Koparką zburzył oborę i postawił warsztat
Kamil Sobótka gospodaruje wraz z rodzicami w miejscowości Góry, gm. Zakrzówek, woj. lubelskie. Jest trzydziestoletnim, młodym rolnikiem, ukończył studia, a poza gospodarstwem prowadzi też firmę, zajmująca się między innymi magazynowaniem i sprzedażą zbóż.
W 2011 roku ukończył gimnazjum i podjął naukę w Zespole Szkół Techniki Rolniczej w Piotrowicach. Maturę zdał w 2015 roku. Wtedy zastanawiał się nad tym, co dalej robić: iść na studia czy podjąć pracę zawodową. Przez pół roku był na studiach dziennych na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie, potem kontynuował naukę zaocznie, zdobywając tytuł magistra inżyniera. Studiując pracował w firmie szkoleniowej dla rolników, przy przeglądach opryskiwaczy oraz w serwisie maszyn rolniczych. Od 2021 roku pracuje w swoim gospodarstwie.
Gdy rodzice Kamila - Stanisław i Renata Sobótka w 1994 roku przejęli gospodarstwo obejmowało ono 6 hektarów. Obecnie jego obszar to około 60 hektarów, w tym 20 ha gruntów własnych.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Zainwestował w hale do suszenia kukurydzy
W 2018 roku Kamil Sobótka zarejestrował działalność gospodarczą AGRI-TEST, obejmującą między innymi naprawę maszyn rolniczych, magazynowanie, sprzedaż zbóż i nasion oleistych. Z programu dofinansowania działalności rolniczej zakupił w 2023 roku kombajn zbożowy Massey Ferguson, kosiarkę bijakową 3 m, przystawkę do kukurydzy. W ostatnim czasie w gospodarstwie została wybudowana hala magazynowa o wymiarach 18 na 48 m. W 2025 roku powstała przy hali suszarnia do kukurydzy. – Plany jej budowy były od 4 lat, a inwestycja trwała ostatnie 2 lata. Hala i suszarnia były budowane we własnym zakresie, tylko specjalistyczne prace pomagali nam wykonać znajomi. W przeciwieństwie do 2024 roku, tej jesieni były częste opady deszczu, problemy ze zbiorem kukurydzy, jej wilgotność kształtowała się na poziomie od 28 do 40 procent, dlatego konieczne było dosuszanie- wyjaśnia pan Kamil. Suszarnia działa na gaz ziemny i jesienią wysuszyła ponad tysiąc ton kukurydzy, wydajność wynosi do 70 ton na dobę. Cena skupu kukurydzy mokrej początkowo kształtowała się na poziomie 420 zł netto za tonę, a później doszło do 450 zł.

Jest na bieżąco z nowinkami technicznymi
Kamil Sobótka jest młodym, bardzo operatywnym człowiekiem, ma racjonalizatorskie pomysły i wiele potrafi zrobić. Taką smykałkę do mechanizacji trzeba w obecnych czasach mieć, bo postęp techniczny jest ogromny. Młody rolnik ze swoim ojcem ciągle pogłębiają fachową wiedzę, korzystając z różnych źródeł - fachowych poradników i czasopism czy internetu. Obaj pierwszy raz na Agrotech -Targach Kielce byli w 2009 roku. Starają się by zawsze w tego typu lub innych podobnych wydarzeniach uczestniczyć. Tam można zobaczyć nowości mechanizacyjne, które mogą przydać się w ich gospodarstwie, chociaż - jak mówią, obecny poziom wyposażenia w sprzęt techniczny pozwoli na obróbkę nawet do stu hektarów. Zmieniają się technologie upraw w polu, przy stosowaniu agregatu uprawowego z siewnikiem potrzebny jest ciągnik dużej mocy. Obecnie w gospodarstwie są 4 ciągniki, najnowszy zakup, to Massey Ferguson o mocy 150 KM. W wyposażeniu parku maszynowego pomagają rolnikom programy unijne. W 2015 roku z programu „Młody Rolnik” był zakupiony opryskiwacz ciągnikowy o pojemności zbiornika 2 tys. litrów oraz kosiarka bijakowa z bocznym wysięgnikiem. Dwa lata później z programu „modernizacja gospodarstw rolnych” zakupiono przyczepę rolniczą i głębosz, kolejne zakupy to rozsiewacz do nawozów i zestaw uprawowo- siewny Pottinger.
Kamil od małego dziecka miał zamiłowanie do rolnictwa. Mając 6 lat mówił, że na pewno będzie rolnikiem. Już w wieku 9 lat pod nadzorem ojca wykonywał w polu orki ciągnikiem- wspomina jego mama.
Koparką wyburzył oborę
W gospodarstwie państwa Sobótków świnie były utrzymywane do 2012 roku, a bydło do 2017 roku. Zaraz po sprzedaży ostatniej sztuki bydła pan Kamil koparką wyburzył oborę i w tym miejscu postawił budynek gospodarczy na warsztat. Od tamtej pory jest tylko produkcja roślinna. W ostatnim roku było 4,5 ha buraków cukrowych, plony około 65 ton z ha, sprzedane do Cukrowni „Krasnystaw”. W latach poprzednich dużym problemem dla pól z uprawami była dzika zwierzyna, dziki i łosie niszczyły buraki i kukurydzę, nawet ogrodzenie elektrycznym pastuchem niewiele pomagało. W ostatnim roku już tego problemu raczej nie było. Uprawa rzepaku w gospodarstwie zaczęła się w 2009 roku, najpierw było to 1,5 ha. Teraz rzepak ozimy uprawiany jest na obszarze około 15 ha, plony ostatniego roku to 3 tony z ha, ale w poprzednich latach, przy sprzyjających warunkach pogodowych były nawet 4 tony. W roku ubiegłym, na początku czerwca nad częścią gminy Zakrzówek przeszła burza gradowa, która spowodowała sporo szkód. Pszenica ozima zajmuje w gospodarstwie przeciętnie 23-25 ha.
Słonecznik nie wymaga dużych nakładów
Od 3 lat w gospodarstwie uprawiany jest słonecznik pastewny. W ostatnim roku był na obszarze 7 ha, a plony kształtowały się na poziomie 3 tony z ha.
Słonecznik nie wymaga dużych nakładów finansowych, stosuje się jeden oprysk doglebowy na chwasty i czeka do jesieni na zbiór. Ważnym jest, by uprawa nie była przeazotowana, bo wtedy wegetacja trwa dłużej, słabiej dojrzewa i jest spora wilgotność w czasie zbioru. Na skupie nie ma potrąceń, gdy wilgotność wynosi do 9 %, w roku ubiegłym było to 7 % - dodaje pan Kamil. Zbiera on nasiona słonecznika własnym kombajnem, wykorzystując też pomysły racjonalizatorskie - obaj z ojcem zrobili rynny przy hederze kombajnu, by po ścięciu suchych roślin nie wpadały one przed heder, bo wtedy są straty nasion. Trzeba dodać, że kiedyś ojciec pana Kamila sam zrobił przystawkę do koszenia rzepaku.- Oryginalny heder dużo kosztuje, a jak zrobi się samemu, to jest tanio - mówią zgodnie obaj rolnicy.
Żona pana Kamila - Gabriela jest pielęgniarką pracującą w szpitalu, obecnie wychowuje 2dwumiesięczną córkę Łucję. Dwie jego siostry pracują poza gospodarstwem, Joanna - w Wojewódzkim Lubelskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Końskowoli, a Monika jest księgową w Urzędzie Gminy Szastarka.
Kamil Sobótka ze swoim ojcem mają dalsze pomysły na unowocześnianie gospodarstwa. Chcą zmodernizować warsztat naprawy sprzętu, podajniki nasion w suszarni i wykonać jej docieplenie. Mówią, że środki produkcji trzeba ciągle przerabiać i udoskonalać, by zapewnić ekonomiczne gospodarowanie.
Gosodaruje razem z rodzicami
Rodzice Kamila - Stanisław i Renata Sobótka w 1994 roku przejęli 6- hektarowe gospodarstwo od rodziców pana Stanisława. Wtedy w obejściu były utrzymywane krowy, świnie, kury, jak to było powszechnie na lubelskiej, dość mocno rozdrobnionej wsi. Pan Stanisław miał 32 lata. Po szkole zawodowej pracował w Oddziale Towarowym kraśnickiego PKS-u do chwili likwidacji firmy w 1992 roku. Potem zajął się rozwojem gospodarstwa, które systematycznie powiększało swój obszar, około 2010 roku było to już około 20 ha, łącznie z dzierżawami. Pani Renata ukończyła szkołę rolniczą w Zakrzówku i pracowała tylko w rolnictwie.
Pierwszy ciągnik w gospodarstwie, Władimirec T-25 produkcji radzieckiej zakupili moi rodzice Zygmunt i Janina Sobótka w 1981r., otrzymując przydział z urzędu gminy. Wcześniej prace na roli wykonywali dwoma utrzymywanymi końmi. W gospodarstwie były uprawiane buraki cukrowe, przeciętnie 1 do 1,5 ha, ziemniaki- około 1 ha, które były przeznaczane na karmę dla świń, po uparowaniu w parniku węglowym - wspomina dawne czasy Stanisław Sobótka.
Buraki cukrowe były dostarczane furą, potem przyczepą ciągnikową do punktu odbioru w Zakrzówku.
Buraki cukrowe dawały zysk, a ponadto paszę dla bydła. Przeciętnie w tamtych czasach w gospodarstwie było 4- 5 krów mlecznych i 2-3 opasy. Liście buraków cukrowych były przeznaczane na kiszonkę, a wysłodki z cukrowni, suche lub mokre, też stanowiły doskonały pokarm, wpływający dodatnio na wydajność mleczną krów. W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku podstawowym wyposażeniem gospodarstwa była kosiarka, później ciągnikowa snopowiązałka WC-5 i młocarnia „Lubelanka” MZC-4B. Na początku młocarnia była wspólna z sąsiadami – dodaje pani Renata.
W 1997 roku w gospodarstwie pojawił się kolejny ciągnik, nie nowy, lecz używany Ursus C-360 3P, również wtedy został zakupiony używany kombajn zbożowy Claas.
- Tagi:
- firma
- gospodarstwie
- na





























