Te dopłaty definitywnie wygasają, ale rząd szykuje "przejście" przepisów. Zmiany już od marca
Planowane właśnie zmiany w legislacji mogą wydawać się jedynie techniczną korektą, jednak w praktyce są ważne dla rolników korzystających z płatności rolno-środowiskowo-klimatycznych. O co konkretnie chodzi?
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Zmiany w przepisach. Chodzi o zakończenie PROW
Głównym celem nowego rozporządzenia jest aktualizacja zapisów, na podstawie których uznaje się grunty za nadające się do wypasu lub uprawy.
Jak informuje sam resort, dotychczasowe przepisy odwoływały się do programów z lat 2014–2020. Ponieważ jednak stary PROW definitywnie przechodzi do historii, resort musi zaktualizować podstawy prawne, aby rolnicy mogli "legalnie" otrzymywać pieniądze z nowej, a właściwie aktualnej budżetowej szuflady - czyli z Planu Strategicznego na lata 2023-2027.
W praktyce zmiana dotyczy beneficjentów realizujących zobowiązania na cennych przyrodniczo siedliskach.
Projekt rozporządzenia usuwa odniesienia do "Pakietów 4 i 5" ze starego PROW 2014-2020 (dotyczyły one cennych siedlisk i zagrożonych gatunków ptaków na obszarach Natura 2000 oraz poza nimi) a zamiast tego przenosi je do interwencji w Planie Strategicznym.
Zgodnie z wytycznymi, już od nowej kampanii dopłat, wspomniane kwestie będą realizowane w ramach:
- Interwencji 10. (odpowiednik dawnego Pakietu 4 – Natura 2000),
- Interwencji 11. (odpowiednik dawnego Pakietu 5 – siedliska poza Natura 2000)
Dzięki tej, w zasadzie kosmetycznej, ale jednak ważnej, zmianie grunty objęte interwencjami będą w świetle prawa uznawane za kwalifikujące się do płatności, mimo że formalnie zmienia się źródło finansowania i nazewnictwo programu.
Według Oceny Skutków Regulacji dołączonej do projektu, zmiany będą dotyczyć bezpośrednio około 11 tysięcy rolników.





























