Wieści Rolnicze
  • Strona główna
  • Ceny Rolnicze
      • Żywiec wieprzowy
      • Żywiec wołowy
      • Zboża
      • Owoce
      • Warzywa
      • Analizy rynkowe
      Ekspert: Wielkanoc podbije tucznika do 6,60 zł. A na koniec roku jeszcze więcej
      Wysokie ceny bydła, ale brakuje opasów
      Mleko po 1,35 zł. Młody rolnik: rodzice mówią mi „sprzedaj krowy, idź do roboty”
      Trudna II połowa sezonu na rynku. Wytwórnie pasz zaopatrzone już na kwiecień
  • Newsy
  • Hodowla
      • BYDŁO I MLEKO
      • TRZODA CHLEWNA
      • DRÓB
      • INNE HODOWLE
      • ŻYWIENIE
      • WYPOSAŻENIE BUDYNKÓW INWENTARSKICH
      • ZDROWIE I DOBROSTAN
      Starasz się o te pieniądze? Oto co musisz zrobić, by uniknąć niepotrzebnej wizyty w ARiMR
      Mleko po 1,35 zł. Młody rolnik: rodzice mówią mi „sprzedaj krowy, idź do roboty”
      Dziś rusza ważny nabór w ARiMR. Nawet 70% refundacji
      Dopłaty i dotacje dla producentów zwierząt w 2026 r. [WYKAZ PROGRAMÓW]
  • Uprawy
      • ZBOŻA
      • INNE UPRAWY
      • NAWOŻENIE
      • CHOROBY I SZKODNIKI
      • UPRAWA GLEBY
      • PRZECHOWALNICTWO
      • Owoce i warzywa
      Pogoda niepewna. Czy oziminy przetrwają? [GŁOS EKSPERTÓW]
      Piątka, która zawojuje rynek? Zobacz nowości na liście soi
      Zboże do zadań specjalnych. Naturalny lekarz pola
      Koparką zburzył oborę i postawił warsztat
  • Technika
      • CIĄGNIKI
      • MASZYNY
      • URZĄDZENIA
      Agravis Technik Polska będzie sprzedawał ładowarki Magni
      Bizon nie dawał już rady, więc kupił nowy sprzęt. Rolnik z Pomorza ma 110 ha, 101 owiec i bydło
      Te kombajny możesz kupić dzięki wsparciu z ARiMR. Co zrobić, by poprawnie złożyć wniosek?
      Z ostatniej chwili. Nagle odwołano jedno z najważniejszych wydarzeń rolniczych
  • Prawo i finanse
      • VAT
      • EKONOMIKA
      • POMOC UNIJNA
      • PRZEPISY
      • WNIOSKI DO POBRANIA
      • KRUS
      • GIEŁDOWY RYNEK ROLNY
      System KSeF nie odróżnia wydatku na gospodarstwo od zakupu prywatnego
      Padła ważna deklaracja. Jest nadzieja dla rolników realizujących inwestycje budowlane z KPO
      Do rolników z tego regionu trafiły 4 tys. ha. Są kolejne działki do wydzierżawienia
      Pieniądze dla rolników szybciej niż zwykle? ARiMR mobilizuje siły przy wypłatach
  • Sylwetki
  • Video
  • Dla domu
      • Kulinaria
      • Hotblog
      • Koła gospodyń wiejskich
      • Zdrowie
      To najlepszy moment na przycięcie tych drzew [VIDEO]
      Rolnicy oferują zboże na opał. „Jest tańsze niż pellet. Można się zgłaszać”
      Rolnicy znaleźli zaskakujący sposób na drogi pellet. Eksperci ostrzegają
      Wyłączona pompa, przeprosiny z "kozą", a oni nadal mówią, że to dobra technologia. Dlaczego?
  • iEKO iLOGICZNIE
      • Ekologia z certyfikatem
      • Dobre praktyki w uprawie roślin
      • Zrównoważony chów zwierząt
      • Odnawialne źródła energii
      • Zdrowa żywność
      • Środki pomocowe
      Artykuł sponsorowany Fotowoltaika dla rolnika. Jak skorzystać z pomocy ekspertów PGE?
      Trzy duże nabory ARiMR jeszcze w tym roku. Wsparcie od 200 tys. do 1,5 mln zł
      Od tego zależy, ile można zarobić na biogazowni rolniczej
      Czy agrowoltaika może zagwarantować plony i przychody rolnika?
  • Wieści Rolnicze
  • Prawo i finanse
  • Cała prawda o umowie z Mercosur. Analiza, która zaskoczyła wiele osób

Cała prawda o umowie z Mercosur. Analiza, która zaskoczyła wiele osób

Prawo i finanse - Pomoc unijna 24 listopada 2025 13:08 Aktualizacja: 20 stycznia 2026 11:58
IERiGŻ zorganizował debatę, podczas której przeanalizowano umowę z krajami Mercosur. Podczas spotkania dobitnie wybrzmiało, jak dużą konkurencją dla polskich rolników i przetwórców są takie kraje jak Brazylia czy Argentyna
IERiGŻ zorganizował debatę, podczas której przeanalizowano umowę z krajami Mercosur. Podczas spotkania dobitnie wybrzmiało, jak dużą konkurencją dla polskich rolników i przetwórców są takie kraje jak Brazylia czy Argentyna
Źródło: D. Andrzejewska
W umowie UE-Mercosur nie chodzi do końca o samą wymianę handlową. To, jak przekonują naukowcy, geopolityczny test i efekt walki wpływów między UE a Chinami. Sektor rolno - spożywczy w gospodarce światowej nabiera coraz większego znaczenia. Co jeszcze wiemy o tej kontrowersyjnej umowie? Czy jest rzeczywiście złożeniem rolnictwa w ofierze?
Spis treści:

    10 referatów, wiele wykresów, porównań, analiz, badań i dyskusje - na forum oraz w kuluarach, a na koniec debata z przedstawicielami branży rolnej. Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej zorganizował konferencję o potencjalnych skutkach podpisania umowy między UE a Mercosur. Do jakich wniosków doszli uczestnicy spotkania?

    Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

    - Umowa z Mercosur to największe porozumienie handlowe w historii Unii Europejskiej, obejmujące łącznie 725 mln konsumentów i gospodarki, które wytwarzają 20% światowego PKB. Przypomnijmy, że negocjacje w sprawie tej umowy trwały 25 lat, zakończyły się w czerwcu 2019 roku, czyli 6 lat temu. A w grudniu 2024 roku został uzgodniony tekst finalny, a w tej chwili trwa proces ratyfikacji tego porozumienia, który wymaga zgody państw członkowskich, PE i kwalifikowanej większości głosów w radzie - powiedział na wstępie spotkania prof. Marek Wigier, dyrektor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

    Rolnictwo narzędziem walki wpływów 

    O znaczeniu geopolitycznym tej umowy mówiła prof. Agnieszka Poczta-Wajda z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Jak tłumaczyła, już teraz spora część produktów z krajów Mercosur trafia do UE w ramach wymiany bezcłowej.

    - Jeśli chodzi o produkty rolne, co prawda jest to tylko kilkanaście procent linii taryfowych, ale jeśli spojrzymy na wartość eksportu, jest to często powyżej 70% eksportu produktów rolnych. Ale to są przede wszystkim produkty wysokowartościowe, jak kawa, wina, owoce cytrusowe. Z kolei, jeśli chodzi o produkty nierolne, również niewiele ponad 20 linii taryfowych podlega temu eksportowi bezcłowemu, aczkolwiek w ujęciu wartościowym to już są bardzo wysokie kwoty wynoszące od 70 do nawet 90%. Przy czym, po podpisaniu porozumienia, struktura w przypadku produktów nierolnych nie ulegnie zmianie, natomiast w przypadku produktów rolnych będziemy mieć do czynienia z istotną zmianą struktury handlu – wskazała prof. Agnieszka Poczta- Wajda.

    W jej opinii umowa UE-Mercosur na szersze znaczenie, niż tylko wymiana handlowa. Jak wskazywała, sektor rolno-żywnościowy staje się nową osią geopolityki - polityki żywności jako narzędzia wpływu i bezpieczeństwa. Umowa UE-Mercosur to nie tylko projekt gospodarczy - to geopolityczny test.

    - W sytuacji, kiedy relacje Unii z Rosją, Chinami, również ze Stanami Zjednoczonymi ulegają pogorszeniu albo mają charakter niestabilny, Ameryka Łacińska wydaje się być stabilnym sojusznikiem, trzecim wyjściem dla UE. W przypadku krajów Mercosur toczy się walka o wpływy pomiędzy Unią a Chinami, bo Chiny już w tej chwili są najważniejszym partnerem krajów Mercosur. To porozumienie ma znaczenie normatywne, dlatego że dzięki niemu UE pokaże, że w czasach niestabilności politycznej jest w stanie podpisywać porozumienia, być kluczowym aktorem na scenie geopolitycznej. I w związku z tym Mercosur jest naszym kluczowym partnerem w kreowaniu geopolitycznej architektury - tłumaczyła prof. Poczta- Wajda z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

    Czytaj też:
    Mercosur i widmo upadku gospodarstw oraz firm. "Mechanizmy ochronne są pozorne"

    Import z Brazylii i Argentyny już idzie

    Pojawia się pytanie zatem, ile z krajów Ameryki Południowej importujemy w tej chwili w ramach Światowej Organizacji Handlu? Jak wskazał dr hab. Łukasz Ambroziak, w przypadku drobiu jest to 300 tys. ton (aż 1/3 całego wolumenu importowanego z krajów trzecich), około 200 tys. ton wołowiny (1/2 całego sprowadzanego wolumenu). Kontyngenty określone w umowie z Mercosur będą zatem kolejnymi wielkościami, które będą trafiać z tamtych stron na rynek wewnątrzunijny.

    - Jeśli to odniesiemy do poziomu kontyngentów taryfowych, które będą obowiązywać od 6 roku obowiązywania umowy, to obecnie mamy te kontyngenty dużo niższe. Natomiast import, który obecnie ma  miejsce, odbywa się w ramach kontyngentów przyznanych państwom Mercosur w ramach Światowej Organizacji Handlu. I co więcej, część tych kontyngentów, np. w przypadku drobiu czy wołowiny, nie jest obecnie w pełni wykorzystany - zaznaczył dr hab. Łukasz Ambroziak.

    W jego opinii, nie należy spodziewać się, że nastąpi napływ żywności niespełniającej surowych unijnych norm bezpieczeństwa żywności.

    Przyznał jednak, że  unijni rolnicy i przetwórcy będą mieć do czynienia z nierównymi warunkami konkurowania, ponieważ produkty wytwarzane w krajach Mercosur są według mniej restrykcyjnych norm produkcji, niż te wytwarzane w UE. Chodzi m.in. o stosowanie pestycydów czy wymogów dotyczących dobrostanu zwierząt.       

    - Potencjał produkcyjny państw Mercosur, który wynika z dużych zasobów ziemi, relatywnie niskich kosztów pracy, mniejszego stopnia regulacji, stanowi pewne ryzyko wzrostu konkurencji i presji cenowej na unijnym rynku rolno-spożywczym po wejście w życie umowy UE-Mercosur - tłumaczył dr hab. Łukasz Ambroziak.

    W opinii dr Łukasza Ambroziaka, zgodnie z zapisami umowy, mechanizmy ochronne w obecnym kształcie powinni dać gwarancję pewnej ochrony europejskim producentom.

    - Hamulec bezpieczeństwa, który na początku października przedstawiła KE daje możliwość zastopowania liberalizacji i ochrony rynku UE przed nadmiernym importem. Nie należy się spodziewać niekontrolowanego napływu żywności z państw Mercosur, bo są odpowiednie mechanizmy - stwierdził dr hab. Łukasz Ambroziak.

    W dyskusji o skutkach zawarcia porozumienia mówi się o zagrożeniu, z którym mogą borykać się najbardziej wrażliwe sektory rolno-spożywcze w krajach Wspólnoty. Chodzi głównie o branżę produkcji cukru, drobiu, wołowiny czy kukurydzy.  Naukowcy z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa przeanalizowali każdy z nich. W jakich aspektach sektory te mogą czuć się zagrożone? 

    Czytaj też:
    Umowa z Mercosur może być podpisana jeszcze przed Bożym Narodzeniem

    Wołowina. Większym zagrożeniem choroby niż widmo obniżek cen?

    Zgodnie z zapisami umowy handlowej, przewidziane są kontyngenty dla świeżej i schłodzonej wołowiny oraz mrożonej. Jak wyjaśnił dr Robert Mroczek, porozumienie zakłada okres 6-letni, w którym w ostatnim roku kontyngent przewiduje się na poziomie 90 tys. ton.

    - Przewidziane kontyngenty na świeżą i schłodzoną wołowinę oraz mrożoną z preferencyjną stawką celną w wysokości 7,5% w 6 roku obowiązywania umowy odpowiadałby około 50% wolumenu importowanej wołowiny z tych krajów do UE w latach 2010 - 2024 - zaznaczył dr Mroczek z IERIGŻ.

    Pytanie zatem, czy takie wielkości importowanego towaru mogą w jakiś sposób zagrozić europejskiemu sektorowi produkcji wołowiny? Branża wskazuje, że zagrożenie widzi przede wszystkim w preferencyjnej stawce celnej na "szlachetne elementy" ćwierci wołowych, na które w tej chwili w UE uzyskuje się wysokie ceny. Oferta płynąca z Ameryki Południowej może być bardziej atrakcyjna cenowo. A udział tych produktów w imporcie może zwiększyć się z 2,5% do 15%. 

    Co jednak zauważył Mroczek, powołując się na analizy A Matthewsa, preferencyjne kontyngenty taryfowe mogą co najwyżej obniżyć ceny producentów wołowiny w UE o około 0,5%.

    Większym zagrożeniem dla rynku wołowiny, w jego opinii mogą być choroby zakaźne bydła, jak chociażby pryszczyca.

    Europejski cukier pod presją?

    Kolejnym sektorem rolnym, który obejmuje umowa to produkcja cukru. Analizując rynek cukru w krajach Mercosur, na czołówkę zdecydowanie wysuwa się Brazylia, która w 2024 roku wyprodukowała 45,5 mln ton cukru (o 54% więcej niż jeszcze w 2018 roku), przy czym sama konsumpcja wynosi zaledwie 9,5 mln ton. Dlatego też kraj ten jest największym eksporterem cukru na świecie. W ubiegłym roku sprzedał poza swoje granice 36 mln ton. Niewielka część z tego wolumenu trafia do UE, która łącznie importuje rocznie około 2-3 mln ton, a sama produkuje go około 16 mln ton. Co istotne, przez wysokie cła, jakie UE nakłada na cukier, import tego produktu poza kontyngentami w zasadzie nie występuje.

    Co zakłada umowa? Kontyngent na zerowej stawce celnej dla Brazylii ma wynieść  180 tys. ton  (poza kontyngentem stawka celna wynosić ma 98 euro/t), a dla Paragwaju  10 tys. ton (poza kontyngentem stawka celna wynosić ma 33,9 euro/t).  

    Zdaniem dr Piotra Szajnera z IERIGŻ, umowa z Mercosur skutkuje co prawda wzrostem kontyngentów importowych, ale będzie miała relatywnie niewielki wpływ na sytuację podażowo-popytową w UE i Polsce. Głównymi partnerami Brazylii w imporcie cukru są bowiem Ukraina, Chiny oraz Argentyna.

    - Kontyngenty, które są przyznane krajom Mercosur w ramach umowy są historycznie niezmienione. Obawy mogą być, ale nas będzie interesowało, jak tradycyjne rafinerie cukru surowego będą podchodziły do tego importu. Ten cukier będzie trafiał na rynek wewnętrzny i zwiększał konkurencję. Polska pozostaje dużym producentem i eksporterem cukru. Wydaje mi się, że ta sytuacja w najbliższym czasie się nie zmieni. Nasza pozycja konkurencyjna jest dobra, o ile trudności koniunkturalne, które w tej chwili mamy, nie spowodują wycofywania się rolników z uprawy buraka cukrowego. Miejmy nadzieję, że ta historyczna cykliczność koniunktury na rynku cukru wejdzie znów w fazę wzrostu i zainteresowanie uprawą będzie rosło - wyjaśnił dr Piotr Szajner. 

    Czytaj też:
    Umowa z Mercosur. Słowa prezydenta Francji wywołały oburzenie wśród rolników

    Przyszłość producentów kukurydzy. Kilka scenariuszy

    O wpływie umowy UE-Mercosur na polski rynek soi i kukurydzy mówił dr Wiesław Łopaciuk. Jak wyjaśnił, rynek paszowy UE i Polski pozostaje silnie uzależniony od importu surowców z krajów Mercosur, co wiąże się z wysokim ryzykiem logistycznym, geopolitycznym i klimatycznym oraz może prowadzić do niestabilności cen i dostaw. UE rocznie importuje około 26-30 mln ton, z czego z krajów Mercosur trafia do krajów Wspólnoty około 70% tego wolumenu.

    Co istotne, w ostatnich latach rośnie importu śruty sojowej do Polski (w ciągu tylko kilku lat z 2,2 mln do 3,6 mln ton) i to głównie z Mercosur (nawet 85% dostaw). To pokazuje silną zależność naszego kraju od Brazylii i Argentyny.

    W przypadku tego produktu, już dziś UE stosuje pełne zwolnienie celne, co ma być zachowane w przypadku podpisania umowy. W porozumieniu nie określono limitów importu śruty sojowej. Dr Łopaciuk przedstawił trzy scenariusze rozwoju sytuacji na rynku pasz: gdyby umowy nie podpisano; gdyby zawarto ją bez uwzględnienia EUDR oraz w przypadku zawarcia porozumienia z EUDR. W jego opinii najbardziej racjonalnym kierunkiem jest wdrożenie umowy handlowej wraz z solidnymi mechanizmami ESG/EUDR.

     - Umożliwiają one połączenie korzyści ekonomicznych z celami klimatycznymi i poprawą standardów środowiskowych - wyjaśnił dr Wiesław Łopaciuk.

    A co w przypadku kukurydzy? Umowa wprowadza kontyngent bezcłowy na 1 mln ton, choć jak stwierdza dr Łopaciuk, już teraz w praktyce na większość dostaw kukurydzy z Ameryki Południowej stawka celna wynosi 0%, a kraje Wspólnoty importują stamtąd od 1,3 do 7,7 mln ton w zależności od danego roku, przy czym ogółem z krajów trzecich do UE trafia od 11 do 24 mln ton kukurydzy. Kluczową rolę w tym przypadku z kolei pełni Argentyna.  

    Drób. Ryzyko spadku cen fileta

     Czy drobiarze powinni obawiać się umowy z Mercosur? Jak wskazała w swym wystąpieniu dr Dorota Pasińska, istnieją pewne powody do niepokoju. Chodzi przede wszystkim o dużą konkurencyjność cenowa mięsa drobiowego pochodzącego z Ameryki Południowej.

    Pod koniec października za 100 kg drobiu w UE płacono 300,35 euro, w Stanach Zjednoczonych - 203,08 euro, a w Brazylii o wiele mniej, bo 131,71 euro. A jak zakłada umowa, kontyngent bezcłowy na drób z Mercosur w 6 roku obowiązywania umowy na wynieść 180 tys. ton. Czy to oznacza, że wolumen ten będzie wypierał polskiego kurczaka z rynku wewnątrzunijnego? Przypomnijmy, że dziś to właśnie my stanowimy prym, jeśli chodzi o produkcję drobiu w UE oraz eksport na rynek wspólnotowy (w 2024 roku Polska wyprodukowała 2,8 mln ton mięsa drobiowego i wysłała na rynek unijny ponad milion ton ).

     - W rezultacie polski drób może nie być w stanie konkurować cenowo z tańszym importowanym z krajów Mercosur. To rodzi obawy konieczności eksportu na mniej opłacalne rynki. W tej chwili filet drobiowy w UE jest dość drogi, dlatego że jest na niego popyt. Dlatego połączenie różnych kontyngentów w umowach może sprawić, że ten filet nam stanieje - wskazała dr Pasińska.

    W krajach Mercosur, co dobitnie pokazały dane zaprezentowane przez Arkadiusza Zalewskiego z IERIGZ, stosuje się aż 3,5 krotnie więcej środków ochrony roślin niż w krajach UE. Co istotne, to właśnie Brazylia często w rankingach plasuje się na niechlubnym pierwszu miejscu pod względem ilości stosowanych ŚOR. Co więcej, w krajach Mercosur stosuje się 100 substancji, które w krajach Wspólnoty, zostały już dawno zakazane. W uprawach soi dopuszcza się stosowanie aż czterech zabiegów z użyciem glifosatu, również do desykacji.

    Niepokojące informacje z punktu widzenia konsumenckiego przedstawił także dr Krzysztof Anusz ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Jego zdaniem kwestia bezpieczeństwa żywności w przypadku negocjowania umowy Mercosur była marginalizowana. Czy sprowadzana z Ameryki żywność będzie w dostatecznym stopniu skontrolowana? Dr Anusz ma sporo wątpliwości w tej kwestii.

    - W Polsce mamy rozpoznany profil zagrożeń. To rozpoznanie jest podstawą naszego eksportu żywności. I tak jest w innych krajach europejskich. Absolutnie ze strony krajów Mercosur nie mamy w ogóle takiego systemu. W tym zakresie nie są oni w ogóle partnerem. Być może trzeba byłoby przeprowadzić badania biegłości ich laboratoriów, o ile te laboratoria w dostatecznym stopniu mają i potwierdzić, czy w ogóle mogą badać tę żywność. Nie mają systemu śledzenia pochodzenia produktu. To jest podstawowa sprawa w Europie. Dane dotyczące zakażeń w tych krajach są absolutnie niewiarygodne. W sposób odpowiedni nie badają tych spraw, w związku z tym nie można określić pośrednio, jakie tam jest zagrożenie pewnymi czynnikami - zaznaczył.     

    Rolnictwo złożone w ofierze

    Do danych prezentowanych przez naukowców odnieśli się przedstawiciele branży rolno-spożywczej, który jasno wskazywali, że nierówna konkurencja na rynku wewnątrzunijnym z towarami z krajów trzecich stawia rodzimą produkcję na gorszej pozycji

    - Ciężko nam będzie konkurować na rynku światowym, posiadając ograniczenia na wewnętrznym rynku. W Mercosur mamy inną skalę i inny charakter produkcji. Jest to produkcja ekstensywna, ogromne latyfundia.  W przypadku produkcji zwierzęcej koszty w UE są o 30% wyższe, niż w Mercosur. Ważne jest również to, że  nie zakłada się w ogóle jakiejkolwiek kontroli tamtejszych zakładów i systemów produkcji  - zauważył Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso.

    Z kolei Krzysztof Nykiel, prezes Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego stwierdził, że niedorzecznością jest porównywanie kosztów produkcji cukru z buraka i trzciny.

    - Nigdy nie dorównamy tej cenie. Musimy pamiętać jeszcze o tym, że do Europy wpływa cukier już z Ukrainy, który jest dla nas konkurencją. Jestem przerażony Mercosurem, jeśli patrzę na rynek cukru - zauważył Krzysztof Nykiel.

    Ostro w temacie umowy z Mercosur wypowiedział się Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.

    - Ta umowa jest efektem presji interesariuszy, którzy chcą na tej umowie zarobić. Zawsze mieliśmy wrażenie, że rolnictwo jest złożone w ofierze. Czujemy się jak na obiedzie wystawnym, którego nie konsumowaliśmy, a mamy za niego zapłacić. Nie widzimy szans dla siebie w tej umowie, widzimy tylko zagrożenia. Z powodzeniem konkurujemy dziś z Brazylią, ale po zmianie zasad gry, nasze warunki się pogorszą w następstwie lat, gdy wolmuen będzie się zwiększał - zaznaczył Jerzy Wierzbicki.

    Spośród przedstawicieli sektora najbardziej optymistycznie podszedł Juliusz Młodecki.

    - Trudno mi sobie wyobrazić, by politycy unijni chcieli zaorać polskie rolnictwo. Myślę, że konsumenci wymuszą, by to co, do nas docierało, spełniało normy. W Europie i Polsce produkujemy za mało roślin oleistych. Musimy importować - zaznaczył Juliusz Młodecki.

    W trakcie podsumowania wielogodzinnej dyskusji prof. Szczepan Figiel stwierdził, że zapowiadana umowa handlowa nie jest pełną integracją z rynkiem Mercosur.

    - Stwarza jednak nowe możliwości dla jego uczestników. Sprzyja to efektywności rynku, obniża to koszty transakcji. (…) Każda konfrontacja rynkowa ma tzw. wygranych i przegranych. Istnieje ogromne ryzyko w wielu sektorach wrażliwych, że niektórzy producenci znajdą się w pozycji przegranej, w sytuacji, gdy nie podejmą żadnych działań dostosowawczych.  (…) Może zabrakło refleksji, że w tej konkurencji w wielu przypadkach w sektorach wrażliwych szans specjalnych nie mamy. Konkurować można kosztami, ale to nie jest pomysłowy sposób. Lepszym rozwiązaniem jest konkurowanie jakością i odróżnieniem się – stwierdził prof. Figiel. I właśnie ten słuszny kierunek, jak zakończył wystąpienie prof. Figiel, obiera właśnie polski sektor wołowiny.

    Czytaj też:
    Zarzecki: Przestańmy się oszukiwać, że powstrzymamy Mercosur
    • Tagi:
    • mercosour
    Dorota Andrzejewska
    Dziennikarka magazynu „Wieści Rolniczych”, portalu wiescirolnicze.pl i Wieści Rolnicze TV. Masz pytania lub wątpliwości - napisz: [email protected]
    Zobacz wszystkie wpisy autora
    Podobne artykuły
    Przepisy

    Co wydarzy się w lutym w sprawie Mercosur i klauzul ochronnych?

    31 stycznia 2026
    Materiał Promocyjny Inne

    Wyprzedaż rocznika 2025. Samochody dostawcze FORD PRO już od 64 900 zł

    10 lutego 2026
    Newsy

    Zapadła decyzja w sprawie umowy z Mercosur. Są wyniki głosowania

    9 stycznia 2026
    Przepisy

    Co wydarzy się dziś w sprawie Mercosur? "To grozi wzrostem nastrojów antyeuropejskich"

    9 stycznia 2026
    Przepisy

    Już jutro kolejny pojedynek w sprawie Mercosur. Rolnicy walczą nie tylko na drogach

    21 grudnia 2025
    Newsy

    Końcówka roku będzie gorąca. Jeszcze w grudniu kolejne protesty rolników

    20 grudnia 2025
    Przepisy

    Umowa z Mercosur będzie podpisana 12 stycznia? KE nie odpuszcza

    20 grudnia 2025
    Przepisy

    Umowa z Mercosur. W tym tygodniu wszystko się rozstrzygnie

    16 grudnia 2025
    Warto wiedzieć
    Bydło i mleko
    Nie tylko Mercosur chce pchać do UE swoje mięso. Nadciąga kolejne zagrożenie
    17 lutego 2026
    Trzoda chlewna
    Miliony duńskich warchlaków przekraczają polską granicę. "Czy to koniec krajowej hodowli?"
    17 lutego 2026
    KRUS
    KRUS do reformy? Rolników czekają wyższe składki zdrowotne?
    17 lutego 2026
    Najnowsze
    Przepisy
    Tyle musisz mieć zwierząt, by zostać aktywnym rolnikiem. Ministerstwo podało nowe tabele DJP
    17 lutego 2026
    Bydło i mleko
    Nie tylko Mercosur chce pchać do UE swoje mięso. Nadciąga kolejne zagrożenie
    17 lutego 2026
    KRUS
    KRUS do reformy? Rolników czekają wyższe składki zdrowotne?
    17 lutego 2026
    Przepisy
    Sprzedawcy tych produktów mają od dziś nowy obowiązek. Cena i nazwa to za mało
    17 lutego 2026
    Bydło i mleko
    Ważny apel w sprawie przetargów w KOWR. Chodzi o pierwszeństwo dla wybranej grupy
    17 lutego 2026
    Wieści Rolnicze
    Wieści Rolnicze
    Dane kontaktowe
    Wieści Rolnicze
    RP Digital Sp. z o.o.
    NIP: 5273128894
    REGON: 529596954
    tel. +48 501 267 226
    ul. Prosta 51
    00-838 Warszawa
    [email protected]
    Numer dyżurny -- +48 501 267 226
    Kategorie
    • Ceny Rolnicze
    • Newsy
    • Hodowla
    • Uprawy
    • Owoce i warzywa
    • Technika
    • Prawo i finanse
    • Sylwetki
    • Video
    • Dla Domu
    © 2026 WieściRolnicze
    • Redakcja
    • Reklama
    • Kontakt
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    • Konkursy
    • Deklaracja dostępności