Od marca znaczne obostrzenia dla wielu rolników. Co oznaczają w praktyce?
Zmiany obejmują przede wszystkim użytkowania środków o skrajnie wysokiej toksyczności. Choć są one bardzo skuteczne w zwalczaniu szkodników magazynowych i gryzoni, w niewłaściwych rękach mogą stanowić bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Fumiganty - większe bezpieczeństwo dla ludzi i środowiska
Zmiany w przepisach są odpowiedzią na liczne przypadki zatruć, w tym także śmiertelnych, wynikających z niewłaściwego stosowania środków do fumigacji. Ich celem jest skuteczne ograniczenie dostępu do szczególnie niebezpiecznych substancji osobom, które nie posiadają wymaganych uprawnień. Nowe rozwiązania mają zwiększyć bezpieczeństwo użytkowników oraz zmniejszyć ryzyko zagrożeń dla zdrowia ludzi i środowiska.
O tym jak groźny jest kontakt z fumigantami opowiadał jakiś czas temu Wieściom Maciej Zaczek z laboratorium J.S. Hamilton Poland, należącego do grupy badawczo-kontrolnej w Europie Środkowo-Wschodniej:
- Po zabiegu fumigacji wydzielany jest gaz - fosforowodór. Przez określoną ilość czasu, przeważnie od 3 do 30 dni, zabija on wszystkie szkodniki. Dlatego bardzo ważną czynnością po zastosowaniu zabiegu fumigacji jest przewentylowanie towaru.
Ziarno, które trafia do laboratorium często niestety nie zostaje w odpowiedni sposób przewietrzone, co stanowi realne zagrożenie dla życia i zdrowia osób mających z nim kontakt. W praktyce zatem zmiany wprowadzone w przepisach oznaczają nie tylko zwiększenie bezpieczeństwa bezpośrednich użytkowników, ale również osób, które mają kontakt ze sfumigowanym ziarnem w późniejszym etapie.
- Jeżeli to wejdzie w życie i będzie przestrzegane, to się skończy czarny rynek obrotu środkami do fumigacji, a ludzie, którzy są nieuprawnieni, nie będą mogli sami zabiegu fumigacji robić. Dlatego jesteśmy bardzo zadowoleni, bo dla nas to też będzie bezpieczniejsze. Dla ludzi postronnych i dla społeczeństwa to jest bardzo dobra zmiana - mówi Maciej Zaczek.
Fumigantu na paragon już nie kupisz
Nowe prawo znacznie ograniczy dostęp do środków fumigacyjnych. Ich zakup będzie możliwy wyłącznie po pełnej identyfikacji nabywcy. Każda transakcja zostanie dokładnie zarejestrowana, co ma wyeliminować anonimowy obrót tymi substancjami. Sprzedaż „na paragon” przestanie być dopuszczalna. Dodatkowo sprzedawcy zostaną zobowiązani do prowadzenia szczegółowego rejestru klientów, którzy nabyli środki do fumigacji. Każda transakcja będzie możliwa do odtworzenia i kontroli.
Fumigacja tylko dla wykwalifikowanych
Nowe rozporządzenie ma obowiązywać od 6 marca 2026 r. Dla profesjonalnych rolników, którzy legalnie stosują fumigację i posiadają aktualne szkolenia, zmiany będą miały głównie charakter formalny. Konieczne będzie jedynie podanie danych do faktury przy zakupie preparatów. Najbardziej odczują je natomiast osoby, które próbowały nabywać środki fumigacyjne do użytku domowego lub poza oficjalnym obiegiem. Brak uprawnień naraża rolnika na wysokie kary finansowe.
Fumigacja pod ścisłym nadzorem. Lista substancji
Nowe przepisy obejmą przede wszystkim skrajnie niebezpieczne substancje czynne, takie jak fosforek glinu, fosforek magnezu oraz fluorek sulfurylu. To właśnie te środki były przyczyną tragicznych zatruć w 2024 roku, co bezpośrednio wpłynęło na decyzję o zaostrzeniu prawa.





























