Paszporty dla bydła powrócą? Ma to pomóc w walce z pryszczycą

Wniosek w sprawie przywrócenia paszportów dla bydła do resortu rolnictwa, poprzez Krajową Izbę Rolniczą, złożył wielkopolski samorząd rolniczy.
Brak paszportów dla bydła utrudnia pełen monitoring
W opinii Wielkopolskiej Izby Rolniczej brak paszportów dla bydła utrudnia wystarczającą kontrolę nad tym, skąd i dokąd przemieszczane są zwierzęta. Niewiedza służb weterynaryjnych w tym temacie może przynieść - zwłaszcza teraz - w okresie, gdy panuje w Europie wirus pryszczycy, katastrofalne skutki. Kontrola nad tym, gdzie przebywają sztuki sprowadzone z zagranicy jest obecnie kluczowa.
- W obliczu dynamicznego rozwoju ognisk pryszczycy w krajach sąsiadujących z Polską, obecny system identyfikacji bydła, oparty wyłączenie na zgłoszeniach przemieszczeń i kolczykowaniu, nie zapewnia organom weterynaryjnym pełnej kontroli nad monitorowaniem pochodzenia oraz tras przemieszczania zwierząt. Brak paszportów bydła może utrudniać skuteczne i szybkie określenie, dokąd trafiają zarówno sztuki bydła sprowadzane z zagranicy, jak i krajowe transportowane razem z nimi - tłumaczy WIR.
Dalej samorząd rolniczy wyjaśnia, iż paszporty należałoby przywrócić jak najszybciej.
- Kwestia ta jest szczególnie pilna ze względu na dużą skalę przemieszczeń bydła, zwłaszcza importowanego obecnie ze Słowacji, co jest możliwe w ramach przepisów Unii Europejskiej dotyczących regionalizacji obrotu zwierzętami. Przywrócenie paszportów bydła usprawniałoby monitoring tras transportu zwierząt, umożliwiając szybsze i skuteczniejsze reagowanie na potencjalne zagrożenia epizootyczne - podaje WIR.
Pryszczyca rozlewa się po Węgrzech i Słowacji
Przypomnijmy, że pryszczyca pojawiła się na początku roku w Niemczech. W marcu wybuchły pierwsze ogniska tej choroby na Węgrzech i w Słowacji. Do Polski docierają co jakiś czas doniesienia o kolejnych zakażonych stadach. W tej chwili może to być nawet 15 000 sztuk bydła.
Z kolei polscy hodowcy chętnie importowali w Słowacji cielęta do dalszego odchowu. Kilka gospodarstw, do których trafiło w ostatnim czasie bydło, jest na kwarantannie. Służby kontrolują przejścia graniczne oraz wybrane gospodarstwa. Temat szeroko został omówiony także na posiedzeniu Sejmu. Podczas wczorajszych obrad podkreślono wielokrotnie, że pryszczyca jest tak dużym zagrożeniem, iż wszelkie podejmowane działania powinny mieć wymiar ponadpartyjny i ponadpolityczny. Wykrycie wirusa pryszczycy w Polsce oznacza dla naszego kraju ogromne straty finansowe.
- Tagi:
- pryszczyca