Wieści Rolnicze
  • Strona główna
  • Ceny Rolnicze
      • Żywiec wieprzowy
      • Żywiec wołowy
      • Zboża
      • Pasze
      • Owoce
      • Warzywa
      • Mleko i przetwory
      • Drób i jaja
      • Analizy rynkowe
      Zapaść na rynku żywca wieprzowego? Jakie będą ceny świń w 2026?
      Czy rynek zbóż czeka kryzys? Analitycy nie mają złudzeń
      Czy niskie ceny warzyw i problem ze zbytem zniechęci rolników do ich produkcji?
      Ceny rzepaku lecą na łeb na szyje. Co ze zbożami?
  • Newsy
  • Hodowla
      • BYDŁO I MLEKO
      • TRZODA CHLEWNA
      • DRÓB
      • INNE HODOWLE
      • ŻYWIENIE
      • WYPOSAŻENIE BUDYNKÓW INWENTARSKICH
      • ZDROWIE I DOBROSTAN
      Tak gwałtownego wzrostu ognisk tej choroby jeszcze nie było. Stada krów zagrożone?
      Tacy są dzisiaj młodzi rolnicy. 26 - latka jeździ każdą maszyną i zajmuje się bydłem
      Złe prognozy dla sektora produkcji świń. To może wydarzyć się w ciągu 10 lat
      Potrójne zagrożenie dla polskich hodowców. Najnowsze raporty ujawniają szokującą skalę
  • Uprawy
      • ZBOŻA
      • INNE UPRAWY
      • NAWOŻENIE
      • CHOROBY I SZKODNIKI
      • UPRAWA GLEBY
      • PRZECHOWALNICTWO
      • Owoce i warzywa
      Ważne zmiany w polskim prawie. Od 2026 roku drony z opryskami na nowych zasadach
      Mieli dość czekania na rząd. Zdesperowani rolnicy zaskoczyli odważnym projektem
      KOMENTARZ To niszowe warzywo hitem internetu 2025. Milionowa klikalność
      Chłodna wiosna przyniosła plantatorom gorące problemy - podsumowanie roku 2025
  • Technika
      • CIĄGNIKI
      • MASZYNY
      • URZĄDZENIA
      Agravis Technik Polska będzie sprzedawał ładowarki Magni
      Bizon nie dawał już rady, więc kupił nowy sprzęt. Rolnik z Pomorza ma 110 ha, 101 owiec i bydło
      Te kombajny możesz kupić dzięki wsparciu z ARiMR. Co zrobić, by poprawnie złożyć wniosek?
      Z ostatniej chwili. Nagle odwołano jedno z najważniejszych wydarzeń rolniczych
  • Prawo i finanse
      • VAT
      • EKONOMIKA
      • POMOC UNIJNA
      • PRZEPISY
      • WNIOSKI DO POBRANIA
      • KRUS
      • GIEŁDOWY RYNEK ROLNY
      Rolnicy obnażają problem przy przetargach na ziemię. „To uderza w lokalnych rolników”
      Te zmiany legislacyjne odczują wszyscy rolnicy. Planowane regulacje w 2026 roku
      Produkcja rolna coraz mniej opłacalna. Będzie przełom w podejściu do grup producenckich?
      Czekacie na dopłaty unijne? Od tego zależne jest tempo ich wypłaty przez Agencję
  • Sylwetki
  • Video
  • Dla domu
      • Kulinaria
      • Hotblog
      • Koła gospodyń wiejskich
      • Zdrowie
      Nigdy nie wyrzucaj popiołu z kominka. Twój ogród podziękuje ci wiosną
      Co zrobić z choinką po świętach?
      Twój balkon nie musi straszyć pustką. Te rośliny przetrwają nawet największe mrozy
      Regulacja okien zimą: Proste kroki, by obniżyć rachunki za ogrzewanie
  • iEKO iLOGICZNIE
      • Ekologia z certyfikatem
      • Dobre praktyki w uprawie roślin
      • Zrównoważony chów zwierząt
      • Odnawialne źródła energii
      • Zdrowa żywność
      • Środki pomocowe
      Artykuł sponsorowany Fotowoltaika dla rolnika. Jak skorzystać z pomocy ekspertów PGE?
      Trzy duże nabory ARiMR jeszcze w tym roku. Wsparcie od 200 tys. do 1,5 mln zł
      Od tego zależy, ile można zarobić na biogazowni rolniczej
      Czy agrowoltaika może zagwarantować plony i przychody rolnika?
  • Wieści Rolnicze
  • Prawo i finanse
  • Produkcja rolna coraz mniej opłacalna. Będzie przełom w podejściu do grup producenckich?

Produkcja rolna coraz mniej opłacalna. Będzie przełom w podejściu do grup producenckich?

Prawo i finanse - Pomoc unijna 5 stycznia 2026 06:34
Z Mikołajem Baumem z Agraves rozmawiamy o perspektywach zrzeszania się rolników w grupach producenckich. Czy ten kierunek spotka się w końcu z zainteresowaniem szerszego grona?
Z Mikołajem Baumem z Agraves rozmawiamy o perspektywach zrzeszania się rolników w grupach producenckich. Czy ten kierunek spotka się w końcu z zainteresowaniem szerszego grona?
Źródło: Agraves
- W ciągu ostatniego półrocza obserwujemy wzrost zainteresowania rolników grupami, co wynika z dwóch czynników. Jeden z nich związany jest generalnie ze słabą sytuacją rynkową w niemal wszystkich produktach rolnych, od zbóż, przez mleko czy świnie - tłumaczy Mikołaj Baum, szef Agraves. Czeka nas przełom w podejściu gospodarzy do grup producentów rolnych?
Spis treści:

    Czy małym gospodarstwom opłaca się przystępować do grup? Czy grupy mogą wnioskować o dotacje do zakupu maszyn? Czy jest szansa, że rolnicy wykażą się większym zainteresowaniem grupami niż dotychczas? Te pytania zadaliśmy Mikołajowi Baumowi, prezesowi firmy Agraves, która od lata doradza rolnikom.

    Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

    Dofinasowanie do maszyn

    Czy grupy producenckie mogą wnioskować o dotacje do zakupu maszyn?

    Nie ma dedykowanego programu na zakup maszyn dla grup producentów czy szerzej - dla organizacji zrzeszających rolników. Dla nich, w zasadzie, jest możliwość skorzystania z dopłat do kredytów preferencyjnych na maszynę rolniczą. Mówimy oczywiście o wspólnym użytkowaniu. Po drugie, środki, które grupy pozyskują na 5-letni okres działalności i które nie są środkami celowymi, mogą zostać wykorzystane na zakup maszyn, zarówno nowych jak i używanych albo np. jako wkład własny, żeby kupić bardzo drogą maszynę.

    I rzeczywiście kupują?

    Bardzo rzadko. To jest odsetek sięgający może 1-2%, co wynika generalnie ze złych doświadczeń ze wspólnego posiadania maszyn. Gdybyśmy zapytali przypadkowych rolników, to raczej większość podawałaby przykłady wskazujące na sytuacje, w których coś poszło nie tak we wspólnym posiadaniu i użytkowaniu maszyn (ktoś użytkował maszynę, zepsuł, nie chciał się przyznać, nie ma kto naprawić itd.), niż wymieniała dobre przykłady.

    Często jednak Agencja i resort rolnictwa przekonują, że rolnicy powinni dążyć do wspólnego użytkowania maszyn, po to, by była ona w 100 procentach wykorzystywana.

    Idea jest słuszna i należy się z nią zgodzić. Zwykle zwolennicy tej idei, na czele z ministerstwem, słusznie podają przykład organizacji w Niemczech, Francji, we Włoszech - w krajach, w których to współdziałanie jest bardziej rozwinięte. Kraje te nie mają złych doświadczeń historycznych, które mamy w Polsce, czyli 45 lat komunizmu, w tym przymuszania do tworzenia i działania w organizacjach, do których rolnicy zwykle nie chcieli należeć. Właśnie te doświadczenia historyczne, może trochę mentalność, może jeszcze jakieś inne czynniki sprawiają, że tak niechętnie to rolnicy robią. Są jednak wyjątki. W ramach PROW 2014-2020 było działanie Modernizacja gospodarstw rolnych, w którym kilka tysięcy wniosków złożono na wspólne użytkowanie maszyn. Jednak przy 300-400 tys. gospodarstw, które produkują na rynek, stanowi to jedynie 1-2%.

    Ponadto w ramach PROW 2014 – 2020 była możliwość sięgania przez grupy po środki w ramach rozwoju usług rolniczych, gdzie przedsiębiorca (w tym i grupa producentów) mógł otrzymać do 500 tysięcy złotych. Natomiast nie znam żadnego przykładu, by któraś z grup producentów o te środki aplikowała. 

    Wsparcie dla grup producenckich

    To na co przeznaczają grupy producentów rolnych środki, które otrzymują w ramach dotowania?

    Głównie na środki do produkcji. W Polsce dominują grupy producentów świń, mleka, zbóż i roślin oleistych (rzepaku) oraz bydła. I te środki, w wysokości maksymalnej 60 tys. euro rocznie (w PROW 2014-2020 było to do 100 tys. euro), są przeznaczane na wsparcie rozwoju produkcji poprzez środki do produkcji, a więc pasze czy materiał siewny. Bardzo rzadko wydawane są te pieniądze na środki trwałe. W ramach obecnego Planu Strategicznego organizacje producentów dostały większą pomoc - do 100 tysięcy euro rocznie. Jednak organizacje te muszą 30% otrzymanych środków przeznaczyć na zakup środków trwałych. Czy to rozwiązanie się sprawdzi, będziemy mogli ocenić dopiero za kilka lat. Na razie organizacji zostało uznanych bardzo mało. Można byłoby je policzyć na palcach u jednej ręki.

    To pokazuje, że wspólne inwestowanie w maszyny jest trudne.

    Minie jeszcze sporo czasu zanim rolnicy uświadomią sobie, że nie ma powrotu do złotych czasów, w których każdy mógł złożyć wniosek o dotację na maszynę i niemal każdy pomoc otrzymywał. Kurek został bardzo mocno przykręcony. I choć z ekonomicznego punktu widzenia wspólne korzystanie z części maszyn jest zasadne, rolnicy mają nadal opory przed tym. Nadal wierzą w moc indywidualnych inwestycji, a braki finansowe ratują poprzez zakup tańszego sprzętu z rynku wtórnego. Zauważalny jest bowiem wzrost sprzedaży maszyn używanych i importowanych.

    Rolnicy zrzeszeni w spółdzielniach mleczarskich

    Czy spółdzielczość mleczarska powinna być tą, która stanowi przykład dla innych branż?

    Spółdzielczość mleczarska w Polsce jest bardzo dobrze rozwinięta. To są świetnie działające firmy, z takimi liderami jak np. Mlekovita. Gdy się porówna Mlekovitę na każdym poziomie organizacyjnym, z innymi mleczarniami, które w okresie transformacji po 1989 rok, wchodziły mniej więcej z takim samym potencjałem, ale nie rozwinęły się tak jak Mlekovita, to tym bardziej widać owe różnice. W każdej spółdzielni mleczarskiej rolnicy są współwłaścicielami tego przedsiębiorstwa, jednak na poziomie indywidualnym wielu z nich się tak nie czuje. Z kolei zarządy często zwracają uwagę, że to rolnicy nie interesują się sytuacją spółdzielni, nie przychodzą na zgromadzenia walne, uaktywniają się jedynie wtedy, gdy cena mleka jest zbyt niska.

    Z tego można wysunąć wniosek, że polski rolnik nie wierzy w swoją sprawczość, jest podejrzliwy i nieufny. Taki przynajmniej był przez wiele lat. Ale przecież kolejne pokolenia obejmują gospodarstwa. Może jednak pojawiają się zmiany w tej mentalności?

    Dane statystyczne pokazują, że nie. Liczby wskazują, że pomoc finansowa sprawdza się nieźle jako zachęta do tworzenia grup. Natomiast, gdy tylko przy tej pomocy dochodzi do jakiejś zmiany warunków, poprzez zmniejszenie kwoty, włączenie większych wymagań, to ilość zakładanych grup od razu maleje. Zatem wnioski płyną z tego takie, że środki są dobrą zachętą do tworzenia organizacji, ale okazują się też być w zasadzie jedynym motywatorem. Mamy oczywiście kolejne pokolenie, ale ono było często wychowywane w gospodarstwach, w których rodzice czy dziadkowie popierali indywidualne prowadzenie działalności.

    Mała liczba wniosków o wsparcie do tworzenia grup producenckich

    Ta możliwość pozyskania środków zewnętrznych jest zachęcająca, ale też nie do końca skoro, w 2023 roku został złożony tylko jeden wniosek o uznanie.

    Tutaj mieliśmy nałożenie się kilku czynników, a więc m.in. nowych warunków pomocy dla grup, które pojawiły się w Planie Strategicznym 2023-2027. Po pierwsze - niższa kwota, czyli już nie do 100 tysięcy euro rocznie, ale do 60 tys. euro. To jest bardzo duża różnica. Po drugie - ministerstwo miało pomysł, który wcieliło w czyn, ale z którego później musiało się wycofać, właśnie przez doświadczenia z 2023 roku, o których pani wspomniała. Oczekiwano, że grupy będą utrzymywały swoją działalność jeszcze przez 3 lata po otrzymaniu ostatniej płatności. Te warunki zniechęciły rolników. Dodatkowo pojawił się kolejny ważny czynnik, z którym musimy się mierzyć. Obowiązuje bowiem zasada, zgodnie z którą rolnicy i ich małżonkowie, jeśli już raz przystąpili do jednej grupy dla danego produktu, nie mogą liczyć na pomoc do sprzedaży w kolejnym uznanym zrzeszeniu.

    Czy wprowadzenie tej zasady pana zdaniem było słuszne?

    Tak, nie chodzi przecież o to, by zakładać grupy co 5 lat tylko po to, by otrzymywać kolejne środki unijne. Ale pamiętajmy o pewnej kwestii. Zdarzają się grupy, które padają ofiarą złego zarządzania, na co część rolników nie ma wpływu. Byliśmy w takich sytuacjach proszeni przez rolników o wsparcie. Jednak do produkcji tych rolników pomoc już nie może zostać wypłacona.

     

    Czytaj też:
    Nawet 40 tys. zł rocznie na paszę czy materiał siewny. Kto sięga po te pieniądze?

    Wysokość dotacji z ARIMR do grupy producenckiej

    Nowe wytyczne, mniej pieniędzy… To znaczy, że zainteresowanie grupami, zamiast rosnąć, będzie spadać?

    Niekoniecznie. W ciągu ostatniego półrocza obserwujemy wzrost zainteresowania rolników grupami, co wynika z kolei z dwóch czynników. Pierwszy związany jest generalnie ze słabą sytuacją rynkową w niemal wszystkich produktach rolnych, od zbóż, przez mleko czy świnie. Wszędzie mamy dosyć drastyczne spadki cen i brak perspektyw na polepszenie koniunktury. Kolejny powód to wysokość pomocy. Dostrzegaliśmy to już w PROW 2014 – 2020, ale nie tak mocno jak w obecnej perspektywie unijnej. Pomoc, którą mogą uzyskać grupy, a pośrednio rolnicy, jest najatrakcyjniejszą pomocą w ramach Planu Strategicznego. Jeśli się spojrzy na grupę sześcioosobową a każda z tych osób może uzyskać do 60 tysięcy euro, czyli po 10 tysięcy średnio euro na członka razy pięć lat, to jest 50 tysięcy euro. Po przeliczeniu przez kurs euro okazuje się, że na jedno gospodarstwo może przypadać ponad 200 tys. złotych. I tę pomoc gospodarstwo może wydać w każdy, dozwolony prawem, sposób.

    Tak naprawdę trudna sytuacja na rynku, w tym spadające ceny płodów rolnych zmuszają rolników do tego, żeby się konsolidować.

    Z praktycznego punktu widzenia, który my dostrzegamy, jako doradcy pracujący bezpośrednio z rolnikami, obecne realia powodują upadek argumentu, który słyszeliśmy jeszcze rok temu u rolników: „to taka mała kwota, gdy się ją podzieli na wszystkich, odejmie koszty prowadzenia działalności, to już nam niewiele zostaje”. Dzisiaj się okazuje, że w porównaniu z tym, co można uzyskać na rynku ze sprzedaży produktów, to jednak jest kwota, którą warto się zainteresować

    Czy to oznacza, że będzie coraz więcej chętnych do składania wniosków o wsparcie na utworzenie grupy?

    Widzimy, że jest większe zainteresowanie, prowadzimy więcej rozmów i odbywamy więcej spotkań niż jeszcze do lata 2025 roku. Nie wiemy, ile z nich finalnie zakończy się założeniem grup, ale doświadczenie nasze wskazuje na to, że tych grup powstanie więcej niż do tej pory. Natomiast jesteśmy dalecy od optymistycznej tezy, że to będzie miało istotny wpływ strukturalny na polskie rolnictwo.

    Perspektywy finansowania grup producentów rolnych od 2028 roku

    Jakie możliwości finansowania dla grup producenckich pojawią się po 2027 roku?

    Z sygnałów płynących z Brukseli wynika, że pomoc dla grup będzie utrzymywana. Przy czym już w rozporządzeniu UE nr 2021/2115, które znalazło odpowiedź w aktualnym Planie Strategicznym, podkreśla się, że pomoc powinna iść bardziej w kierunku organizacji producentów i większego nastawienia na działania rynkowe. Dzisiejsze grupy są raczej nastawione na dostosowywanie produkcji do potrzeb rynku, wspólnej sprzedaży czy wspólnych zakupów. Idea natomiast jest taka, by wykazywały większą aktywność prorynkową.

    Co to oznacza w praktyce?

    Chodzi o podejmowanie inicjatyw, które będą miały oddziaływanie na rynku w taki sposób, by wiązać się z odbiorcą, lepiej odpowiadać na potrzeby odbiorców czy rynku, sprzedaży bezpośredniej, wchodzenia w certyfikację jakościową, dobrostanową czy może rolnictwa zrównoważonego.

    Dla przykładu może być tak, że wszyscy rolnicy w grupie trzody chlewnej podwyższą dobrostan, porozumieją się z jakimś zakładem przetwórczym i wspólnie będą promować produkty od tych świń, certyfikowanych systemem jakości. Chodzi o działania bardziej aktywne niż te, powiedziałbym, bierne, które były do tej pory nastawione tylko na samo łączenie sił we wspólnej sprzedaży.

    Jakie wielkości sprzedaży płodów rolnych poprzez grupę?

    A jak jest z tą sprzedażą obecnie? Ile rolnik musi sprzedać poprzez grupę?

    Każdy członek grupy w każdym roku musi sprzedać poprzez grupę co najmniej 70% swoich produktów. Okazuje się, że spełnienie tego obowiązku niektórym grupom nastręcza spore problemy. Zdarzają się grupy, w których rolnicy, z różnych względów, postanawiają część swojej produkcji sprzedać z pominięciem grupy. 

    Co to oznacza dla grupy?

    Powoduje to włączenie przez Agencję procedury cofnięcia uznania grupy, wykreślania z rejestru i taka grupa może zapomnieć o środkach unijnych.

    To znaczy, że przez działania jedynego członka tak naprawdę mogą ucierpieć wszyscy członkowie tego zrzeszenia.

    Tak. Jest, co prawda, wprowadzona ulga, dotyczy ona jednak grup przynajmniej 10 - osobowych. Zgodnie z prawem 10% członków może tego wymogu nie spełniać, czyli łatwo policzyć, że w grupie 10 - osobowej jedna osoba, w 20 i więcej - dwie osoby mogą zaliczyć wpadkę, która nie będzie miała wpływu na grupę. Jest to bardzo kontrowersyjny przepis. W mojej ocenie nie przewidziano pewnych konsekwencji i zbiegu sankcji. Inny przepis mówi bowiem, że każda grupa zobowiązana jest umieścić w akcie założycielskim (statucie, umowie spółki) sankcję dla członka, który nie wypełnia tych zobowiązań. A więc, z jednej strony ustawa mówi: musicie zastosować sankcje, w przypadku gdy członek m.in. dokona sprzedaży poza grupą powyżej 30%, a z drugiej strony nakazuje Agencji zastosować sankcję najdalej idącą – cofnąć grupie uznanie. Ta kolizja jest podstawą sporu, który trafił do sądu. Czekamy aktualnie na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, jednak sąd I instancji odrzucił argumenty grupy i uznał, że należy w takiej sytuacji cofnąć zrzeszeniu uznanie.

    Te kwestie, pana zdaniem powinna regulować grupa wewnętrznie w ramach statutu lub umowy?

    Tak. Tutaj nie chodzi tylko o grupę. Polski ustawodawca zapomniał, i też nie dostrzegł tego sąd administracyjny, wydając wyrok w I instancji, że my mamy przecież do czynienia z środkami publicznymi - unijnymi i polskimi. Środki te mają służyć osiągnięciu wyznaczonych celów. Są nimi m.in. integracja rolników, a przez to realizacja zadań Wspólnej Polityki Rolnej. W tym świetle cofnięcie uznania jest sankcją nieproporcjonalną. Poza tym, jeśli grupę dotknie w trzecim, czwartym roku działania, to znaczy, że część środków wypłaconych wcześniej została „zmarnowana”. Powinna być zastosowana sankcja tylko wobec osoby, która zawiniła.

    Z kim założyć grupę producentów rolnych, a z kim - nie?

    To pokazuje, jak niezwykle istotne jest, z kim przystępuje do zrzeszenia. Uświadamiacie to rolnikom, którzy przychodzą do was i mówią, że chcą stworzyć grupę?

    Podnosimy argument, że największym wyzwaniem, pomijając typowe dla rolnictwa trudności rynkowe, nie są wcale obawiane przez rolników kontrole z Agencji. Kluczowy jest dobór właściwych osób. Niemal każdy problem w grupie czy gospodarstwie członka da się rozwiązać, ale wymaga to komunikacji. Sytuacja, w której ktoś ujawnia po roku: „sprzedałem 31% poza grupą”, jest spóźniona. Czynnik ludzki ma tu fundamentalne znaczenie.

    O czym jeszcze powinni pamiętać rolnicy, którzy myślą o tym, żeby założyć grupę?

    Istotne są terminy w przypadku produktów roślinnych: zboża, rzepaki, buraki, kukurydza na ziarno. Należy pamiętać o tym, że kluczową datą jest wydanie decyzji o uznanie grupy. Idealnym terminem jest okres przed zbiorami. W przypadku grup produkujących zboża i rzepak uznanie powinno nastąpić w maju lub czerwcu. A biorąc pod uwagę, że procedura od założenia podmiotu: spółdzielni czy spółki z o.o do uznania grupy pochłania około 4-5 miesięcy, warto rozpocząć wszelkie procedury już teraz.

    Czy inicjatorami założenia grupy są najczęściej członkowie rodziny, a więc bracia posiadający gospodarstwa, koledzy, sąsiedzi? A może zdarza się też, że osoby, które się nie znają?

    Do grup, przy których tworzeniu asystujemy, należą ludzie, którzy się znają i darzą siebie zaufaniem. I my wychodzimy z założenia, że tak powinno być.  Są to czasem członkowie rodziny, na przykład rodzeństwo prowadzące odrębne gospodarstwa bądź rodzic i potomek, sąsiedzi bądź osoby, które poznały się np. podczas eventów branżowych.

    Czym powinna cechować się grupa, by mogła dobrze funkcjonować?

    Warunkiem brzegowym dla nas to absolutna przejrzystość tego, co się dzieje w grupie. Po pierwsze jest to zarząd złożony z rolników. A jeśli jest nawet rolnicy chcą, żeby w zarządzie był ktoś z zewnątrz, to oni też muszą być w zarządzie, muszą wiedzieć, co się w grupie dzieje. Niestety są przykre sytuacje, o których słyszymy, gdzie zarząd jest obcy, rolnicy nie wiedzą, co w ogóle dzieje w grupie. Druga kwestia to rachunek bankowy grupy, do którego powinni mieć dostęp wszyscy zrzeszeni. Może nie w zakresie dokonywania transakcji, ale podglądu konta już tak. I to się sprawdza, bo mamy wiele grup, w których rolnicy cenią sobie, że taką możliwość mają i z niej nawet nie korzystają. Ale sam fakt, że ją posiadają, sprawia, iż czują się bezpieczni. Mają świadomość, że to, co się dzieje w grupie, jest po prostu transparentne.

    Małym gospodarstwom opłaca się przystępować do grup?

    Przynależność do takich zrzeszeń jest ogromną korzyścią dla małych gospodarstw. Jest to przede wszystkim realna pomoc finansowa. Dodatkowo w grupie rolnicy są w stanie wynegocjować lepsze ceny czy warunki transakcji, których w pojedynkę nie byliby w stanie uzyskać. Mało się o mówi o kolejnym proficie, który płynie z uczestnictwa w grupie. To jest dostęp do bezpośrednich informacji rynkowych, dotyczących najlepszych praktyk produkcyjnych, które są u innych członków. W przypadku hodowli bydła, wymiana informacji między rolnikami uratowała niejednego przed wpadką. Dzięki ostrzeżeniom od innych członków wiedzieliśmy, które podmioty mają problemy z płynnością finansową. Dlatego też uczestnictwo w grupie jest szczególnie cenną inicjatywą dla małych gospodarstw.

    Czytaj też:
    Wojciech Styburski: Zawsze zarabiamy na świniach

     

    • Tagi:
    • grupy producenckie
    • dotacja
    • dopłaty
    • programy unijne
    • agraves
    Dorota Andrzejewska
    Dziennikarka magazynu „Wieści Rolniczych”, portalu wiescirolnicze.pl i Wieści Rolnicze TV. Masz pytania lub wątpliwości - napisz: [email protected]
    Zobacz wszystkie wpisy autora
    Podobne artykuły
    Pomoc unijna

    Czekacie na dopłaty unijne? Od tego zależne jest tempo ich wypłaty przez Agencję

    5 stycznia 2026
    Przepisy

    Dopłaty bezpośrednie 2026. Ministerstwo "czyści" przepisy. Kto na tym zyska?

    2 stycznia 2026
    Pomoc unijna

    Tak wygląda harmonogram naboru wniosków w 2026 r. Dotacje z ARIMR dla rolników

    31 grudnia 2025
    Pomoc unijna

    4 tys. przelewów w ramach zaliczek dopłat wróciło do Agencji. Powód zadziwia

    30 grudnia 2025
    Pomoc unijna

    W styczniu ruszy machina wypłaty dopłat dla rolników. Sprawdzaj swoje konto

    30 grudnia 2025
    Pomoc unijna

    Pula środków z Agencji na nowe maszyny mocno w górę. Kto zyska na tych zmianach?

    30 grudnia 2025
    Pomoc unijna

    Nie otrzymałeś zaliczki płatności ONW? Wiemy, kiedy dostaniesz przelew

    29 grudnia 2025
    Przepisy

    930 zł do sztuki? Stawki tych dopłat dla rolników mają pójść w górę. Wypłaty od nowego roku

    28 grudnia 2025
    Warto wiedzieć
    Newsy
    To ogromna mobilizacja rolników. 9 stycznia do Warszawy wjedzie tysiąc ciągników
    5 stycznia 2026
    Pomoc unijna
    Te zmiany legislacyjne odczują wszyscy rolnicy. Planowane regulacje w 2026 roku
    5 stycznia 2026
    Przepisy
    Rolnicy obnażają problem przy przetargach na ziemię. „To uderza w lokalnych rolników”
    5 stycznia 2026
    Najnowsze
    Przepisy
    Rolnicy obnażają problem przy przetargach na ziemię. „To uderza w lokalnych rolników”
    5 stycznia 2026
    Pomoc unijna
    Te zmiany legislacyjne odczują wszyscy rolnicy. Planowane regulacje w 2026 roku
    5 stycznia 2026
    Przepisy
    Zmiany w WPR. Nowe wsparcie dla tych rolników ruszy jeszcze w tym roku
    5 stycznia 2026
    Pomoc unijna
    Czekacie na dopłaty unijne? Od tego zależne jest tempo ich wypłaty przez Agencję
    5 stycznia 2026
    Przepisy
    Czy będzie można legalnie użyć opon do pryzm z kiszonką?
    4 stycznia 2026
    Wieści Rolnicze
    Wieści Rolnicze
    Dane kontaktowe
    Wieści Rolnicze
    RP Digital Sp. z o.o.
    NIP: 5273128894
    REGON: 529596954
    tel. +48 627 47 15 31
    ul. Prosta 51
    00-838 Warszawa
    [email protected]
    Numer dyżurny -- 501 267 226
    Kategorie
    • Ceny Rolnicze
    • Newsy
    • Hodowla
    • Uprawy
    • Owoce i warzywa
    • Technika
    • Prawo i finanse
    • Sylwetki
    • Video
    • Dla Domu
    © 2026 WieściRolnicze
    • Redakcja
    • Reklama
    • Kontakt
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    • Konkursy
    • Deklaracja dostępności