Areał się powiększył. Przyszły problemy, trzeba uważać - alarmuje IOR-PIB
Instytut Ochrony Roślin - Państwowy Instytut Badawczy w Poznaniu opublikował na Platformie Sygnalizacji Agrofagów komunikat, w którym alarmuje o pogarszającej się zdrowotności plantacji soi. Dokument ten jest wynikiem szczegółowych analiz prowadzonych w latach 2024-2025 i stanowi kluczowe źródło wiedzy dla rolników w ramach wdrażania zasad integrowanej ochrony roślin.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Koniec ery „bezpiecznej” soi?
Do niedawna panowało przekonanie, że polski klimat chroni soję przed poważnymi infekcjami. Jak czytamy w komunikacie:
- Wraz ze wzrostem powierzchni uprawy soi w Polsce sytuacja uległa zmianie i coraz częściej na tej uprawie notuje się występowanie organizmów chorobotwórczych (przede wszystkim grzybów).
Zdaniem ekspertów Instytutu, wiele z tych patogenów nie tylko obniża jakość materiału siewnego, ale prowadzi do wymiernych strat w plonach. Według ekspertów kluczowa jest czujność już na etapie oceny nasion, gdyż to one są głównym wektorem chorób. Należy zwracać uwagę na nasiona drobne, popękane, pomarszczone lub z wyraźnymi przebarwieniami.
Niepokojące wyniki badań materiału siewnego
Problem z jakością nasion stał się szczególnie widoczny w 2024 roku, a kolejny sezon przyniósł nasilenie negatywnych zjawisk. W ramach prac badawczych przeanalizowano 17 próbek materiału siewnego z województw: wielkopolskiego, zachodniopomorskiego, warmińsko-mazurskiego, kujawsko-pomorskiego i dolnośląskiego.
Wyniki są alarmujące: wszystkie analizowane próbki były w znacznym stopniu porażone przez grzyby patogeniczne. Dominującą rolę odegrały grzyby z rodzaju Diaporthe/Phomopsis (w tym D. longicolla oraz D. eres). Jak podaje IOR-PIB:
- [Patogeny te - przyp. red.] porażały nawet ponad 50% nasion w próbce. Odpowiadają one za niską jakość nasion i znaczny spadek plonów w większości obszarów produkcji soi.
Szerokie spektrum patogenów
Eksperci wskazują również na dużą szkodliwość grzybów z rodzaju Alternaria oraz Fusarium. Te ostatnie (m.in. F. oxysporum czy F. graminearum) są szczególnie niebezpieczne, gdyż powszechnie występują w glebie, a ich rozwojowi sprzyja wysoka wilgotność oraz monokultura.
Według komunikatu, Fusarium spp. odpowiada za:
- spadek zdolności kiełkowania,
- fuzariozę zgorzelową (zgorzel szyjki korzeniowej i podstawy łodygi),
- fuzaryjne więdnięcie oraz brunatnienie strąków.
W analizowanych próbkach zidentyfikowano także inne zagrożenia, takie jak Cercospora kikuchii (sprawca purpurowej cerkosporiozy soi), Macrophomina phaseolina czy Rhizoctonia solani. Choć rzadziej, notowano również obecność sprawców zgnilizny twardzikowej (Sclerotinia sclerotiorum) oraz mączniaka rzekomego.
Kluczowa rola diagnostyki
Jak podkreślają specjaliści z Poznania, właściwe rozpoznanie zagrożenia to fundament skutecznej walki z chorobami. - Właściwa identyfikacja organizmów szkodliwych jest niezbędna w celu oceny zagrożenia oraz zwalczania agrofagów w ramach integrowanej ochrony roślin - podsumowuje IOR-PIB.
- Tagi:
- soja
- nasiona soi





























