Koniec systemu ekoschematów, jakie znamy? Plan fuzji dopłat dla rolników wzbudza kontrowersje
Przypomnijmy: o planach, związanych z nową Wspólną Polityką Rolną - po roku 2027 - piszemy na naszych łamach regularnie. Emocji wokół nowego unijnego budżetu, który zakłada duże zmiany w finansowaniu rolnictwa - nie brakuje.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Dyskusje w europarlamencie o nowym budżecie WRP na lata 2028-2034
W styczniu, podczas spotkania z unijnymi komisarzami, europosłowie wprost bili na alarm: to może być koniec rolnictwa, jakie znamy.
Możliwa likwidacja drugiego filaru - to ogromne zagrożenie, o czym mówią zarówno środowiska rolnicze jak i eksperci.
O wszystkim mówił niedawno także były unijny komisarz rolnictwa, Janusz Wojciechowski, o czym także szerzej pisaliśmy:
Tymczasem w europarlamencie trwają kolejne spotkania - podczas których szczegółowo jest omawiany nowy budżet unijny na lata 2028-2034.
Podczas ostatniego spotkania posłów z unijnej komisji rolnictwa, która odbyła się pod koniec stycznia - także nie brakowało emocji.
Gorąca dyskusja dotyczyła m.in. kwestii ekoschematów - a w praktyce proponowanych przez Komisję Europejską zmian w tej materii.
O co konkretnie chodzi?
Będzie "fuzja" dopłat? Planowane zmiany w ekoschematach po roku 2027. Dyskusje na komisji rolnictwa
Wśród wielu propozycji dotyczących nowej Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2028-2034, Komisja Europejska proponuje m.in. przebudowę systemu wsparcia środowiskowego dla rolników. Ekoschematy z pierwszego filaru i działania rolno-środowiskowo-klimatyczne z drugiego filaru mają zostać połączone w jeden system.
- Obecne ekoschematy z I filaru oraz zobowiązania rolno-środowiskowo-klimatyczne z II filaru zostaną połączone w jeden system działań rolno-środowiskowych i klimatycznych - zapowiedziadała wprost, podczas ostatniej komisji rolnictwa w europarlamencie, Elisabeth Werner, dyrektor generalna DG AGRI
W teorii ma być lepiej - propozycja zakłada bowiem radykalne uproszczenia - zarówno w programowaniu pieniędzy na wspomniane cele jak i we wdrażaniu środków.
Komisja Europejska proponuje ponadto, aby dotychczasową warunkowość zastąpić tzw. "farm stewardship" (co można przetłumaczyć jako zarządzanie gospodarstwem rolnym). Mówiąc wprost: nacisk w połączonych działaniach rolno-środowiskowo-klimatycznych ma zostać przeniesiony z karania na zachęcanie.
- Chcemy systemu, który w większym stopniu opiera się na zachętach, a mniej na obowiązkach - podkreśliła podczas komisji w europarlamencie Werner, dodając jednocześnie, że rolnicy będą mogli "otrzymywać płatności za spełnianie wymogów surowszych niż unijne, jeśli takie narzuca prawo krajowe"
Tyle teoria. W praktyce wspomniane zapowiedzi już teraz budzą jednak obawy samych europarlamentarzystów.
Zmiany w ekoschematach po roku 2027. Kontrowersje wokół współfinasowania przez państwa członkowskie
Bo choć idea uproszczeń brzmi kusząco, to dużo niepewności jest wokół finansowania.
Nowa propozycja zakłada bowiem, że wspomniany "odnowiony", połączony system działań rolno-środowiskowych nie będzie finansowany tylko z budżetu unijnego, ale będzie wymagał także sięgnięcia do kieszeni krajowych.
Kolejna sprwa - brak obowiązkowych celów wydatkowych. Obecne zasady wymagają od państw członkowskich przeznaczenia 25 proc. płatności bezpośrednich na ekoschematy oraz 35 proc. finansów na rozwój wsi na zobowiązania rolno-środowiskowo-klimatyczne. W nowej propozycji takich wymogów nie ma.
Europosłowie wprost wyrażali swoje obawy. Jak zaznaczano - nowy system może powodować duże nierówności wśród poszczególnych krajów członkowskich, co z kolei przeczy idei "wspólnej" polityki rolnej.
- Doświadczenia z rozwoju obszarów wiejskich w przeszłości pokazały, że niektóre zamożniejsze państwa członkowskie były dobrze przygotowane do współfinansowania, podczas gdy państwa z ograniczeniami budżetowymi nie - komentował wprost Thomas Waitz.
Był sukces ekoschematów. Dlaczego zmienia się ten kierunek?
Europosłanka Maria Noichl przypomniała z kolei o sukcesie obecnego systemu ekoschematów, dziwiąc się, że planowane są zmiany.
- Historia sukcesu ekoschematów polega na tym, że co drugi rolnik je wdrożył na powierzchni, która jest o 10% większa niż zakładano. Krótko mówiąc, ekoschematy to był prawdziwy hit (...) A teraz jest tak, że zmienia się kierunek. Nie wiem dlaczego. Możecie nam jeszcze raz wyjaśnić, dlaczego nie oparto się na sprawdzonym, tym, co jest już znane rolnikom? - zaznaczała europosłanka.
W odpowiedzi przedstawicielka Komisji uspokajała, że "żaden z istniejących instrumentów nie znika", a jedynie zmieniają się zasady ich finansowania i zarządzania, co ma zapewnić większą spójność.
- Chcemy, aby WPR nadal oferowała istotne środki na środowisko i klimat. Proponujemy mieszankę ciągłości i ulepszeń. Ogólne ramy działań na rzecz środowiska i klimatu będą wynikać z sześciu wspólnych obszarów priorytetowych dla środowiska i klimatu. Wszystkie państwa członkowskie będą musiały zapewnić wsparcie przyczyniające się przynajmniej do tego - wyjaśniała dyrektor generalna DG AGRI.
Komisja Europejska dodaje przy tym, że ambicje środowiskowe "pozostaną wysokie" dzięki m.in. nowym Planom Partnerstwa Krajowego i Regionalnego, w których ponad 43 proc. środków ma trafiać własnie na cele klimatyczne i środowiskowe.
Fuzja systemów. Co z obawami o finansowanie?
Warto zaznaczyć, że na razie wszystko jest jeszcze na etapie dyskusji - a wspomniane propozycje KE to dopiero początek długiej ścieżki legislacyjnej.
Jeśli propozycje wejdą w życie w obecnym kształcie, rolnicy będą mogli spodziewać się - w założeniach komisji - jednegi, spójnego systemu dopłat środowiskowych - zamiast obecnego podziału na ekoschematy i programy rolno-środowiskowe. W teorii ma oznaczać mniej biurokracji i prostsze zasady wnioskowania dla samych rolników.
Z drugiej jednak strony - o czym alarmują już dziś europosłowie - uzależnienie w pewnej części wypłat - od kondycji budżetu krajowego (chodzi o wspomnianą konieczność współfinansowania) rodzi ryzyko, że w biedniejszych państwach rolnicy mogą tracić...
Mówił o tym wprost europoseł Eric Sargiacomo, wiceprzewodniczący komisji AGRI w europarlamencie.
- Zasada subsydiarności, z jaką ta reforma jest proponowana, może napędzać fragmentację rynku i nierówne traktowanie rolników między jednym a drugim państwem - ostrzegał podczas ostaniego posiedzenia komisji rolnictwa w europarlamencie.
- Tagi:
- WPR
- ekoschematy






























