Zima 2026 kontra oziminy. Czy czekają nas przesiewy?
Bieżący sezon wegetacyjny przyniósł gwałtowny powrót prawdziwie mroźnych zim, do których polskie rolnictwo w ostatnich latach zdarzyło się odzwyczaić. Jak wynika z informacji przekazanych przez ekspertów Instytutu Ochrony Roślin - Państwowego Instytutu Badawczego na Platformie Sygnalizacji Agrofagów, niskie temperatury powietrza wymuszają na producentach rolnych wzmożoną czujność. Sytuacja jest dynamiczna, a kluczowym pojęciem staje się zimotrwałość, czyli zdolność roślin do przetrwania trudnych warunków.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Czy oziminy wymarzną? Krytyczne punkty odporności
To pytanie zadaje sobie obecnie większość rolników. Jak podaje IOR-PIB, odporność roślin na mróz jest zróżnicowana i zależy od stopnia ich "hartowania" oraz procesów fizjologicznych. Eksperci ostrzegają przed dwoma głównymi zjawiskami:
- wymarzaniem - gdy bezpośredni mróz rozrywa tkanki roślin nieosłoniętych śniegiem.
- wysmalaniem - gdy mroźny wiatr wysusza rośliny, które przy zamarzniętej glebie nie mogą pobrać wody.
Kluczowe dla przetrwania upraw nie jest jednak samo przemarznięcie liści, lecz stan organów regeneracyjnych. - Uprawy ozime będą niezdolne do regeneracji, jeśli u zbóż zniszczeniu ulegnie węzeł krzewienia, w rzepaku szyjka korzeniowa - czytamy w komunikacie Instytutu.
Ranking mrozoodporności: Od żyta po rzepak
Jak wynika z danych IOR-PIB, poszczególne gatunki mają ściśle określoną wytrzymałość na spadki temperatur:
- żyto: najbardziej odporne, znosi mrozy do -25°C.
- pszenica i pszenżyto: wytrzymują do -20°C.
- jęczmień i rzepak: najbardziej wrażliwe, ich granica to od -13 do -18°C.
Na ostateczny sukces zimowania wpływa także agrotechnika. Eksperci przypominają, że "zbyt duża dawka azotu jesienią może znacząco przyczyniać się do podatności uprawy na wymarzanie", podczas gdy potas sprzyja hartowaniu.
Monitoring i wiosenne lustracje
Choć mrozy budzą niepokój, IOR-PIB podkreśla, że na ostateczne wyroki jest jeszcze za wcześnie. Faktyczna skala uszkodzeń będzie widoczna dopiero po wznowieniu wegetacji. Zaleca się, aby po ustąpieniu mrozów odczekać kilka ciepłych dni i przeprowadzić dokładną lustrację pól. Jeśli straty okażą się zbyt duże, rolnicy będą musieli rozważyć przesiewy roślinami jarymi, co - jak ostrzega Instytut - może wiązać się z lokalnymi trudnościami w pozyskaniu materiału siewnego.
Zima sprzymierzeńcem w walce ze szkodnikami?
Niskie temperatury to jednak nie tylko zagrożenie, ale i szansa na ograniczenie populacji agrofagów. Jak podaje IOR-PIB, owady są genetycznie przystosowane do mrozów dzięki substancjom przeciwzamarzeniowym, jednak tegoroczne fluktuacje pogody mogą im zaszkodzić.
- W wyniku odchyleń od normy owady będą często wybudzały się z okresów diapauzy. Zużywając substancję zapasowe nie będą w stanie dotrwać do wiosny - wskazują eksperci.
Szczególnie istotne jest to w przypadku nowych, inwazyjnych gatunków zawleczonych do Polski. Długotrwałe mrozy bez okrywy śnieżnej mogą znacząco zredukować ich liczebność, co przełoży się na mniejszą presję szkodników wiosną.
Naturalna dezynfekcja magazynów
Mroźne powietrze to także darmowe narzędzie w walce ze szkodnikami magazynowymi, takimi jak wołek zbożowy czy trojszyki. IOR-PIB rekomenduje wykorzystanie suchej, mroźnej aury do wietrzenia pomieszczeń magazynowych. Obniżenie temperatury poniżej 10°C poprzez wymuszony obieg powietrza lub przeciągi to skuteczna i bezkosztowa metoda poprawy stanu sanitarnego przechowywanego ziarna.




























