Jak chronić róże przed chorobami grzybowymi? Te zabiegi trzeba wykonać na przedwiośniu
Róże należą do najpiękniejszych roślin ogrodowych, jednak jeśli zostaną zaatakowane przez patogeny, szybko mogą utracić swój atrakcyjny wygląd. Jedną z najgroźniejszych chorób grzybowych jest czarna plamistość liści, choć poważne zagrożenie stanowi również rdza, szara pleśń oraz zamieranie pędów. Zarodniki grzybów, które wywołują te choroby, potrafią przetrwać zimę na liściach, pędach i w glebie, a gdy wzrośnie poziom wilgoci oraz temperatura, infekcja szybko zaczyna się rozwijać. Z tego względu należy zacząć działać jeszcze zanim róże rozpoczną intensywną wegetację.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Jakie choroby zagrażają różom na przełomie zimy i wiosny?
Jedną z najczęściej występujących chorób róż jest czarna plamistość liści wywoływana przez grzyb Diplocarpon rosae. Zarodniki tego patogenu zimują na opadłych liściach, w glebie oraz na chorych pędach i są przenoszone w czasie deszczu. Patogen aktywuje się w momencie, gdy temperatura wzrasta do około 15–25 stopni i pojawia się wysoka wilgotność. Pierwsze objawy tej choroby widoczne są zwykle dopiero późną wiosną lub latem. Na liściach pojawiają się jasnobrązowe plamy, które z czasem ciemnieją i stają się czarne. Tkanka wokół plam żółknie, a liście zaczynają masowo opadać. Osłabiona róża rośnie wolniej i słabiej kwitnie. Jakie choroby mogą jeszcze zaatakować rośliny w okresie przedwiośnia?
Drugim częstym problemem jest rdza róży. Objawia się żółtymi plamami na górnej stronie liści, natomiast od spodu pojawiają się pomarańczowe skupiska zarodników. W końcu liście deformują się, zasychają i opadają. Chorobę wywołują grzyby, które zimują na pędach i opadłych liściach. Rozwojowi infekcji sprzyja wilgoć oraz moczenie liści podczas podlewania.
Niebezpieczna bywa również szara pleśń. Jeśli dojdzie do zakażenia, na płatkach kwiatów pojawiają się wodniste plamy, które szybko się powiększają. Finalnie kwiaty gniją i pokrywają się szarym nalotem, a sama choroba łatwo przenosi się na pędy, które zaczynają zamierać. Infekcję wywołuje grzyb Botrytis cinerea, który szybko rozwija się w warunkach wysokiej wilgotności.
Jeszcze inną chorobą, która może zacząć rozwijać się już w okolicach przedwiośnia, jest zamieranie pędów róż. Wywołuje ją ten sam grzyb co szarą pleśń oraz kilka innych, które mogą zimować na pędach. Objawia się brązowieniem i zasychaniem fragmentów łodyg. Infekcja często zaczyna się w miejscu uszkodzenia lub cięcia róż.
Źródłem większości chorób grzybowych, które atakują rośliny, jest wysoki poziom wilgoci, słaba cyrkulacja powietrza, pozostawienie resztek roślinnych pod krzewami oraz zbyt gęste sadzenie krzewów.
Jak walczyć z chorobami grzybowymi?
Walkę z chorobami najlepiej zacząć już na przełomie lutego i marca. Jeśli w poprzednim sezonie wystąpiła jedna z opisanych wcześniej chorób grzybowych, możemy być niemal pewni, że w tym roku problem się powtórzy, a zarodniki tylko czekają na pojawienie się odpowiednich warunków. Co należy zrobić?
Czytaj też: Uprawiasz kawę arabską w doniczce? Zimą nie popełnij tego błędu
Najlepszą profilaktyką jest utrzymywanie porządku wokół róż. Należy na bieżąco pozbywać się resztek roślinnych wokół krzewów i wyrzucać je do odpadów biologicznych. Nie powinno się ich kompostować, ponieważ mogą zawierać zarodniki grzybów.
Należy zachować dużą ostrożność podczas podlewania, kierując wodę bezpośrednio na glebę. Trzeba pamiętać, że moczenie liści w dużym stopniu zwiększa ryzyko rozwoju chorób.
Gdy na różach pojawią się pierwsze liście, musimy regularnie kontrolować ich stan. Jeśli zauważymy pierwsze objawy choroby, trzeba wykonać opryski preparatami przeznaczonymi do zwalczania konkretnej choroby grzybowej. W przypadku czarnej plamistości warto stosować naprzemiennie różne preparaty, aby zwiększyć skuteczność działania. Przy szarej pleśni dobrze sprawdzają się preparaty biologiczne. Zawierają one grzyba, który pasożytuje na Botrytis cinerea i skutecznie go zwalcza.
Obok chemicznej ochrony można stosować metody naturalne. W przypadku czarnej plamistości dobrze sprawdza się profilaktyczny oprysk z mleka. Najlepiej użyć mleka świeżego lub pasteryzowanego o wysokiej zawartości tłuszczu. Rozcieńcza się go wodą w proporcji 1:5. Róże można opryskiwać co 2-3 tygodnie. Jeśli zauważymy pierwsze objawy infekcji, warto zwiększyć częstotliwość oprysków do jednego w tygodniu.
W przypadku szarej pleśni i rdzy sprawdza się oprysk ze skrzypu polnego. Do przygotowania wywaru potrzebujemy około 200 g suszu, które zalewamy 10 l wody. Całość odstawiamy na dobę, a następnie zagotowujemy i trzymamy na ogniu przez 30 minut. Gdy wywar ostygnie, rozcieńczamy go wodą (proporcja 1:3) i spryskujemy krzewy.
Jeśli zauważymy podejrzane zmiany na pędach, trzeba jak najszybciej usunąć zainfekowane części roślin, tnąc je kilka centymetrów poniżej miejsca infekcji. Jednocześnie postarajmy się nie uszkodzić innych pędów. Rany po cięciu smarujemy maścią ogrodniczą. Po każdym cięciu trzeba dezynfekować narzędzia, ponieważ zarodniki grzybów mogą przetrwać na sekatorach nawet przez kilka tygodni. Oprócz tego warto wzmacniać odporność róż, stosując odpowiednie nawozy. Zdrowe, dobrze odżywione krzewy rzadziej chorują. Pamiętajmy też, że róże powinny rosnąć w miejscu przewiewnym i niezbyt gęsto.





























