Miliony duńskich warchlaków przekraczają polską granicę. "Czy to koniec krajowej hodowli?"
Pogłębia się trudna sytuacja w polskiej branży trzody chlewnej. Importujemy ogromne ilości prosiąt - zwłaszcza z Danii. Kraj ten świetnie wyspecjalizował się w produkcji warchlaków, a Polska okazała się idealnym odbiorcą ogromnych partii zwierząt. Jasno obrazują to dane przytoczone przez ministerstwo rolnictwa na wniosek organizacji rolników.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Skala importu prosiąt i warchlaków
Przypomnijmy, że jakiś czas temu Ruch Młodych Farmerów zwrócił się do resortu rolnictwa z pytania dotyczącymi skali importu młodych świń.
Informacje, które otrzymali, wskazują na jedno - polski sektor trzody chlewnej traci grunt pod nogami na rzecz uzależnienia się od Danii. To właśnie z tego kraju w okresie od stycznia do listopada minionego roku pozyskaliśmy porażającą ilość warchlaków. I o ile zaimportowaliśmy także prosięta z Holandii, Łotwy, Niemiec, Czech, Węgier, Słowacji, Finlandii, Estonii czy Litwy, o tyle liczby te wydają się być marginalne - w porównaniu z ilościami, które do Polski trafiły z kraju będącego niekwestionowanym liderem w produkcji warchlaków na eksport. Łącznie w ciągu 11 miesięcy pozyskaliśmy łącznie prawie 7,5 mln sztuk świń o masie mniejszej niż 50 kg - z czego aż niecałe 7,4 mln sztuk - z samej Danii.
Źródło: FB Ruch Młodych Farmerów
Ruch Młodych Farmerów w styczniu poprosił ministerstwo rolnictwa także o przedstawienie danych porównawczych dotyczących wolumenu importu do Polski żywych świń i mięsa z Hiszpanii w okresie przed wystąpieniem ASF w listopadzie 2025r na jej terytorium oraz po jego wystąpieniu.
Jakie dane otrzymali? Resort podzielił się statystykami obrazującymi okres - do listopada 2025 roku.
Co ciekawe, zarówno w 2025 roku, jak i rok wcześniej - nie odnotowano importu świń żywych z Hiszpanii. Porównując obydwa lata, nie rzuca się też w oczy znaczący wzrost zakupów z tamtych kierunków mięsa wieprzowego. O ile w ciągu pierwszych 11 miesięcy 2024 roku Polska zakupiła niewiele ponad 70 tys. ton hiszpańskiej wieprzowiny, o tyle w analogicznym okresie rok później 78 tys. ton. Kluczowe w ocenie sytuacji mogą okazać się dane za grudzień. Na te jednak trzeba jeszcze poczekać.

Źródło: FB Ruch Młodych Farmerów
Jesteśmy uzależnieni od innych krajów
Ruch Młodych Farmerów - w odniesieniu do otrzymanego pisma - pyta: "czy to koniec krajowej hodowli świń"?
"To liczba, która pokazuje skalę uzależnienia naszej produkcji od zagranicy i dramatyczny spadek krajowego pogłowia loch" - stwierdzają farmerzy.
Wsparcie dla producentów trzody chlewnej
Odnosi się także do przedstawionych przez resort informacji o wsparcie dla sektora trzody chlewnej. O tym, na co mogą liczyć polscy hodowcy trzody chlewnej już wspominaliśmy wielokrotnie:
I tym razem ministerstwo rolnictwa podało, że producenci świń mogą skorzystać z:
- preferencyjnego kredytu na ponowne uruchomienie produkcji świń zaprzestanej w związku z ASF,
- nieoprocentowanej pożyczki dla producentów świń na obszarze ASF na
- sfinansowanie zobowiązań cywilnoprawnych,
- kredytu na realizację inwestycji w gospodarstwach rolnych i działach specjalnych produkcji rolnej.
Hodowcy ze stref ASF być może otrzymają rekomensaty
To nie wszystko. Jest jeszcze program kredytów preferencyjnych w ramach Funduszu Gwarancji Rolnych Plus.
"W związku ze spadkiem pogłowia świń w Polsce Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, we współpracy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, przygotowało również ofertę wsparcia dedykowaną producentom świń w formie wsparcia zwrotnego (kredytów preferencyjnych) w ramach Funduszu Gwarancji Rolnych Plus" - czytamy w liście opublikowanym przez Farmerów.
Dodatkowo minister rolnictwa Stefan Krajewski wystąpił do KE o uruchomienie nadzwyczajnego wsparcia dla producentów trzody chlewnej.
Analizowane jest także uruchomienie pomocy na wyrównanie utraconych dochodów ze sprzedaży świń z obszarów objętych ograniczeniami w związku z ASF.
Farmerzy o produkcji świń: dajcie nam warunki
Jak tego rodzaju działania ocenia Ruch Młodych Farmerów?
"Rolnik nie potrzebuje dziś kolejnego kredytu. Rolnik potrzebuje opłacalności produkcji i stabilnego rynku. Rosnący import mięsa wieprzowego oraz brak systemowego programu odbudowy stad podstawowych powodują, że Polska może w ciągu kilku lat utracić zdolność do samodzielnej produkcji wieprzowiny" - stwierdzają Farmerzy.
Czego domagają się? Ich zdaniem należy wprowadzić dopłaty do loch i prosiąt, zacząć realizować program odbudowy pogłowia. Konieczne są także - stabilizacja rynku i ograniczenie niekontrolowanego importu
"Bez takich działań Polska stanie się importerem wieprzowiny, a nie jej producentem.Polska wieś chce produkować, nie importować. Dajcie nam tylko warunki i opłacalność pracy" - alarmują hodowcy.
- Tagi:
- ceny żywca
- świnie
- import




























