W towarzystwie tych roślin pomidory przyniosą gorszy plon. Większość to popularne warzywa
Allelopatia to zjawisko biologiczne polegające na tym, że jedna roślina wydziela do środowiska (gleby, powietrza, wody) związki chemiczne wpływające na wzrost, rozwój lub kiełkowanie innych roślin – działając na nie hamująco lub pobudzająco. Dosyć często negatywny wpływ dotyczy roślin należących do tej samej rodziny botanicznej, dlatego przyciągają podobne choroby i szkodniki.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Jakich roślin nie sadzić obok pomidorów?
Niekorzystnym sąsiedztwem dla pomidorów jest papryka. Obie rośliny należą do psiankowatych, a więc w zasadzie większość chorób może dotknąć jedno i drugie. W praktyce może to oznaczać, że wystarczy jeden chory krzaczek, by za chwilę objawy będzie miała cała plantacja.
Podobny problem dotyczy ziemniaków. Są one szczególnie narażone na zarazę, która może szybko przenieść się na pomidory. Nie najlepszym pomysłem jest również sadzenie w pobliżu ogórków. Rośliny te mogą być atakowane przez podobne patogeny, a ich bliskość często skutkuje wolniejszym wzrostem i większą podatnością na choroby.
Pomidory mogą także rosnąć słabiej, jeśli w ich bezpośrednim sąsiedztwie znajdą się rośliny kapustne, takie jak kapusta czy brokuł. Niekorzystnie na rozwój pomidorów mogą wpływać również koper, buraki, groszek zielony czy fenkuł.
Warto też przypomnieć, że zwłaszcza właścicielom małych ogródków, że zasady „złego” i „dobrego” sąsiedztwa dotyczą też sadzenia po sobie roślin rok po roku. Jeśli wiemy, w jednym miejscu działki w danym roku mieliśmy np. ziemniaki, w kolejnym sezonie nie sadźmy tam pomidorów. Głównym powodem jest kumulowanie się w glebie patogenów i szkodników. Zalecana przerwa między uprawami które nie lubią swojego towarzystwa to ok. 3-4 lata. Rozwiązaniem może być wymiana podłoża. To rozwiązanie sprawdzi się zwłaszcza w przypadku upraw w szklarniach i tunelach.
Najlepsze sąsiedztwo dla pomidorów
Choć niektóre rośliny działają niekorzystnie, inne mogą wspierać pomidory. Warto sadzić w ich pobliżu gatunki, które odstraszają szkodniki, poprawiają strukturę gleby lub korzystnie wpływają na wzrost. Dobrym towarzystwem są m.in. cebula i czosnek, które ograniczają występowanie niektórych chorób grzybowych. Korzystnie działają także zioła, takie jak bazylia czy majeranek – nie tylko poprawiają mikroklimat wokół roślin, lecz także odstraszają część owadów. Marchew i pietruszka dobrze wykorzystują przestrzeń w glebie, nie konkurując nadmiernie z pomidorami o składniki pokarmowe.
W jakiej glebie sadzić pomidory?
Pomidory powinno się sadzić w glebie która ma odczyn lekko kwaśny do obojętnego. Optymalne pH to przedział od ok. 5,5 do 6,5. Jeśli pH jest zbyt niskie (gleba zbyt kwaśna), roślina może mieć problem z pobieraniem wapnia, co prowadzi do suchej zgnilizny wierzchołkowej owoców. Trzeba też wiedzieć, że gleba powinna być przepuszczalna i lekka – korzenie muszą mieć dostęp do tlenu. W ciężkiej, gliniastej ziemi mogą zacząć gnić. Z drugiej strony podłoże w którym posadzimy pomidory musi być bogate w próchnicę. Najlepiej sprawdzają się gleby piaszczysto-gliniaste, które dobrze zatrzymują ciepło.
Trzeba też pamiętać, że pomidory to rośliny o wysokim zapotrzebowaniu na składniki odżywcze. Przed sadzeniem warto wzbogacić glebę np. kompostem. To najlepsza i najmniej ryzykowna opcja. Można go wymieszać z ziemią w stosunku 1:1. Stosować można również obornik, ale koniecznie przekompostowany. Świeży może „spalić” korzenie. Ostatnią rzeczą, o jakiej warto przypomnieć, jest temperatura podłoża. Powinna wynosić ok. 12-15 st. C.
Czytaj też: Wysiej w tym terminie pomidory na rozsadę w domu. Latem zbierzesz obfite plony



























