Wieści Rolnicze
  • Strona główna
  • Ceny Rolnicze
      • Żywiec wieprzowy
      • Żywiec wołowy
      • Zboża
      • Owoce
      • Warzywa
      • Analizy rynkowe
      Słabe ceny, słaby handel w skupach zbóż. Aktualne informacje z rynku
      Duże zmiany w cenach ziemniaków. Ile aktualnie kosztują?
      Ceny mleka w dół o 23%, a świń - o 17%. Trudny początek roku
      Ceny tucznika drgnęły w górę! O ile?
  • Newsy
  • Hodowla
      • BYDŁO I MLEKO
      • TRZODA CHLEWNA
      • DRÓB
      • INNE HODOWLE
      • ŻYWIENIE
      • WYPOSAŻENIE BUDYNKÓW INWENTARSKICH
      • ZDROWIE I DOBROSTAN
      2 mln zł wsparcia dla hodowców. Zobacz szczegóły programu
      Będą kolejne strefy niebieskiego języka. Ma to pomóc w walce z chorobą
      Ceny mleka w dół o 23%, a świń - o 17%. Trudny początek roku
      Ta choroba obejmuje coraz więcej stad. To powinno cię zaniepokoić
  • Uprawy
      • ZBOŻA
      • INNE UPRAWY
      • NAWOŻENIE
      • CHOROBY I SZKODNIKI
      • UPRAWA GLEBY
      • PRZECHOWALNICTWO
      • Owoce i warzywa
      Prawdziwe boom. Areał tej rośliny w Polsce wzrósł w ostatnich latach aż czterokrotnie
      Zima 2026 kontra oziminy. Czy czekają nas przesiewy?
      Uprawiasz rzepak? Mamy dobre wieści dla producentów
      Pod górkę i pod wiatr. Najdłuższa kampania cukrownicza od lat...
  • Technika
      • CIĄGNIKI
      • MASZYNY
      • URZĄDZENIA
      Agravis Technik Polska będzie sprzedawał ładowarki Magni
      Bizon nie dawał już rady, więc kupił nowy sprzęt. Rolnik z Pomorza ma 110 ha, 101 owiec i bydło
      Te kombajny możesz kupić dzięki wsparciu z ARiMR. Co zrobić, by poprawnie złożyć wniosek?
      Z ostatniej chwili. Nagle odwołano jedno z najważniejszych wydarzeń rolniczych
  • Prawo i finanse
      • VAT
      • EKONOMIKA
      • POMOC UNIJNA
      • PRZEPISY
      • WNIOSKI DO POBRANIA
      • KRUS
      • GIEŁDOWY RYNEK ROLNY
      Te zmiany pozwolą rolnikom zmniejszyć koszty. Szykują się uproszczenia w dopłatach
      Jak „odziedziczyć” dopłaty z ARiMR? Wielu popełnia te trzy błędy
      Na tym w przyszłości będą zarabiać rolnicy. "Potencjał na 8 mld rocznie"
      Za kilka dni będzie już za późno! Jeśli tego nie zrobisz, stracisz pieniądze z ARiMR
  • Sylwetki
  • Video
  • Dla domu
      • Kulinaria
      • Hotblog
      • Koła gospodyń wiejskich
      • Zdrowie
      Roślinne trendy 2026: Jakie kwiaty doniczkowe będą hitem?
      Koniec stycznia to kluczowy moment dla tych kwiatów. Działaj, nim będzie za późno
      Twoje rośliny marnieją? Rozwiązanie masz w kuchni za mniej niż 2 złote
      Sansewieria to „roślina z żelaza”. Zimą przegrywa jednak z popularnym błędem
  • iEKO iLOGICZNIE
      • Ekologia z certyfikatem
      • Dobre praktyki w uprawie roślin
      • Zrównoważony chów zwierząt
      • Odnawialne źródła energii
      • Zdrowa żywność
      • Środki pomocowe
      Artykuł sponsorowany Fotowoltaika dla rolnika. Jak skorzystać z pomocy ekspertów PGE?
      Trzy duże nabory ARiMR jeszcze w tym roku. Wsparcie od 200 tys. do 1,5 mln zł
      Od tego zależy, ile można zarobić na biogazowni rolniczej
      Czy agrowoltaika może zagwarantować plony i przychody rolnika?
  • Wieści Rolnicze
  • Gnojowica - już nie zło konieczne, a bardzo cenny nawóz

Gnojowica - już nie zło konieczne, a bardzo cenny nawóz

i-eko i-logicznie - Dobre praktyki w uprawie roślin 6 listopada 2022 07:00 Łukasz Tyrakowski Aktualizacja: 6 listopada 2022 09:24
Gnojowica - już nie zło konieczne, a bardzo cenny nawóz
Źródło: Łukasz Tyrakowski
Optymalne wykorzystanie gnojowicy i pofermentu przynosii gospodarstwom rolnym duże oszczędności, przy okazji redukując przykry zapach i chroniąc środowisko.
Spis treści:

    Optymalne wykorzystanie gnojowicy i pofermentu przynosii gospodarstwom rolnym duże oszczędności, przy okazji redukując przykry zapach i chroniąc środowisko. Jest to możliwe dzięki osprzętom, w jakie można wyposażać wozy asenizacyjne. Wraz ze wzrostem świadomości rolników, popularność tych urządzeń rośnie.

    Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

    - Jeszcze 10 lat temu gnojowica często była złem koniecznym, ale to już się zdecydowanie skończyło. Dzisiaj jest to bezcenny nawóz - mówi Marcin Rachwał - przedstawiciel firmy Samson Agro sprzedającej na polskim rynku wozy asenizacyjne z aplikatorami - marek Pichon i Samson. - Każdy kilogram azotu z gnojowicy jest bardzo ważny i w perspektywie roku przynosi duże oszczędności. Prowadzimy badania nad doglebowym stosowaniem tego nawozu i już przed pięcioma laty oszczędności dla gospodarstwa utrzymującego 100 krów mlecznych w perspektywie roku kształtowały się na poziomie 10-20 tys. euro. Dzisiaj ta kwota jest kilkukrotnie wyższa - podkreśla specjalista. Wszystko dzięki temu, że ciecz za pomocą aplikatorów jest jednocześnie rozlewana i mieszana z glebą. Zapobiega to utlenianiu się azotu (przede wszystkim) do atmosfery, a takie straty przy rozlewaniu rozbryzgowym mogą wynosić nawet kilkadziesiąt procent. W przypadku stosowania aplikatorów wykorzystywany jest praktycznie cały potencjał pożądnych pierwiastków w nawozie naturalnym, a utlenianie się tlenków azotu jest na poziomie ok. 5%. Korzyści są więc widoczne gołym okiem. - Sprzedaję te maszyny już 10 rok. Na początku, kiedy rozmawiałem z rolnikami o "beczkach", mało kto szukał profesjonalnych rozwiązań do aplikacji nawozu. Dzisiaj zauważamy, że sprzedaż samych aplikatorów jest o kilkadziesiąt, a niejednokrotnie nawet kilkaset procent większa, w porównaniu do zaledwie kilku lat wstecz. Przejście na taki system aplikacji jest nauniknione. Prędzej czy później większość gospodarstw będzie w takie maszyny wyposażona - podkreśla specjalista.

    Drogie nawozy tylko przyspieszą zmiany... kurs został dawno obrany

    Według Marcina Rachwała dzisiejsze ceny nawozów mogą tylko przyspieszyć przejście polskich rolników na korzystanie z tych specjalistycznych urządzeń. - Czasy, w jakich żyjemy, i koszty, z którymi musimy się zmierzyć, są najważniejszym argumentem dla wielu rolników do poszukiwania oszczędności. Właściwie wszyscy jedziemy na jednym wózku. Jeżeli rolnik widzi korzyści kupując taki sprzęt, to producenci mają z tego tytułu miejsca pracy i wszystko się kręci - zaznacza Rachwał. A oszczędności rolnika, to nie koniec korzyści, jakie płyną ze stosowania specjalistycznych urządzeń. - Oprócz tego, że roślina łatwiej przyswaja taki nawóz, przyczyniamy się do ochrony środowiska - zaznacza ekspert, podkreślając, że używanie aplikatorów wstrzykujących gnojowicę do gleby sprawia, że jest znacznie mniejsze ryzyko przedostawania się gnojowicy do wód gruntowych lub jej spłukiwania do naturalnych cieków i zbiorników. A przy okazji praktycznie likwidujemy występowanie nieprzyjemnego zapachu. Jest to niezmiernie ważne, jeśli mamy pola zlokalizowane przy obszarach gęsto zaludnionych lub miastach. - Są już kraje, w których rozlewanie tradycyjne - płaszczowe jest zakazane. W Polsce jeszcze nie ma takich rygorów. Często jednak nasi klienci mówią o problemie z zapachem, który staje się przyczyną konfliktów międzysąsiedzkich - zaznacza Mariusz Janik - przedstawiciel marki Joskin, która opracowała i wdrożyła na rynek aplikatory już na przełomie lat 80. i 90-tych ubiegłego wieku. Wszystko za sprawą... holenderskich przepisów. W kraju, który jest dużym odbiorcą maszyn tej marki, już w tamtych latach wprowadzono obowiązek doglebowej aplikacji gnojowicy. Podobnie jest we Francji. Wspomina o tym Hubert Bricout, właściciel gospodarstwa położonego w miejscowości Rzeczyn w woj. zachodniopomorskim, które działa na areale 1.500 ha i utrzymuje 1.600 sztuk bydła. - Pochodzę z Francji i tam nie wolno już rozlewać gnojowicy rozbryzgowo. To generuje smród i duże straty azotu. Poza tym nawozy zdrożały, więc nie możemy sobie pozwolić na takie marnowanie ważnych składników - tłumaczy rolnik prowadzący gospodarstwo w Polsce od 25 lat. Wozy asenizacyjne z aplikatorami pracują u niego już od długich lat. W ostatnim czasie Bricout zakupił jednak w nową "beczkę" marki Pichon wyposażoną w talerzowy aplikator doglebowy. - Głównym powodem inwestycji było to, że wybudowaliśmy niedawno nowy zbiornik na gnojowicę o pojemności 4 tys. kubików, więc potrzebowaliśmy większego wozu, żeby móc to szybko rozwozić. A jak już wydajemy pieniądze, to lepiej mieć full opcję. Cena była wysoka, ale według mnie warto w taki sprzęt inwestować - podkreśla rolnik, zaznaczając że zakaz rozlewania rozbryzgowego rozlewania gnojowicy z czasem zapewne zostanie wprowadzony także w Polsce.

    Talerzówki, kultywatory lub łyżwy

    Od momentu powstania i wprowadzenia na rynek pierwszych aplikatorów minęło już prawie pół wieku, więc, jak można się domyślić, obecnie ilość rozwiązań dostępnych na rynku dla rolników jest bardzo szeroka. Urządzenia różnią się przede wszystkim sposobem mocowania, szerokością, wydajnością i rodzajem elementów roboczych, które z kolei mają bezpośrednie przełożenie na moc ciągnika potrzebnego do współpracy z takim sprzętem. Bardzo różne w związku z tym są również ceny, które wahają się od kilku tysięcy, aż do wartości przewyższających koszta samych wozów asenizacyjnych. - Jeżeli chodzi o narzędzia spulchniające ziemię, to najkorzystniejsze cenowo są maszyny sztywne - 3-4 metrowe. Jeśli szerokość się zwiększa, dochodzi ich składanie, a cena rośnie - mówi Marcin Rachwał.

    Najważniejszym kryterium wyboru aplikatora do gospodarstwa jest jednak rodzaj uprawy. Na łąkach najlepiej sprawdzą się rampy z łyżwami, które mogą mieć szerokość nawet kilkunastu metrów. W przypadku pól uprawnych zdecydowaną przewagę mają aplikatory redlicowe oraz talerzówki - najczęściej dostępne w szerokościach od 3 do 6 metrów. - Modele z zębami umożliwiają pracę na głębokości do 15 cm. Sztywne zęby są przeznaczone raczej do gleb piaszczystych, a sprężyste lepiej sprawdzają się na gruntach cięższych lub kamienistych. Modele talerzowe mogą osiągać głębokość roboczą do 10 cm. Wymagają one więszej mocy, ale gwarantują lepsze wymieszanie nawozu z glebą - wyjaśnia Adam Chmurak - przedstawiciel firmy Joskin. - Większej mocy potrzebuje talerzówka, ponieważ filozofia pracy tego urządzenia jest taka, że aby uzyskać pożądany efekt, ciągnik musi rozwinąć odpowiednią prędkość - precyzuje Marcin Rachwał z firmy Samson Agro. - Dane pokazują, że praca z aplikatorem talerzowym wymaga w granicach 30-40 KM więcej na metr szerokości urządzenia. W przypadku, gdy wóz asenizacyjny ma 30 tys. litrów - sam potrzebuje ciągnika o mocy 280-300 KM. Gdy doposażymy go w 4-metrowy aplikator, to należy dołożyć jeszcze przynajmniej 120 KM mocy traktora - dodaje. Aplikatory talerzowe wyposażone są standardowo w dwa rzędy talerzy. - Przedni rząd przygotowuje, spulchnia ziemię, następnie za pomocą specjalnych lejków gnojowica wtłaczana jest w ziemię i zaraz za tym drugi rząd talerzy zagarnia wszystko, doprawiając wierzchnią warstwę gleby - tłumaczy Marcin Rachwał.

    Opisywany przez eksperta przykładowy wóz asenizacyjny pracuje w gospodarstwie Łukasza Grzybowskiego, w miejscowości Barzkowice (woj. zachodniopomorskie). Rolnik oprócz dużego areału i hodowli, świadczy usługi rolnicze. Stąd decyzja o zakupie tak dużej maszyny. - W rejonie Stargardu jest wiele bardzo dużych obszarowo gospodarstw. Pola są tutaj długie i wybór rolnika pod względem pojemności był spowodowany właśnie tym. Sprzęt pracuje na polu przez cały czas, a nie np. wraca na pusto, bo zabrakło gnojowicy - zwrócił uwagę Marcin Rachwał, podając jeszcze jeden element na który należy zwrócić uwagę przed zakupem maszyny.

    Nieco mniejsze zapotrzebowanie na moc w porównaniu do "talerzówek" mają aplikatory redlicowe, nazywane też kultywatorami. - Przy tak dużej beczce, o której mówiłem wcześniej, zapotrzebowanie na moc ciągnika w przypadku zastosowania aplikatora redlicowego o tej samej szerokości - 4 m wynosi już około 340 KM - zaznacza Rachwał. Ostatnią grupą, którą można sklasyfikować pomiędzy dwiema powyższymi są rampy łyżwowe. Charakteryzują się one tym, że nacinają darń na głębokość kilku centymetrów i tam wlewana jest ciecz, tym samym wymagają jeszcze mniejszych ciągników niż aplikatory kultywatorowe.

    Mikser - konieczny łącznik, ale czy każdy wóz się nada?

    Nieodłącznym elementem wozu asenizacyjnego wyposażonego w aplikator do gnojowicy jest mikser, który rozdziela ciecz na poszczególne sekcje i zapobiega uciążliwemu zapychaniu się węży. Urządzenie to w ofercie najpopularniejszych firm odpowiada nie tylko za miksowanie materiału zawierającego ciała włókniste, ale zapewnia również cięcie ciał obcych. Często posiada także zbieracz kamieni, który oddziela od przepływającej cieczy weszelkie niepożądane elementy. - Mikser w naszym wypadku wyposażony jest w cztery talerze tnące, które napędzane są za pomocą silnika hydraulicznego - podaje Marcin Rachwał. Jeśli rolnik chce doposażyć swój wóz asenizacyjny w system precyzyjnej aplikacji, przede wszystkim musi sprawdzić, czy maszyna jest dostosowana do montażu osprzętu tylnego. Warto jednak zaznaczyć, że praktycznie każda nowo wyprodukowana "beczka" posiada tzw. przygotowanie do układu zawiesznie, więc nawet po zakupie można bezproblemowo domontować tylny TUZ w celu dołączenia aplikatora. Ważne są także kwestie pojemności i wytrzymałości wozu, ponieważ, jak można się domyślić, nie do każdego wozu można zamontować konkretne osprzęty.

    ZOBACZ TAKŻE: Produkują mleko i oszczędzają na nawozach [VIDEO]

    Precyzyjna aplikacja

    Najczęściej wykorzystawaną obecnie metodą regulowania dawki rozlewanej gnojowicy lub pofermentu są czujniki przepływu. W połączeniu z czujnikami prędkości pozwalają one dostosować dawkę cieczy wybraną przez rolnika. Pojawiają się jednak również nowoczesne urządzenia, które na bieżąco sprawdzają zawartość gnojowicy w poszczególne pierwiastki podczas podawania jej do gleby. Eliminuje to ryzyko przenawożenia powodującego wyleganie upraw oraz niedostatecznego nawożenia powodującego niskie plony. - Dzięki takim urządzeniom wiemy, ile składników poszło do gleby z każdego wozu asenizacyjnego. Wtedy bardzo łatwo przeliczyć, ile roślina może tego pobrać i jakich składników musimy jej jeszcze dostarczyć - tłumaczy Marcin Rachwał. - Nie są to jeszcze zbyt często wykorzystywane systemy, ale myślę że ich popularność będzie z roku na rok rosła - tak jak wcześniej było z samymi aplikatorami - precyzuje ekspert.

    Poferment można podawać przez cały rok

    W zdecydowanej większości, wozy asenizacyjne z aplikatorami są wykorzystywane do precyzyjnego rozlewania gnojowicy. Równie dobrze sprawdzą się jednak przy pofermencie - czyli pozostałości z produkcji biogazu rolniczego, który według użytkujących go rolników ma podobną wartość jako nawóz dla roślin. - Dużą zaletą pofermentu jest jednak to, że może być on stosowany, po odpowiednim przebadaniu, przez cały rok. Nie obowiązują go więc terminy wymagane przy stosowaniu gnojowicy - zaznacza Marcin Rachwał. Co prawda na terenie Polski pracuje obecnie zaledwie około 120 biogazowni rolniczych, jednak według zapewnień Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, w niedalekiej przyszłości mają one stać się ważnym źródłem produkcji biogazu. Jedno jest pewne - potencjał jest duży, a polityka Unii Europejskiej i obecny kryzys energetyczny może ten trend znacznie przyspieszyć, generując tym samym znacznie większą ilość wartościowego dla rolników nawozu. A ci, z profesjonalnym sprzętem, będą wiedzieli, jak go optymalnie wykorzystać.

    ZOBACZ TAKŻE: Rolnik z Francji prowadzi w Polsce gospodarstwo od 25 lat [VIDEO]

    • Tagi:
    • nawożenie
    • technika
    • gnojowica
    Łukasz Tyrakowski
    Podobne artykuły
    Nawożenie

    Te przepisy zaostrzyły się od stycznia. Kary dla rolników wzrosły do ponad 4,5 tys. zł

    25 stycznia 2026
    Materiał Promocyjny Inne

    Wyprzedaż rocznika 2025. Samochody dostawcze FORD PRO już od 64 900 zł

    23 stycznia 2026
    Inne uprawy

    Druga dawka azotu precyzyjnie pod wschodzące ziemniaki

    23 listopada 2025
    Dla domu

    Koniec listopada to ostatni dzwonek. Inaczej iglaki wpadną w zimową pułapkę

    23 listopada 2025
    Przepisy

    To jeden z kluczowych terminów dla rolników. Jutro ostatni dzień, od listopada duże kary

    30 października 2025
    Dla domu

    Wielki błąd ogrodników. Jesienią taki nawóz osłabi wrzosy

    28 września 2025
    Dla domu

    Zależy ci na ekologicznej uprawie? Posiej tę roślinę jesienią, a wzbogaci glebę w azot

    19 września 2025
    Uprawy

    Niby nic wielkiego, a ma duży wpływ na plon pszenicy. Zrób te 5 kroków

    18 września 2025
    Warto wiedzieć
    Pomoc unijna
    Ta dopłata to nawet 40 tys. zł na gospodarstwo. Program ruszy w tym roku
    31 stycznia 2026
    Newsy
    Nie daj się nabrać na te "dopłaty" i "zwroty". Takie wezwania trafiają też do rolników
    31 stycznia 2026
    Przepisy
    Zmiany w dopłatach do zalesień i zadrzewień. Rolnicy zyskają nowe możliwości od 2026
    31 stycznia 2026
    Najnowsze
    Dobre praktyki w uprawie roślin
    Przyszłość rolnictwa na wyciągnięcie ręki. Tu będą czołowi eksperci i liderzy branży agro
    20 października 2025
    Artykuł sponsorowany
    Odnawialne źródła energii
    Fotowoltaika dla rolnika. Jak skorzystać z pomocy ekspertów PGE?
    27 sierpnia 2025
    i-eko i-logicznie
    Trzy duże nabory ARiMR jeszcze w tym roku. Wsparcie od 200 tys. do 1,5 mln zł
    26 lipca 2025
    i-eko i-logicznie
    Od tego zależy, ile można zarobić na biogazowni rolniczej
    15 lipca 2025
    Odnawialne źródła energii
    Czy agrowoltaika może zagwarantować plony i przychody rolnika?
    26 czerwca 2025
    Wieści Rolnicze
    Wieści Rolnicze
    Dane kontaktowe
    Wieści Rolnicze
    RP Digital Sp. z o.o.
    NIP: 5273128894
    REGON: 529596954
    tel. +48 62 332 20 46
    ul. Prosta 51
    00-838 Warszawa
    [email protected]
    Numer dyżurny -- 501 267 226
    Kategorie
    • Ceny Rolnicze
    • Newsy
    • Hodowla
    • Uprawy
    • Owoce i warzywa
    • Technika
    • Prawo i finanse
    • Sylwetki
    • Video
    • Dla Domu
    © 2026 WieściRolnicze
    • Redakcja
    • Reklama
    • Kontakt
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    • Konkursy
    • Deklaracja dostępności