Zarzecki: to dziś ważą się dalsze losy polskiego rolnictwa. Ważne rozmowy na Beefforum
500 uczestników, w tym 30 panelistów z różnych zakątków Europy - przedstawicieli świata polityki i organizacji rolniczych oraz branży przetwórczej skupiła już dwunasta edycja Międzynarodowego Forum Sektora Wołowiny Beefforum. Podczas wystąpień i debat podejmowano kwestie dotyczące wyzwań, z jakimi mierzy się europejski sektor wołowiny w nowej rzeczywistości geopolitycznej i klimatycznej.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
W trakcie rozmów wielokrotnie przewijał się wątek przeobrażeń rynkowych w związku z zawieraniem międzynarodowych umów handlowych oraz nowym podejściem do gospodarki rolnej w Europie. O nowej WPR podczas debaty na 12. Europejskim Forum Wołowiny, mówił chociażby Janusz Wojciechowski, były unijny komisarz rolnictwa:
Zarzecki: Rolnictwo i konkurencyjność, głupcze!
Rolnicy, czy tego chcą czy nie, muszą pogodzić się zmianami i w odpowiedni sposób przygotować do nich - również w kontekście transformacji sektora w kierunku obniżenia emisji i dekarbonizacji. Konkurencyjność i odporność to słowa klucz tej edycji Beefforum.
- W roku 1992 jednym z haseł wyborczych Billa Clintona była: „gospodarka, głupcze!.” Dziś natomiast powinniśmy powiedzieć sobie: rolnictwo i konkurencyjność, głupcze! Dziś powinniśmy odpowiedzieć na pytanie, co powinniśmy zrobić, by rolnictwo polskie odpowiadało na wyzwania geopolityczne, konsumentów, i tego, czego oczekują od nas, nasi rządzącymi. Najbliższe miesiące będą pokazywały – w jakim kierunku będzie szło polskie i europejskie rolnictwo - skomentował na samym początku eventu Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny.
Wierzbicki: Nie ma transformacji bez odpowiedzialnych decyzji politycznych
O tym, że rolnictwo jest aktualnie w punkcie zwrotnym mówił Jerzy Wierzbicki, przewodniczący Rady Sektora Wołowiny.
- Zakończymy się negocjacje z krajami Mercosur. Wiemy, że umowa została podpisana. Rynek europejski zostanie w większym stopniu otwarty dla produktów z krajów Mercosur. Z jednej strony są umowy handlowe, z drugiej ambitne plany środowiskowe i klimatyczne. I nowa WPR. Z niecierpliwością czekaliśmy na decyzje KE, jakie będą ramy finansowe nowej WPR. Rozczarowaliśmy się – skomentował Wierzbicki.
Początkowo, jak dalej mówił, Komisja Europejska zdecydowała się przeznaczyć na rolnictwo niespełna 300 mld euro. A z przedstawionych przez niego wyliczeń, przygotowanych przez Farm Europe, wynika, że kwota, która mogłaby zrównoważyć inflację i nakłady, jakie spadły na rolników w związku z wymogami nakładanymi w obecnej WPR, wynosi 485 mld euro. Różnica zatem była spora, którą natychmiast zauważyli rolnicy.
- Po protestach rolniczych, KE wyszła z inicjatywą, by 10% z innej koperty wspólnego funduszu przeznaczyć na obszary wiejskie. 2/3 z tej rezerwy kraje członkowskie mogą przeznaczyć na rolnictwo wcześniej. To są pewne możliwości. Ale w puli jest nadal mniej, bo 400 mld euro. Pewne decyzje polityczne sprawiły, że rolnicy znaleźli się w strefie zgniotu. Wiemy, że Parlament Europejski intensywnie pracuje, by zwiększyć pieniądze na rolnictwo. I liczymy, że ten cel uda się osiągnąć. Nie będzie transformacji zrównoważonej, jeśli nie będzie odpowiedzialnych decyzji politycznych związanych z ulokowaniem środków, które by nas wsparły - mówił Jerzy Wierzbicki.
W odniesieniu do dekarbonizacji, stwierdził, że rolnicy będą nakłaniani do tego, by redukować emisję, jeżeli będą chcieli być konkurencyjni.
- Można patrzeć na to, jak na zagrożenie. Ale uważam, że musimy patrzeć na to, jak na szansę. Wspólny rynek, na który sprzedajemy ponad 80% naszej wołowiny, jest rynkiem, na którym możemy budować swoją konkurencyjność - skomentował Wierzbicki.
Nowy ekoschemat dla hodowców
Szansą dla producentów bydła mięsnego, jak dalej mówił Wierzbicki, może być uruchomienie planowanego nowego ekoschematu, który ma właśnie zachęcać rolników do praktyk niskoemisyjnych.
Wspomniał o nim, w swoim wystąpieniu także minister rolnictwa Stefan Krajewski.
- Podejmujemy działania na rzecz rozwoju hodowli zwierząt. Są to m.in. środki na dobrostan i rozszerzenie pakietu. Aby z jednej strony stawiać na niskoemisyjność, ale też, by w wachlarzu finansowania różnych inwestycji finansować zakup poskromów i przepędów, bo to jest nie tylko bezpieczeństwo i dobrostan zwierząt, ale też bezpieczeństwo rolników - osób, które obsługują te zwierzęta, dbają o nie. Z drugiej strony zwiększenie premii dla młodego rolnika z 200 do 300 tysięcy dla rolników, którzy deklarują chęć prowadzenia produkcji zwierzęcej. I to się wpisuje też w politykę Unii Europejskiej, zmianę pokoleniową, która musi następować. A widzimy, że w wielu miejscach jest dzisiaj problem z sukcesją, problem z przekazywaniem tych gospodarstw i te działania mają temu służyć - mówił Stefan Krajewski.
Minister rolnictwa zapowiada większe dopłaty i nowy ekoschemat. "Pierwszy taki w Europie"
Krajewski: Działamy w kierunku zdobywania nowych rynków zbytu dla polskiej wołowiny
Szef resortu rolnictwa podkreślił, że sektor wołowiny jest wzorem dla innych branż. Jego przewagą nad innymi jest posiadanie dobrze przygotowanej strategii rozwoju.
- Polska może stać się liderem, chociaż już niewiele brakuje, żeby być takim liderem - top of the top - w produkcji wysokiej jakości mięsa wołowego, które jest nie tylko smaczne, ale również przyjazne dla środowiska. Dzisiaj zajmujemy w produkcji piąte miejsce w Unii Europejskiej. A jeśli chodzi o eksport - to jest drugie miejsce wśród krajów, które starają się oczywiście też rozwijać swoje rolnictwo, swoje hodowle. Aż od 80 do 90% krajowej produkcji trafia na rynki zagraniczne. Polska wołowina jest eksportowana do ponad 70 krajów świata i to oczywiście zmieniamy. Otwieramy się na nowe rynki zbytu i te działania są ciągle prowadzone. Ostatnio chociażby Malediwy. Wydaje się, że to będzie mały rynek, jednak każde poszerzenie tego rynku, zwiększenie liczby odbiorców daje możliwość rozwoju - powiedział Krajewski.




























