60 tys. zł kary. Kolejni hodowcy trafiają do sądu, bo sąsiadom śmierdzą ich chlewnie
Producenci trzody chlewnej mierzą się z coraz większymi problemami. Na liście wyzwań są nie tylko niesprzyjająca koniunktura i ASF, ale także konflikty ze środowiskami lokalnymi. Wydaje się, że nieporozumienia z sąsiadami, którym przeszkadza zapach wydobywający się z chlewni, narastają w wielu rejonach Polski.
Wyrok dla hodowcy świń
Niewątpliwie najgłośniejszą sprawą, o której mówiła cała Polska, była afera związana z chlewnią Szymona Kluki spod Łodzi, który - decyzją sądu - musiał zapłacić swoim sąsiadom 115 tys. zł . Powód? Jego sąsiedzi doświadczyli uciążliwości zapachowych przez jego chlewnię.
Donosy na rolników
Liczba spraw na policji i w sądach, w których sąsiedzi donoszą na rolników, bo przeszkadza im hałas czy zapach jest niestety coraz więcej. O czym rozmawialiśmy m.in. z Wiesławem Różańskim, prezesem UPEMI.
Hodowca z Pomorza trafił do sądu
O tym, że hodowcy narażeni są na coraz większy atak ze strony niezadowolonych sąsiadów informuje także Ruch Młodych Farmerów. We wpisie, który pojawił się w mediach społecznościowych alarmują o sytuacji, w której znalazł się rolnik z okolic Gniewa na Pomorzu.
Jak podają, rolnik ten prowadzi niewielką hodowlę świń – do około 50 sztuk. Farmerzy dalej zapewniają: "Gospodarstwo funkcjonuje tam od dawna, a wszystkie kontrole weterynaryjne i środowiskowe potwierdziły, że hodowla prowadzona jest zgodnie z przepisami".
- Problemy zaczęły się dopiero trzy lata temu, gdy w sąsiedztwie wprowadzili się nowi mieszkańcy. Mimo że wiedzieli, gdzie się osiedlają – na wsi, obok gospodarstwa rolnego – rozpoczęły się skargi, donosy i kolejne kontrole. Teraz sprawa trafiła do sądu. Sąsiad domaga się likwidacji hodowli oraz 60 tys. zł zadośćuczynienia - podają członkowie Ruchu Młodych Farmerów.
I dalej komentują z przekąsem: "Tak wygląda dziś rzeczywistość wielu polskich rolników. Gospodarstwa funkcjonują od lat, a po przeprowadzce nowych mieszkańców zaczyna się presja, by ograniczyć produkcję lub ją całkowicie zakończyć".
Organizacja zapowiedziała, że pomoże rolnikowi. O wsparcie apeluje także u ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego.
- Takie sytuacje w Polsce zdarzają się coraz częściej. Rolnicy nie mogą być wypychani ze swoich gospodarstw tylko dlatego, że ktoś postanowił zamieszkać na wsi, ale nie akceptuje jej realiów. Wieś to miejsce produkcji żywności. Rolnictwo musi mieć prawo tam funkcjonować - wskazują Farmerzy.
- Tagi:
- rolnik
- wyrok
- smród
- hodowca świń




























