Minister weźmie na tapetę komisje klęskowe? Ma to usprawnić ich pracę
W deszczu czy słońcu, w trudnym terenie, czasem w niesprzyjających warunkach, a innym razem – nawet w miejscach potencjalnie niebezpiecznych. Tak pracują komisje klęskowe.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Bez diet oraz ubezpieczenia - tak działają komisje klęskowe
Członkowie tych komisji nie otrzymują zwrotów kosztów dojazdu do gospodarstw, nie mówiąc już o wynagrodzeniu. Praca w komisji nie jest dodatkowo płatna z budżetu państwa, o co toczy się spór już od dłuższego czasu.
KRIR: Członkowie komisji klęskowych powinni być ubezpieczeni
Tym razem izby rolnicze podniosły temat ubezpieczeń od następstw nieszczęśliwych wypadków i OC dla członków komisji klęskowych, których również brak. Jak wskazuje samorząd rolniczy, w ostatnich latach komisje te pracują w warunkach dużej intensywności i presji czasowej, często podejmując czynności w terenie przy niesprzyjających warunkach pogodowych, na znacznych obszarach wymagających dojazdów, a także w miejscach potencjalnie niebezpiecznych.
- Pomimo istotnego charakteru wykonywanych zadań, osoby delegowane do pracy w komisjach nie otrzymują zwrotu kosztów podróży służbowych, a także nie są objęte odpowiednim ubezpieczeniem, co naraża je na ryzyko ponoszenia kosztów lub konsekwencji zdrowotnych - komentuje samorząd rolniczy.
Wniosek w tej sprawie trafił do resortu rolnictwa. Jednak, jak w styczniu w odpowiedzi wyjaśnił minister Stefan Krajewski: „aktualnie obowiązujące przepisy prawa nie przewidują finansowania ze środków budżetowych ubezpieczenia OC i NNW dla członków komisji”.
Według izb trzeba zatem zrobić wszystko, by takie regulacje prawne zaczęły obowiązywać. A przekazana przez resort rolnictwa informacja nie jest dla niej „satysfakcjonująca”.
„Członkowie izby rolniczych znają obowiązujące przepisy, które zdaniem samorządu rolniczego należy zmienić i właśnie z tego powodu zwracają się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o podjęcie działań w celu rozpoczęcia prac legislacyjnych dotyczących zmiany obowiązujących przepisów” – czytamy w piśmie przesłanym przez samorząd rolniczy w połowie stycznia.
Dalej wnioskujący argumentują, że „praca w komisjach szacujących straty wiąże się z wieloma podróżami, często w trudnym terenie, co może doprowadzić do wypadków i narazić członków komisji na uszkodzenie zdrowia i mienia. Zdaniem samorządu rolniczego wszyscy członkowie powinni mieć zapewnione ubezpieczenie OC i NWW ze środków przewidzianych na obsługę komisji lub z odpowiednich programów pomocowych” – wskazuje KRIR.
Apel o ujednolicenie przepisów regulujących funkcjonowanie komisji
Do ministra trafiły jeszcze dwa wnioski, złożone przez Warmińsko-Mazurską Izbę Rolniczą oraz Podlaską Izbę Rolniczą. Rolnicy z Podlasia wskazują na potrzebę doprecyzowania oraz ujednolicenia przepisów regulujących zasady powoływania oraz funkcjonowania komisji szacujących szkody w rolnictwie.
„Wnioskujemy o wprowadzenie jednoznacznego przepisu zobowiązującego wójta/burmistrza/prezydenta do wystąpienia do wojewody z wnioskiem o powołanie komisji szacującej szkody w przypadku wystąpienia niekorzystnych zjawisk atmosferycznych powodujących straty w rolnictwie oraz nałożenie obowiązku wyznaczenia przez gminę pracownika do udziału w pracach komisji” – apeluje Podlaska Izba Rolnicza.
Szacowanie szkód na polach do 7 dni. Możliwe?
Z kolei Warmińsko-Mazurska Izba Rolnicza apeluje o skrócenie terminu szacowania szkód przez komisje do 7 dni.
„W ocenie izby obecnie obowiązujące rozwiązania nie odpowiadają skali oraz dynamice zjawisk atmosferycznych, z jakimi coraz częściej mierzą się gospodarstwa rolne. Dłuższy czas oczekiwania na przeprowadzenie szacowania może prowadzić do zatarcia obrazu strat, zwłaszcza w przypadku upraw likwidowanych w związku z koniecznością dalszych prac agrotechnicznych” – podała Warmińsko-Mazurska Izba Rolnicza.
- Tagi:
- komisje klęskowe
- KRIR






























