Palenie owsem budzi emocje. Posłanka oczekuje stanowiska ministra rolnictwa
Od kilku dni media donoszą o braku pelletu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Deficyt pelletu i szalejące ceny
Ceny skoczyły w górę – średnio 1800-2200 zł za tonę, a w niektórych regionach, jak Wielkopolska, brakuje go całkowicie. Sytuację wykorzystują oszuści. Podszywają się m.in. za podmioty gospodarcze oferujące sprzedaż opału. Policja w Makowie Mazowieckim odnotowała oszustwo na pellet. Mężczyzna w sieci zakupił pellet. Stracił pieniądze – towaru nie otrzymał.
Rolnicy sprzedają zboże na opał
W obliczu tego niektórzy rolnicy zaczęli sprzedawać zboże, które zostało im po ubiegłorocznych żniwach. W sieci znaleźć można coraz więcej ofert sprzedaży zboża na opał. Największą popularnością cieszy się owies, który jest wykorzystywany do palenia w piecu.
Ostrzeżenia ekspertów: piece nie dla zbóż
Eksperci zaczęli ostrzegać, że palenie zbożem w kotłach, które nie mają dostosowanej do niego instalacji, może prowadzić do problemów z ich działaniem.
Interpelacja posłanki: zagrożenia dla środowiska i rynku
Głos w sprawie zabrała posłanka Barbara Grygorcewicz. Wystosowała interpelację w tej sprawie do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego.
„W związku z przedłużającym się okresem mrozów pojawiają się sygnały o wykorzystywaniu zbóż, w szczególności owsa, jako paliwa w indywidualnych instalacjach grzewczych. Coraz częstszą praktyką staje się stosowanie owsa jako zamiennika dla pelletu, którego deficyt na rynku spowodował znaczącą podwyżkę jego ceny. Zjawisko to budzi poważne wątpliwości zarówno z punktu widzenia bezpieczeństwa środowiskowego, jak i racjonalnego gospodarowania surowcami rolnymi” - pisze w interpelacji posłanka do ministra rolnictwa.
Pytania do ministra. Monitoring, regulacje?
Jednocześnie zaznacza, że zboże jest produktem przeznaczonym do celów żywnościowych i paszowych, a jego spalanie w piecach domowych nie jest do tego technologicznie ani normatywnie przewidziane. W piśmie do ministra podkreśla, że wykorzystywanie zbóż jako opału może prowadzić do zwiększonej emisji zanieczyszczeń, a także do niepożądanych skutków rynkowych, w tym zaburzeń w obrocie surowcami rolnymi.
„Skala zjawiska wydaje się rosnąć wraz z relatywną dostępnością cenową zbóż wobec innych paliw stałych” – zauważa posłanka.
W związku z sytuacją zadaje kilka pytań Stefanowi Krajewskiemu.
1. Czy ministerstwo monitoruje zjawisko spalania zbóż w celach opałowych?
2. Czy planowane są działania informacyjne lub regulacyjne ograniczające takie praktyki?
3. Czy rozważane są rozwiązania wspierające dostęp do alternatywnych, zgodnych z normami źródeł ogrzewania?
Ministerstwo nie udzieliło jeszcze odpowiedzi.



























