To koniec aplikacji suszowej, jaką znamy. ARiMR zapowiada spore zmiany
Czy zgłaszane przez rolników problemy związane z nierzetelnym szacowania strat przez aplikację suszową zostaną w końcu zażegnane? Jest taka szansa. Szykuje się bowiem spora zmiana w zakresie funkcjonowania tej aplikacji.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Koniec z trudnościami w szacowaniu strat suszowych?
Aplikacja suszowa „Zgłoś szkodę rolniczą” w ciągu ostatnich kilku lat wielokrotnie zawiodła rolników. Poszkodowani niejednokrotnie wskazywali, że źle szacuje straty, co często pozbawiało ich możliwości ubiegania się o rekompensaty. Niebawem ma się to jednak zmienić.
Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zapowiada chęć przejęcia aplikacji suszowej. Dodatkowo ma w planach ją usprawnić. Pomiary mają być oparte nie tylko o dane Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa, ale także te pochodzące z innych nowoczesnych systemów. Dzięki temu szacunki będą jeszcze bardziej szczegółowe.
To nie wszystko. Aplikacja służąca do szacowania strat ma dotyczyć nie tylko anomalii związanej z suszą rolniczą, ale także innymi klęskami żywiołowymi.
Zamiast suszowej - aplikacja kęskowa
O tym, że ARiMR zwróciła się o przejęcie aplikacji, powiedział nam Andrzej Borusiewicz, wiceprezes tejże instytucji.
- Wystąpiłem w tej sprawie do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi i Ministerstwa Cyfryzacji. Mam zgodę, by przejąć aplikację od 1 stycznia 2027 roku. Musi jednak zostać przyjęta w tej sprawie zmiana przepisów. Obecnie instytucją odpowiedzialną za aplikację suszową jest Centralny Ośrodek Informatyki podległy Ministerstwu Cyfryzacji. Jest to naprawdę wyspecjalizowana jednostka informatyczna, ale nie w dziedzinie rolnictwa. Dziś w aplikację suszową zaangażowane są Agencja, która wypłaca środki; COI, które utrzymuje aplikację suszową; IUNG, który dostarcza dane i który – nawiasem mówiąc – też modyfikuje swoje systemy - powiedział nam Andrzej Borusiewicz.
Zdradził również, że ma "nową koncepcję". Dotychczasową formę zastąpić ma aplikacja kęskowa.
- Chcemy przede wszystkim, żeby to była aplikacja klęskowa, a nie tylko suszowa. Nie chcemy skupiać się na jednej anomalii pogodowej. Wiemy bowiem, że może dojść i do gradobicia, i wystąpienia przymrozków lub powodzi - podkreślił wiceszef ARiMR.
Dane z IUNG oraz innych aplikacji
Zaznaczył jednak, że ARiMR nadal będzie współpracować z IUNG w Puławach.
- Ale mamy już deklarację ze strony innych podmiotów, że również się zaangażują. Chcemy wykorzystać maksymalnie posiadane dane. Jako Agencja możemy wykorzystać te rozwiązania: nowy GIS, aplikacje monitoringu upraw, a przede wszystkim rozwiązania ARiMR, jak IACSplus i IRZplus – dzięki nim mamy już sporo danych. Jeśli dołożymy dane innych instytucji, będziemy mieli bardzo precyzyjny system - wyjaśnił.
Aplikacja ta docelowo znajdzie się na Portalu Rolnika - platformie, która tworzy ARiMR.
- Tagi:
- susza
- aplikacja suszowa




























