Armagedon nawozowy u bram? Dramatyczny spadek zapasów na rynku
Dla wielu obserwatorów rynku to, co wydarzyło się na początku tego roku, było do przewidzenia, jednak skala zjawiska zaskoczyła nawet największych pesymistów.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Copa Cogeca, czyli organizacje zrzeszające europejskich rolników i spółdzielnie, alarmują wprost: styczeń przyniósł załamanie łańcucha dostaw w kontekście nawozów.
Import nawozów. Spadek z miliona do tysięcy
Liczby są w tym przypadku bezlitosne. Jak czytamy w najnowszym raporcie, powołującym się na dane Komisji Europejskiej, w styczniu 2026 r. UE importowała jedynie 179 877 ton nawozów azotowych. Dla porównania: w styczniu 2025 r. import wyniósł 1 183 728 ton.

Mówimy tu zatem o tąpnięciu o ponad 80 proc. rok do roku. Taka wyrwa w podaży nie może pozostać bez wpływu na rynek, zwłaszcza że nawozy azotowe to swoisty "krwiobieg" europejskiej produkcji roślinnej - odpowiadają one za około 46 proc. całkowitego zużycia nawozów w UE, z czego historycznie ponad 30 proc. pochodziło z importu.
Copa Cogeca alarmuje o wszystkim w swoim najnowszym stanowisku - wskazując jednocześnie, że obecny stan rzeczy to bezpośrednie zagrożenie dla stabilności produkcji rolnej na całym kontynencie.
Zła sytuacja na rynku nawozów. Winny CBAM?
Jak zaznaczają rolnicze organizacje, mechanizm dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji dwutlenku węgla - tzw. CBAM - miał być narzędziem wyrównującym szanse i promującym ekologię. Jednak w ocenie rolników, bez odpowiedniego przygotowania rynku, stał się barierą.
Copa Cogeca nie kryje rozgoryczenia, przypominając, że od dawna wysyłano sygnały ostrzegawcze.
- Organizacje rolników i spółdzielni rolniczych konsekwentnie ostrzegały instytucje UE, że bez niezbędnych zabezpieczeń technicznych i przygotowania rynku, wdrożenie CBAM w odniesieniu do nawozów zakłóciłoby przepływy dostaw i zwiększyłoby koszty dla europejskich rolników - czytamy w komunikacie organizacji.
Niestety, jak alarmuje Copa Cogeca - czarny scenariusz właśnie się ziszcza. Destabilizacja rynku, którą obserwowano już w grudniu 2025 roku jako efekt zachowań wyprzedzających, teraz uderzyła z pełną mocą.
Sytuacja nar rynku nawozów. Ceny szybują, zapasy topnieją
Skutki ekonomiczne są natychmiastowe. Mniejsza podaż na rynku krajowym automatycznie podbija ceny.
W styczniu 2026 r. były one już o 25 proc. wyższe niż średnia z całego 2024 roku. Dla rolników, u których nawozy stanowią od 15 do 30 proc. kosztów produkcji, oznacza to kolejne trudne lata - a dla niektórych być może nawet widmo bankructw.
Co gorsze - źle wygląda sytuacja w magazynach.
- Obecne zapasy pokrywają średnio jedynie około 45-50 proc. zapotrzebowania rolników podczas zbiorów w 2026 r. - alarmują eksperci Copa Cogeca.
W niektórych państwach członkowskich, takich jak Włochy czy Irlandia, sytuacja jest jeszcze gorsza. Jeśli łańcuch dostaw nie zostanie udrożniony, problemy z tegorocznych zbiorów przeniosą się na rok 2027, uderzając w bezpieczeństwo żywnościowe 500 milionów Europejczyków.
W związku z całą sytuacją Copa i Cogeca wzywają Komisję Europejską do podjęcia radykalnych kroków:
- natychmiastowego zawieszenia systemu CBAM w odniesieniu do nawozów, aby zapobiec dalszym zakłóceniom
- wprowadzenia środków strukturalnych, które zapewnią długoterminową dostępność i przystępność cenową nawozów w UE
Sytuacja jest dynamiczna i - jak ostrzega organizacja - "bez podjęcia natychmiastowych działań krótkoterminowych sektor ten narażony jest na poważny kryzys".
- Tagi:
- ceny nawozów
- nawóz
- Copa Cogeca






























