Koszty grzania pompą vs piece na pellet i gaz. Przy tej temperaturze piece zaczynają wygrywać
Lachman tłumaczy, że pompa ciepła nie jest urządzeniem spalającym paliwo, tak jak wszystkie kotły, które z tego powodu zawsze mają sprawność poniżej 100 proc. – Jest to technologia, która transportuje ciepło w oparciu o prawa termodynamiki, na zasadzie zbliżonej do domowej lodówki i osiąga efektywność na poziomie 200 proc., 300 proc., a czasem i więcej. Pod tym względem jest to najbardziej efektywna technologia grzewcza – mówi.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Prezes PORTPC podaje konkretne wyliczenia: jeśli średnia temperatura w styczniu oscyluje w graniach zera (a takie mieliśmy ostatnio zimy), to efektywność powietrznych pomp ciepła to ok. 3–3,5 (trzy jednostki energii cieplnej za jedną jednostkę energii elektrycznej, czyli za 1kW energii elektrycznej możemy otrzymać 3,5 kW energii cieplnej – przyp. red. WNP). Jeżeli mamy temperaturę -10, to efektywność pompy według krzywej grzewczej będzie zbliży się do 2,5. A przy -20 będzie w okolicach 1,8–2,0.
– Ogrzewanie pompą ciepła staje się droższe gdzieś w okolicach -13, - 15 stopni w stosunku do gazu czy pelletu przy zwyczajowych cenach. Trzeba więc przeanalizować, ile godzin w roku mamy w naszej okolicy tak niskie temperatury. Należy patrzeć na średnią roczną zużycia i kosztów, a nie opierać się na danych chwilowych – radzi prezes PORTPC.
Pytany o pojawiające się tej zimy doniesienia o oblodzeniu, oszronieniu czy wyłączeniu pomp ciepła wskazuje na błędy popełniane przy montażu czy instalowanie urządzeń nie przystosowanych do naszego klimatu. – Nie ma możliwości, żeby na 700 tys. urządzeń, które obecnie pracują w Polsce, każde było zamontowane w sposób profesjonalny – mówi.
Czytaj więcej: Ofiary ostrej zimy czy nieuczciwych handlarzy? Trudne chwile dla pomp ciepła
- Tagi:



























