Ocieplenie gwałtownie zmieniło sytuację na polach. Jakie problemy "wyskoczyły"?
Prezentowane informacje dotyczące zagrożeń upraw pochodzą z Platformy Sygnalizacji Agrofagów, prowadzonej przez Instytut Ochrony Roślin - Państwowy Instytut Badawczy w Poznaniu. To kluczowe narzędzie wspierające rolników w podejmowaniu decyzji o zabiegach ochronnych.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Przebudzenie szkodników: Dlaczego teraz?
Tegoroczne przedwiośnie charakteryzuje się specyficznym układem pogodowym. Choć początek roku był mroźny, co sprzyjało roślinom, obecne ocieplenie gwałtownie zmieniło sytuację na polach. Jak podaje IOR-PIB:
- Utrzymująca się okrywa śnieżna podczas długich okresów niskich temperatur stanowiła naturalną ochronę ozimin przed wymarznięciami. (...) Podobnie jak w roku ubiegłym, szybkie nagrzewanie się wierzchniej warstwy gleby pobudziło aktywność owadów.
Eksperci podkreślają, że początek marca 2026 roku to dla większości kraju właściwy moment na wytoczenie ciężkich dział w postaci systematycznej obserwacji pól.
Jak skutecznie monitorować plantację?
Według ekspertów z Poznania, kluczem do sukcesu jest łączenie różnych metod badawczych. Samo wystawienie żółtych naczyń może nie dać pełnego obrazu zagrożenia. Zdaniem Instytutu:
- Żółte naczynia pozwalają na skutecznie uchwycenie momentu nalotu form zimujących na plantację, natomiast w późniejszym okresie - gdy owady żerują już na roślinach i składają jaja - ich atrakcyjność maleje.
Dlatego specjaliści rekomendują, aby uzupełnieniem monitoringu było czerpakowanie i bezpośrednia lustracja roślin. Pozwala to wyłapać moment, w którym liczebność chrząszczy przekracza tzw. progi ekonomicznej szkodliwości, nawet jeśli naczynia nie wskazują jeszcze na alarmujący stan.
Główni podejrzani: brukwiaczek i czterozębny
W centrum uwagi znajdują się obecnie dwa gatunki: chowacz brukwiaczek oraz chowacz czterozębny. To ich larwy sieją największe spustoszenie, żerując wewnątrz roślin.
- Chowacz brukwiaczek: Powoduje charakterystyczne deformacje, pękanie i taśmienie łodyg.
- Chowacz czterozębny: Choć uszkadza rośliny podobnie, łodyga rzepaku zazwyczaj rośnie po niej prosto, co może uśpić czujność rolnika.
Instytut zwraca uwagę na istotny fakt dotyczący wylegania roślin:
- Często wyleganie rzepaku w późniejszych fazach rozwojowych przypisywane jest niekorzystnym warunkom atmosferycznym, takim jak silne wiatry czy intensywne opady, podczas gdy rzeczywistą przyczyną bywa wcześniejsze uszkodzenie tkanek przez larwy szkodników.
Nowe zagrożenia na horyzoncie
Według ekspertów, rolnicy - szczególnie w zachodniej Polsce - powinni mieć się na baczności także przed mniej znanymi gatunkami. Narasta problem z chowaczem rzepiczakiem, który wyglądem przypomina czterozębnego. Lokalnie może pojawiać się też chowacz granatek, o którego obecności IOR-PIB informował już w poprzednim sezonie.
Kiedy pryskać? Progi szkodliwości i warunki zabiegu
Decyzja o zabiegu chemicznym powinna być poprzedzona analizą liczb. Jak podaje IOR-PIB, progi ekonomicznej szkodliwości wynoszą:
- Chowacz brukwiaczek - średnio 10 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu 3 dni.
- Chowacz czterozębny - średnio 20 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu 3 dni.
Eksperci przypominają jednak o rozsądku:
- Należy jednak wziąć pod uwagę lokalne czynniki uniemożliwiające jego wykonanie, np. możliwość wjazdu na pole czy warunki pogodowe. Należy także pamiętać, że nie wszystkie substancje aktywne wykazują skuteczność w niższych temperaturach.
Gdzie szukać rzetelnych informacji?
W obliczu dynamicznej sytuacji na polach, IOR-PIB zachęca do korzystania z narzędzi cyfrowych. Kalkulator progów ekonomicznej szkodliwości dla agrofagów jest dostępny bezpośrednio na Platformie Sygnalizacji Agrofagów. Tam również publikowane są bieżące komunikaty i ostrzeżenia meteorologiczne wpływające na ochronę roślin.





























