Ta choroba zamienia owoce w... kamienie. Podano wyniki najnowszych badań [KOMUNIKAT IOR-PIB]
W branży sadowniczej istnieją patogeny, które przez lata pozostają nieuchwytne dla tradycyjnych metod badawczych. Jednym z nich jest choroba o wciąż nierozpoznanej etiologii, która niszczy strukturę owoców gruszy, czyniąc je niesprzedawalnymi. Najnowsze doniesienia z Instytutu Ogrodnictwa – PIB rzucają jednak nowe światło na ten problem, wskazując na prawdopodobnego sprawcę zniszczeń w polskich sadach.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Niszczycielska siła ukryta w miąższu
Problem nie jest nowy, ale jego skala i podstępna natura budzą niepokój. Choroba uderza przede wszystkim w jakość handlową owoców, choć symptomy można zauważyć również na innych częściach drzewa. „Jedną z niszczycielskich chorób roślin, przenoszonych przez szczepienie, o wciąż nierozpoznanej etiologii, jest kamienistość miąższu gruszek (ang. Pear stony pit (PSP))” – czytamy w oficjalnym komunikacie.
Najbardziej charakterystyczne objawy pojawiają się na owocach już kilka tygodni po kwitnieniu. „Na młodych owocach tworzą się ciemnozielone plamy, w miejscach, gdzie wzrost komórek jest ograniczony, podczas gdy otaczająca zdrowa tkanka nadal rośnie”. Efektem końcowym są poskręcane owoce z tkanką, której często „są one niemożliwe do przecięcia nożem i sprawiają, że owoce stają się niesmaczne i nie nadają się do konsumpcji/sprzedaży”.
Przełomowe badania polskiego instytutu
Przez lata winą za ten stan rzeczy obarczano wirusa jamkowatości pnia jabłoni (ASPV), jednak najnowsze badania przeprowadzone w 2025 roku przez ekspertów z InHort mogą zmienić to postrzeganie. Dzięki zaawansowanym metodom sekwencjonowania (NGS) udało się zidentyfikować innego podejrzanego.
W komunikacie wyjaśniono procedurę badawczą: „Zbiory odczytanych sekwencji analizowano w IO-PIB, w szczególności pod kątem obecności fragmentów wirusa zielonej marszczycy jabłek (AGCaV). We wszystkich 10 próbkach stwierdzono obecność (sekwencji) wirusa AGCaV”. Naukowcy podkreślają, że „oznacza to, że wysokie jest prawdopodobieństwo udziału tego wirusa w ostatecznym wyjaśnieniu etiologii kamienistości miąższu gruszek”.
Uwaga na materiał do szczepienia i odmiany-nosiciele
To, co czyni kamienistość miąższu szczególnie groźną, to sposób jej rozprzestrzeniania. Nie przenoszą jej mszyce ani miodówki, lecz... sam człowiek. „Głównym sposobem rozprzestrzeniania się jest działalność człowieka: szczepienie, okulizacja lub pobieranie sadzonek z zainfekowanych drzew „matek””.
Szczególną ostrożność należy zachować przy konkretnych odmianach:
- Wysoko podatne: 'Bera Boska' (najsilniej dotknięta), 'Seckel' i 'Komisówka'.
- Uśpione zagrożenie: „Grusze odmiany ‘Bonkreta Williamsa’ mogą przenosić wirusa bez widocznych wżerów ani deformacji, co oznacza, że sadownicy mogą nieświadomie przenosić chorobę na inne drzewa”.
Jak chronić sad przed „kamieniami”?
Zima to czas zakupu drzewek, dlatego kluczowe jest sprawdzanie certyfikatów. Według ekspertów, nie istnieje żadna .metoda leczenia zainfekowanych już drzew. „Jedynym skutecznym sposobem postępowania jest sadzenie certyfikowanego materiału wolnego od wirusów”. W przypadku stwierdzenia choroby w sadzie komercyjnym, jedynym wyjściem jest karczowanie chorych osobników.
Warto również pamiętać o odróżnieniu PSP od niedoborów boru czy uszkodzeń przez pluskwy, które dają płytsze objawy.





























