Izby Rolnicze apelują do ministra Sawickiego

Pismo z prośbą o interwencję w sprawie różnego podejścia ubezpieczycieli do klęsk urodzaju do ministra rolnictwa i rozwoju wsi Marka Sawickiego wysłał zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych. Jaką odpowiedź otrzymał?
Krajowa Rada Izb Rolniczych zwróciła się do resortu rolnictwa o ustalenie jednolitych kryteriów szacowania szkód dla wszystkich firm ubezpieczeniowych, które zawierają umowy z rolnikami i biorą dopłaty z budżetu państwa. Kwestie te reguluje ustawa z dnia 7.07.2005 r. o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich (Dz.U.2015.577 j.t.). W 2015 r. upoważnienie do korzystania z dopłat mają trzy firmy ubezpieczeniowe: PZU, TUW oraz Concordia. Każda z tych firm stosuje własne zasady i metody szacowania szkód. - A tak naprawdę wszystkie zakłady ubezpieczeniowe powinny wyceniać szkody według takich samych kryteriów określonych przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi - tłumaczy Wiktor Szmulewicz, prezes zarządu Krajowej Rady Izb Rolniczych.
Poza tym samorząd rolniczy wystąpił z wnioskiem o zmniejszenie czasu od chwili podpisania umowy do rozpoczęcia tzw. odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń. - Obowiązujący termin 14-dniowej "karencji" od podpisania umowy jest dla rolników zbyt długi. Zmiany pogody są obecnie praktycznie nieprzewidywalne i naszym zdaniem nie ma podstawy do tak długiego oczekiwania aż ubezpieczenie zacznie działać - stwierdza Wiktor Szmulewicz. Dlatego Krajowa Rada Izb Rolniczych zwróciła się o to, by ubezpieczenie od powodzi, suszy, gradu i przymrozków wiosennych zaczęło działać już po upływie 7 dni od dnia zawarcia umowy ubezpieczenia.
Resort rolnictwa odpowiedział wnioskodawcom, iż sprawę rozpatrzy. - Zaproponowane zmiany w ustawie o ubezpieczeniu upraw rolnych i zwierząt gospodarskich zostaną rozważone w przypadku nowelizacji ustawy - napisał Kazimierz Plocke, sekretarz stanu