Dziś wielki protest rolników w Warszawie [VIDEO]
STOP Mercosur - to hasło przewodnie dzisiejszej manifestacji w Warszawie. Tysiące rolników walczy o przyszłość - nie tylko swoją.
Strajk rolników w Warszawie 9 stycznia 2026. Sytuacja na bieżąco, zdjęcia, video
[AKTUALIZACJA, 9 stycznia, godz. 17.00]
Zobaczcie naszą relacje ze strajku:
[AKTUALIZACJA, 9 stycznia, godz. 15.25]
OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych okupuje budynek premiera
- Miało dziś dojść do spotkania z Premierem oraz przedstawicielami protestu, w tym przewodniczącym Rolniczego OPZZ. Niestety - nie chcą wpuścić delegacji z postulatami. Według przekazanych informacji nie ma Premiera, choć wiemy, że przebywa w Warszawie. Przedstawiciele protestu nie są wpuszczani nawet do toalet, nie wiadomo też, czy otrzymają jedzenie. Mimo to deklarują jasno: zostają na miejscu i będą czekać, aż Premier przyjdzie i podejmie rozmowy. Nie prosimy o przywileje - domagamy się dialogu - opisują przedstawiciele OPZZ.
ZOBACZ ICH WIDEO:
[AKTUALIZACJA, 9 stycznia, godz. 15.00]
Trwa nerwowe oczekiwanie na w sprawie ostatecznej, pisemnej decyzji w sprawie umowy z krajami Mercosur. Przypomnijmy: wcześniej większość ambasadorów krajów członkowskich zgodziła się na podpisanie umowy z Mercosurem (przy sprzeciwie Polski, Francji, Austrii, Irlandii i Węgier oraz wstrzymaniu się od głosu Belgii).
Pisemne głosowanie w sprawie ratyfikacji umowy zaplanowano na dziś - po godz. 17.00.
Tymczasem minister Stefan Krajewski zapowiada, że umowa może być skierowana do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Przypomnijmy: taki pomysł zaproponowała Francja we wrześniu minionego roku. Później sprawę inicjował polski europoseł Krzysztof Hetman, o czym także już pisaliśmy.
[AKTUALIZACJA, 9 stycznia, godz. 14.30]
Dostaliśmy film od rolników, którzy są w KPRM.
ZOBACZ WIDEO:
[AKTUALIZACJA, 9 stycznia, godz. 14.00]
Rolnicy są pod siedzibą KPRM. Trwają kolejne przemówienia. Jak zapowiadają, nie ulegną - rolnicy będą i pod kancelarią i na obrzeżach miasta - w ciągnikach.
- Wy tutaj, a my ma rogatkach miasta - musimy pokazać siłę, musimy być razem! - zaznaczano dosadnie.
Nie brakowało m.in. gorzkich słów w kierunku władz Warszawy, które zabroniły wjazdu ciągników do centrum.
- Skoro jesteśmy tak bardzo proeuropejscy, to dlaczego nie wpuszczono nas do stolicy? Do Brukseli można było wjechać, do Paryża można było wjechać - mówili rolnicy.
Na miejscu z rolnikami są dziś górnicy, są także hutnicy.
W planie jest rozbicie zielonego miasteczka pod rządową instytucją. Rolnicy będą dyżurować na miejscu, trwa organizacja.
[AKTUALIZACJA, 9 stycznia, godz. 12.40]
Są znane wyniki głosowania nad Mercosur. Unia Europejska daje Ursuli von der Layen zielone światło. To cios dla Polski i Francji.
[AKTUALIZACJA, 9 stycznia, godz. 12.05]
Rozpoczał się wielki marsz rolników w Warszawie.



ZOBACZ WIDEO:
[AKTUALIZACJA, 9 stycznia, godz. 11.30]
Damian Murawiec z OOPR podkreśla w swoim wystąpieniu, że planowana umowa z Mercosur, ale nie tylko - bo chodzi także o USA czy kolejną umowę na horyzoncie - z Indiami, nie jest uczciwa wobec europejskich, w tym właśnie polskich, rolników.
- Domagamy się równych warunków do konkurowania - zaznaczał dziś na proteście Damian Murawiec z Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników.
UWAGA! Rolnicy zapowiedzieli także, że nie zjadą dziś z blokad Warszawy - ciągniki pozostaną na drogach dłużej.
Tak wygląda sytuacja pod Pałacem:
[AKTUALIZACJA, 9 stycznia, godz. 10.45]
Tak wygląda obecnie sytuacja pod Pałacem Kultury i Nauki:







Jesteśmy na miejscu, śledźcie nas!
ZOBACZ WIDEO:
ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ:
[AKTUALIZACJA, 9 stycznia, godz. 10.00]
Rolnicy próbują wjechać do Warszawy:
ZOBACZ WIDEO:
[AKTUALIZACJA, 9 stycznia, godz. 9.00]
Warszawski Transport Publiczny ostrzega, że w czasie przemarszu rolników może zostać zablokowany przejazd przez Rondo Dmowskiego. Na objazdy zostaną skierowane tramwaje jeżdżące Alejami Jerozolimskimi i ulicą Marszałkowską. Inaczej będzie kursowac wiele linii.
Tymczasem policja wciąż blokuje wjazd rolników ciągnikami do Warszawy.
Strajk w Warszawie 9 stycznia 2026. Policjanci ostrzegają rolników przed mandatami
Funkcjonariusze ostrzegają także rolników, którzy chcą wjechać do miasta.
- Przypominamy, że na terenie miasta st. Warszawy umieszczone są znaki zakazu wjazdu ciągników rolniczych i pojazdów wolnobieżnych. Stołeczne ulice są oznaczone chociażby znakiem B-5 z tabliczką T-0. W przypadku złamania tego zakazu należy spodziewać się kontroli drogowej, która może zakończyć się mandatem karnym. Ponadto zaznaczyć należy, że wykroczenia mogą dotyczyć także nieprawidłowego poruszania się w zorganizowanych kolumnach. Jeszcze poważniej wygląda sytuacja, gdy kierujący nie zatrzyma się do kontroli, co wiąże się m.in. z utratą uprawnień. Trzeba mieć świadomość, że wjazd ciągników do Warszawy mógłby sparaliżować pracę służb ratunkowych, ze szczególnym uwzględnieniem służb medycznych - opisuje w policyjnym komunikacie podkom. Jacek Wiśniewski z Komendy Stołecznej Policji
[AKTUALIZACJA, 9 stycznia 8.00]
Rolnicy są już na rogatkach Warszawy. Wjazd blokuje im policja:
Policja wydała dziś specjalny komunikat w sprawie utrudnień w stolicy.
- W związku ze zgromadzeniem możliwe są zamknięcia ulic i utrudnienia w ruchu kołowym - zaznaczają w komunikacie funkcjonriusze warszawskiej policji.
Strajk rolników w Warszawie 9 stycznia 2026
Warszawa od rana przygotowuje się na jeden z najważniejszych protestów rolniczych ostatnich miesięcy, jak nie lat.
Z każdego zakątka Polski, mimo panującego mrozu, przyjechało już kilka tysięcy gospodarzy, a to dopiero początek. Według informacji organizatora - Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników wielu z nich wyruszyło do stolicy już wczoraj.
- Oczekujemy blokady umowy z Mercosur, żeby nie doszło do jej podpisania. Wśród maszerujących będą nasi przedstawiciele (Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników), którzy mają złożyć petycję na ręce pana premiera, pana marszałka sejmu. I zobaczymy, co z tego wyjdzie - mówi pan Kamil, jeden z koordynatorów miejsca zbiórki.
ZOBACZ WIDEO Z WYJAZDU ROLNIKÓW W CZWARTEK:
Dlaczego rolnicy protestują właśnie dzisiaj?
Data 9 stycznia nie jest przypadkowa. To kluczowy moment dla europejskiego rolnictwa.
Dzisiaj bowiem miało odbyć się decydujące głosowanie przedstawicieli państw członkowskich UE w sprawie przyjęcia klauzul ochronnych w kontrowersyjnej umowie z krajami Mercosur (Brazylią, Argentyną, Paragwajem i Urugwajem). W tej kwestii jednak nieoczekiwany zwrot. Więcej informacji poniżej.
Podpisanie samej umowy zaplanowano już na 12 stycznia. Polscy producenci żywności alarmują, że otwarcie rynku na tanią, produkowaną bez spełnianych norm obowiązujących w UE żywność z Ameryki Południowej może doprowadzić do upadku wielu rodzimych gospodarstw.
Główne postulaty protestujących
Choć hasło „STOP Mercosur” dominuje na transparentach, lista żądań jest znacznie dłuższa:
- Ochrona rynku żywnościowego
- Odbudowa produkcji zwierzęcej
- Bezpieczeństwo żywnościowe kraju.
Zobacz mapę trasy przemarszu
Dzisiejszy marsz rozpocznie się o godzinie 11:00 i potrwa do około 15:00. Zgodnie z przedstawioną przez OOPR mapą - trasa o długości ponad 3 kilometrów obejmie najbardziej reprezentacyjne punkty stolicy.
Start zaplanowany jest z Placu Defilad, po czym protestujący rolnicy wejdą w Aleje Jerozolimskie, kierując się w stronę Wisły. Na Rondzie de Gaulle’a skręcą w prawo, wchodząc na trakt królewski - ulicę Nowy Świat. Przemarsz dotrze do Placu Trzech Krzyży, a następnie wejdzie w Aleje Ujazdowskie.
Tu nastąpi kluczowy manewr: demonstranci skręcą w ulicę Matejki, by dotrzeć przed budynek Sejmu RP przy ulicy Wiejskiej. To tam z pewnością wybrzmią pierwsze, głośne apele do posłów. Spod parlamentu rolnicy przejdą ulicą Piękną, by wrócić na Aleje Ujazdowskie. Finał zaplanowano bowiem pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

„Nie wyjedziemy, póki rząd nie zareaguje”
Mimo panującego tutaj zimna, atmosfera jest gorąca, a protestujący są zdeterminowani. Rolnicy zapowiadają, że jeżeli ze strony rządu nie padną konkretne deklaracje i decyzje blokujące szkodliwe zapisy umowy z Mercosur, protest przybierze inną formę.
Ma bowiem powstać „zielone miasteczko”, czyli całodobowy punkt protestu. Gospodarze jasno dają do zrozumienia, że bez konkretów nie wracają do domów.
- Zielone miasteczko było zgłaszane na 10 dni, jednak było zakwestionowane przez Urząd Miejski. Ale z tego co wiem, jeśli ktoś będzie chciał zostać, to tam miały być jakieś inne rozwiązania wdrożone wraz z pełnionymi dyżurami. Dla tych, co przyjadą ciągnikami do punktów zbiórek, jeśli ktoś będzie chciał, to też takie miasteczko mają założyć i tam cały czas stać i czekać. Wiem, że niektórzy do 12 stycznia chcą zostać- wyjaśnia pan Kamil.
- Tagi:
- protest
- protest rolników
- Mercosur




























