czytamy:
- Kolejnym problemem przedwiośnia 2026 roku są podtopienia. Gruba pokrywa śnieżna, zamarznięta gleba, nagłe ocieplenie oraz opady tworzą idealne warunki do powstawania rozlewisk wody na dużych obszarach plantacji, szczególnie w zagłębieniach terenu. Podtopienia zbóż są najczęściej skutkiem gwałtownego topnienia śniegu przy zamarzniętej glebie lub intensywnych opadów deszczu.
Oziminy narażone są wtedy na dodatkowy stres wynikający z nadmiaru wody i zastoisk utrzymujących się przez kilka dni (około 5–7). Takie warunki prowadzą do niedotlenienia systemu korzeniowego, co powoduje osłabienie roślin i zwiększoną podatność na porażenia przez patogeny chorobotwórcze. W kolejnych etapach obserwuje się żółknięcie, gnicie, a nawet zamieranie roślin.
Stan ozimin po zimie. Głos praktyków
Mimo alarmujących doniesień o podtopieniach, rolnicy z regionów narażonych na suszę, takich jak Wielkopolska, dostrzegają w obecnej aurze pewne pozytywy. Szymon Stachowiak, młody rolnik gospodarujący na 350 hektarach w Chwalęcinie, uspokaja:
- Na polach mamy obecnie sporo zastoisk wodnych. Oczywiście budzi to pewien niepokój, ale znam specyfikę tej ziemi - drenaż jest naprawiony i sprawny, więc gdy tylko puści zmarzlina, woda powinna zejść. Choć w przeszłości zdarzały się konieczne przesiewy w takich miejscach, w tym roku sytuacja nie wygląda tragicznie. Jest to zupełnie inny scenariusz niż przed rokiem, kiedy pod koniec lutego jeździliśmy ciągnikami po polu, jak po asfalcie. Dziś, 25 lutego, o wjeździe nie ma mowy, ale paradoksalnie ta wilgoć mnie cieszy. Wielkopolska powoli wysycha, robi się z niej pustynia, więc każdy litr wody w glebie jest na wagę złota.
Do tego, z czym mamy do czynienia na plantacjach odnosi się również Juliusz Młodecki, Prezes Krajowego Związku Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych. Choć sytuacja obecna sytuacja utrudnia poruszanie się po polu, prezes KZPRiRB uspokaja, że zagrożenie ma charakter lokalny. Dopóki woda nie stoi na roślinach dłużej niż 10 dni, nie powinna wyrządzić większych szkód. - Wymarznięcie dotyczy całej plantacji, natomiast zastoiska są punktowe - wyjaśnia szef KZPRiRB.
- Tagi:
- zastoiska wodne
- oziminy




























