Rolnicy oferują zboże na opał. „Jest tańsze niż pellet. Można się zgłaszać”
O tym, że zaczyna brakować pelletu na rynku, mówi się od dobrych kilku dni. Sytuacja staje się coraz bardziej niepokojąca z uwagi na utrzymujące się niskie temperatury. Wydaje się, że branża nie przygotowała się odpowiednio do tak mroźnej zimy. Skutek to braki towaru oraz windujące ceny.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Ardanowski: Ziarno można mieszać z pelletem
Do problemów z dostępnością pelletu odniósł się Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa. Jak napisał na swoim profilu w mediach społecznościowych, ceny tego materiału opałowego przekraczają nawet 2 tys. zł za tonę.
"Brakuje pelletu, co ważne - przede wszystkim dla tych, którzy mają kotły właśnie na ten rodzaj paliwa, bo musieli wymienić dotychczasowe kotły, w których można było spalać inne rodzaje paliwa stałego. (…) Rząd, jak zapewnia, „monitoruje”, a nawet się przygląda. Wnioski, zapewne na wiosnę, mogą skończyć się na stwierdzeniu klasyka, a właściwie, używając feminatywu, to chyba klasyczki, że: sorry, taki mamy klimat…" - stwierdził z przekąsem Ardanowski.
I dodał, że już w przeszłości zaproponował kilka sposobów wykorzystania surowców pochodzenia rolniczego, przede wszystkim zbóż, na cele nieżywnościowe.
Jeden z pomysłów dotyczy właśnie wykorzystania zboże na cele grzewcze.
„Przypomnę tylko jedną naszą propozycję, tę najbardziej na czasie, możliwą do szybkiego wdrożenia. Wartość kaloryczna ziarna zbóż jest porównywalna z pelletem (20-30% niższa od miału węglowego). Ceny zbóż obecnie (początek lutego '26) rzadko przekraczają 700-750 zł za tonę i jest problem ze sprzedażą nawet po tych dramatycznie niskich, zabójczych dla rolników, cenach. Ziarno, jak tłumaczą fachowcy, można mieszać z pelletem i miałem, lub zastosować inny palnik, lub przystawkę do spalania samoistnego” – wyjaśnił Ardanowski na swoim profilu FB.
I jak dalej stwierdził: „myślę, że niewielu będzie podnosiło obiekcje moralne, choć to rozwiązanie jest działaniem ratunkowym i powinno być stosowane wyjątkowo, bo ludzie potrzebują ciepła, a rolnicy środków na przetrwanie tego, pod względem ekonomicznym, złego czasu”.
W jego opinii, z inicjatywą w tej sprawie powinien wystąpić obecny minister rolnictwa.
OOPR: Rolnicy mogą pomóc ogrzać kraj
Możliwość zgłaszania się do rolników - w celu zakupu zbóż na opał - kilka dni temu ogłosił rolnik Szymon Ręcławowicz. Na profilu Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników pojawiło się nagranie, na którym gospodarz przekonuje, że ziarno zbóż to odpowiednik pelletu. A w związku z tym, że w magazynach rolniczych towaru jest pod dostatkiem, gospodarze czekają na zainteresowanych.
Jak napisali członkowie OOPR: „Dziś, przy obecnej sytuacji rynkowej, zboża i kukurydza są znacznie tańsze, łatwiej dostępne i lokalne. Bez importu, bez spekulacji, bez pustych magazynów. Dlatego wychodzimy z propozycją współpracy. Rolnicy mogą pomóc nie tylko wyżywić kraj, ale też go ogrzać. Zachęcamy wszystkich zmarzniętych właścicieli kotłów pelletowych do współpracy bezpośrednio z rolnikami”.
- W tym roku mamy zimę, w której utrzymują się od dłuższego czasu niskie temperatury, które spowodowały znaczące zapotrzebowanie na surowce energetyczne, w tym pellet, którego dostępność w centrach dystrybucji jest bardzo ograniczona. Dodatkowo jego cena znacząco wzrosła – zaznaczył Ręcławowicz.
Jak przekonywał, zboże posiada podobne parametry grzewcze do pelletu.
- W związku z tym można zgłaszać się do rolników po zboże. Dzięki temu będziecie mogli kupić surowiec tańszy niż pellet, którym będziecie mogli ogrzać własne domy. Rolnicy są w stanie zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe, ale i – jak się okazuje – także cieplne – skomentował.
Czy zboże możne z łatwością zastąpić pellet? Niektórzy mają co do tego wątpliwości:
- Tagi:
- Ardanowski
- ogrzewanie
- OOPR
- pellet
- zboże


























