Jak konflikt na Bliskim Wschodzie wpłynie na rynek i ceny zbóż?
Konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie przybiera na sile. Sytuacja ta szybko znalazła odzwierciedlenie w notowaniach na giełdach. Do góry poszły przede wszystkim ceny ropy i innych surowców energetycznych. W związku z tymi wydarzeniami zwróciliśmy się o komentarz do specjalisty rynku, Wojciecha Sabarańskiego ze Sparks Polska, jak atak na Iran wpłynie zarówno na globalny, jak i lokalny rynek zbóż. Czy i tutaj możemy spodziewać się wzrostów cen?
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Ceny oleistych w fazie wzrostów
Póki co, jednocześnie na amerykańskiej i paryskiej giełdzie na wartości mocno zyskały surowce oleiste. Podwyżki te szybko znalazły odbicie w lokalnych skupach. W ostatnich dniach ceny rzepaku wzrosły bowiem nawet o 100 złotych na tonie. Zdaniem Wojciecha Sabarańskiego, mogą one utrzymać się w najbliższym czasie.
- Jeżeli chodzi o surowce rolne, to na pewno należy się spodziewać sporego wzrostu cen surowców oleistych, dopóki ropa będzie szła w cenę. Podejrzewam, iż może tak się stać w związku z tym, że Cieśnina Ormuz jest praktycznie zablokowana i nie wiadomo, jak długo to potrwa. Dopóki te zawirowania na Bliskim Wschodzie będziemy obserwować, to wsparcie cen surowców oleistych będzie widoczne - wyjaśnia.
Aktualne podwyżki cen rzepaku mogą być zachętą dla rolników, aby zaczęli wyprzedawać swoje zgromadzone zapasy.
Brak impulsów do podwyżek cen pszenicy
Widzimy podwyżki cen rzepaku. A co z notowaniami zbóż? Czy i w tym przypadku rolnicy mogą liczyć na bardziej atrakcyjne stawki?
Zapasy ziarna z jakimi weszliśmy w bieżący sezon, według specjalisty, oscylowały w granicach 3,3 mln ton. Szacuje się, że zakończymy go na poziomie wyższym o milion. Tak duże zasoby obserwowane są nie tylko w Polsce, ale również i na świecie. Globalne wysokie zapasy powodują, że jest to główny hamulec do podwyżek cen zbóż.
- Przez wiele miesięcy, kapitał spekulacyjny zajmował bardzo dużą pozycję krótką netto (grał na spadki cen), którą od pewnego czasu redukuje (odkupuje kontrakty) w związku z sytuacją geopolityczną, ale w ostatnich dniach aktywność funduszy na tym polu nieco przygasła. Wydawało się, że pszenica też będzie jeszcze „szła w cenę”, a okazało się, że niekoniecznie. Główni uczestnicy rynku w dalszym ciągu widzą silne fundamenty, widzą duże zapasy pszenicy u głównych eksporterów, które muszą znaleźć ujście, czy to w krajach basenu Morza Czarnego, czy też w Europie Zachodniej - o Argentynie i Australii nawet nie wspomnę - dzieli się opinią analityk.
Dlatego, w jego opinii, globalne wysokie zasoby pszenicy mimo wszystko będą trzymały jej cenę w ryzach.
- Widzę duży wpływ na surowce energetyczne, na surowce oleiste, natomiast jeżeli chodzi o zboża, to byłbym dosyć konserwatywny, co do jakichś dużych wzrostów cen, przynajmniej w najbliższym czasie. Chyba że ten konflikt przybierze naprawdę bardzo duże rozmiary i czasowo będzie się to wszystko przedłużać - uważa Sabarański.
- Tagi:
- ceny zbóż
- rynek zbóż





























