Pułapka na rolnika. 34 tys. zł poszło w błoto
Do policji w Rykach zgłosił się 28-letni mężczyzna, który padł ofiarą oszustwa internetowego.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Chciał kupić ciągnik w sieci
Na portalu ogłoszeniowym natknął się na kusząca ofertę sprzedaży ciągnika rolniczego – wystawioną niby przez firmę z Hiszpanii, choć sprzedawca podawał się za osobę z Czech.Po kontakcie otrzymał numer konta bankowego, zdjęcie dowodu osobistego i tabliczkę znamionową maszyny. Mężczyzna, doświadczony w zakupach zagranicznych. Poprzednie transakcje udały się bez problemu., uwierzył w wiarygodność – strona firmy wyglądała profesjonalnie, dane zgadzały się ze zdjęciami.
Rolnik stracił 8 tysięcy euro
„28-latek wykonał przelew na kwotę 8 tysięcy euro, co w przeliczeniu na polską walutę stanowiło około 34 tysiące złotych. Sprzedawca zobowiązał się dostarczyć ciągnik w terminie od 7 do 10 dni wraz z kompletem dokumentów oraz dowodem zakupu.Pomimo upływu wskazanego terminu maszyna nie dotarła do kupującego. Początkowo sprzedawca tłumaczył opóźnienie problemami z transportem i kilkukrotnie przekładał termin dostawy. W pewnym momencie kontakt z nim całkowicie się urwał, a ciągnik do dziś nie został dostarczony” – informuje KPP w Rykach.
Policja prowadzi śledztwo.
Jak nie dać się nabrać? Zasady bezpieczeństwa od policji
Ryccy stróże prawa apelują o czujność przy zakupach online, zwłaszcza maszyn rolniczych z zagranicy.
- Dokładnie weryfikuj sprzedawcę i firmę – zadzwoń na oficjalny numer, sprawdź poza granicami.
- Unikaj wpłat z góry na obce konta – żądaj płatności przy odbiorze i pełnej dokumentacji
- Nie ufaj zdjęciom dokumentów – mogą być fałszywe.
- Podejrzana cena poniżej rynku? To czerwona flaga!
- W razie wątpliwości: zrezygnuj lub zgłoś na policję.
- Tagi:




























