Wołowina z niedozwolonym hormonem wzrostu. Czy trafiła do Polski?
Nie cichną echa skandalu , który obiegł media w całej Unii Europejskiej, związany z wykryciem w importowanym mięsie niedozwolonego hormonu wzrostu. Konsumenci pytają o kontrole sprowadzanej z innych krajów żywności, minister rolnictwa odpowiada.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Skażone mięso na unijnym rynku
Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu holenderskie służby poinformowały o tym, że kilka partii mięsa, które sprowadzono z Brazylii - skażone były estradolem. Jest to hormon wzrostu - zakazany w Unii Europejskiej w produkcji bydła.
Co z kontrolami na granicy?
Do sprawy natychmiast odnieśli się przedstawiciele branży rolnej, którzy stwierdzili, że afera ta uwidacznia ogromny problem, przed którym europejski sektor wołowiny ostrzega od lat.
- Nie jest to jedynie incydent techniczny ani pojedynczy błąd w łańcuchu dostaw, lecz sygnał pokazujący realne ryzyko związane z brakiem pełnej wzajemności standardów produkcji pomiędzy UE a krajami Mercosur. Wykrycie substancji zakazanej w unijnej produkcji bydła ponownie stawia pytania o skuteczność systemu kontroli importu oraz praktyczne egzekwowanie zasad, które obowiązują europejskich producentów - wskazuje Jacek Zarzecki z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny.
KE wydała nakaz
Zareagowała też Bruksela. Komisja Europejska zwróciła się do wszystkich punktów kontroli granicznej UE o zwiększenie częstotliwości kontroli fizycznych mięsa importowanego z Brazylii. „Będzie to kontynuowane do czasu rozwiązania problemu" – wskazała KE.
Minister rolnictwa uspokaja
Stanowisko zajął także minister rolnictwa Stefan Krajewski. Zapewnił, że Polska nie była odbiorcą przesyłek objętych unijnym systemem RASFF, a partia zakwestionowana w innym państwie UE nie weszła do obrotu w kraju.
- Zawsze naszym priorytetem jest konsument. Kontrole trwają cały czas. W razie niepokojących sygnałów służby weryfikują ich wyniki jeszcze raz. Na pierwszym miejscu stawiamy bezpieczeństwo żywności, która trafia na nasze stoły. System kontroli żywności w Polsce działa w sposób stały, a jego celem jest szybkie reagowanie i eliminowanie wszelkich potencjalnych nieprawidłowości. Konsumenci mogą mieć pełne zaufanie do mięsa dostępnego na polskim rynku - przekonuje minister Stefan Krajewski.
Zaznaczył dalej, że mięso oraz żywność dostępne na polskim rynku są stale monitorowane przez służby kontrolne. Podkreślił, że nadzór obejmuje zarówno rutynowe kontrole, jak i szybkie działania podejmowane w przypadku sygnałów wymagających weryfikacji.
Kontrole obejmują zakłady przetwórcze, rynki hurtowe, sieci handlowe oraz inne miejsca wprowadzania żywności do obrotu.
Informacje dotyczące wołowiny z Brazylii są konsekwencją audytu Komisji Europejskiej przeprowadzonego w tym kraju w październiku 2025 roku. Jego wyniki zostały przekazane państwom członkowskim, a właściwe służby monitorują sytuację w ramach unijnych procedur bezpieczeństwa żywności – wskazuje w komunikacie MRIRW.



























