8 tys. dramatów. Te przepisy zwolnią z długów osoby poszkodowane w "Czystym Powietrzu"?
Przypomnijmy: dla wielu mieszkańców polskiej wsi i mniejszych miejscowości, termomodernizacja domu w ramach programu "Czyste Powietrze" miała być sposobem na niższe rachunki.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Niestety, dla części z nich marzenie to zamieniło się w finansowy koszmar. Mechanizm był prosty i bezwzględny: natarczywi akwizytorzy, obietnice, pełnomocnictwo podpisane w dobrej wierze, a potem - znikająca firma i wezwanie do zwrotu pobranej zaliczki.
Czyste Powietrze. Będzie ustawa o pomocy dla poszkodowanych
Ministerstwo Klimatu i Środowiska wyciąga właśnie do takich poszkodowanych osób pomocną dłoń.
Resort przygotował projekt ustawy, który ma systemowo rozwiązać problem nierozliczonych zaliczek, których wartość szacuje się na, bagatela, 285 mln złotych.
Istota nowych przepisów pozwalać będzie beneficjentom, którzy zostali oszukani przez wykonawców, by mogli ubiegać się o zawieszenie dochodzenia zwrotu pieniędzy.
Co to oznacza w praktyce? Jeśli rolnik lub właściciel domu jednorodzinnego padł ofiarą oszustwa, nie będzie musiał martwić się windykacją ze strony Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Jest jednak ważny warunek: sprawa musi zostać zgłoszona organom ścigania (złożenie zawiadomienia o przestępstwie lub wszczęcie postępowania z urzędu).
To jednak nie wszystko. Projekt ustawy zakłada mechanizm, w którym to państwo - a konkretnie właśnie WFOŚiGW - weźmie na siebie ciężar walki z nieuczciwym przedsiębiorcą.
Po prawomocnym wyroku skazującym wykonawcę, poszkodowany beneficjent zostanie całkowicie zwolniony z długu. Co więcej, będzie mógł upoważnić Fundusz do dochodzenia naprawienia szkody bezpośrednio od firmy, która dopuściła się nadużyć.
- Po prawomocnym wyroku Sądu orzekającym winę wykonawcy beneficjent zostanie zwolniony z obowiązku zwrotu nierozliczonej zaliczki. Właściwy wojewódzki fundusz ochrony środowiska i gospodarki wodnej będzie mógł złożyć do Sądu wniosek o nałożenie obowiązku naprawienia szkody przez nieuczciwego wykonawcę, a beneficjent będzie mógł upoważnić WFOŚiGW do dochodzenia od wykonawcy spłaty należności - informują wprost w oficjalnym komunikacie przedstawiciele MKiŚ.
Skala problemu: 8 tysięcy dramatów
Liczby przytoczone przez resort klimatu działają na wyobraźnię. Szacuje się, że problem dotyczy ponad 8 tysięcy rodzin. To często osoby starsze, uboższe, które nie mają środków ani wiedzy prawnej, by walczyć z wyspecjalizowanymi podmiotami.
Dziś ministerstwo przyznaje zresztą wprost: stara wersja programu "Czyste Powietrze" (sprzed reformy w 2025 roku) była dziurawa.
Pozwalała na rozwój agresywnych technik sprzedażowych, gdzie wykonawca mógł inkasować zaliczkę (często 50 proc. dotacji) i rozpływać się w powietrzu lub wykonywał prace pozorowane.
"Nowe Czyste Powietrze"
Resort twierdzi przy tym jednocześnie, że obecna edycja programu, jest już bezpieczna.
Wprowadzono szereg zabezpieczeń, które mają uciąć możliwość takich nadużyć. Kluczową rolę odgrywają teraz operatorzy gminni i wojewódzcy, którzy prowadzą beneficjenta "za rękę", przez cały proces inwestycyjny.
Zmieniła się też weryfikacja wniosków. WFOŚiGW dokładniej przyglądają się kosztorysom, wyłapując próby zawyżania cen przez wykonawców. Choć - jak zauważają urzędnicy - może to wydłużać procedury wypłat i irytować czekających na przelew, jest to konieczne dla ochrony publicznych pieniędzy.
A te są niemałe. Rząd zabezpieczył na ten cel ponad 44 miliardy złotych, pochodzących m.in. z KPO i funduszy FEnIKS.
Co dalej? Projekt ustawy trafi teraz do uzgodnień i konsultacji. Ministerstwo deklaruje chęć jak najszybszego procedowania przepisów.
- Tagi:
- Czyste Powietrze
- ustawa






























