Jak działają podskórne czipy i co mogą mierzyć u zwierząt? Czy zastąpią kolczykowanie?
Sposoby znakowania zwierząt w Polsce są ściśle określone przez ustawę o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt i zależą od gatunku zwierzęcia.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Znakowanie zwierząt
Obecnie kolczyki stosuje się u bydła (dwa kolczyki), owiec, kóz, świń, a także u jeleniowatych i wielbłądowatych. Użycie kolczyków elektronicznych niekiedy wymaga się w przypadku wywozu do krajów UE owiec i kóz, Możliwe jest także tatuowanie. Tę metodę stosuje się głównie u świń (numer identyfikacyjny nanoszony na skórę) oraz u kóz w obrocie krajowym.
Coraz większą popularność zyskuje natomiast czipowanie, zwłaszcza w przypadku koni, zwierząt domowych czy alpak. Zyskuje uznanie także wśród hodowców bydła, owiec czy kóz. Jak informuje nas spółka Farm Innovations, która od 9 lat oferuje rozwiązania w zakresie zaawansowanej identyfikacji zwierząt oraz lepszego zdrowia i dobrostanu zwierząt, do tej pory zaczipowała ponad 100 tys. zwierząt hodowlanych w tym koni, alpak, owiec i kóz oraz bydła.
Firma stworzyła systemy oparte na podskórnych chipach, transponderach i inteligentnej aplikacji, które nie tylko monitorują temperaturę i aktywność zwierząt, ale też dostarczają pełny obraz stada w czasie rzeczywistym. W planach spółki jest m.in. wejście w segment ubezpieczeń zwierzęcych, w którym dostrzega ona duży potencjał.
Identyfikacja i pomiary temperatury
Podskórne chipy tej firmy pełnią dwie podstawowe funkcje: identyfikacji zwierząt i pomiarów temperatury w miejscu implantacji. Dzięki nim możliwa jest zaawansowana identyfikacja zwierząt. Z racji faktu, że rola chipów jest ograniczona, firma stworzyła zaawansowaną technologię, która dostarcza szereg innych ważnych danych, tworząc kompleksowe źródło informacji zdrowotnych, dobrostanowych, a także rozrodczych.
Należą do nich: temperatura bezpośredniego otoczenia osobnika, jego aktywność ruchowa, lokalizacja, temperatura oraz wilgotność w obiekcie.
- Systemy monitorujące pozwalają na wczesne wykrywanie chorób - czujniki temperatury czy aktywności wychwytują pierwsze odchylenia jeszcze zanim zwierzę wykazuje widoczne objawy, co umożliwia szybsze leczenie, ogranicza spadek wydajności i ryzyko szerzenia się chorób w stadzie, a także zmniejsza konieczność stosowania antybiotykoterapii. Automatyzacja zbierania danych pozwala ograniczyć pracę ręczną, ponieważ systemy działają 24/7, wysyłając alerty i wskazując, które zwierzę wymaga uwagi hodowcy. Stały monitoring zdrowia i dobrostanu zwierząt przekłada się bezpośrednio na wyższą produkcyjność - tłumaczy Sebastian Przeniosło, prezes Farm Innovations.
Całość danych integrowana w jednej aplikacji tworzy „panel sterowania” stadem, pozwalając hodowcy śledzić zdrowie, rozród, żywienie i warunki środowiskowe, a tym samym lepiej planować pracę, inwestycje i oceniać opłacalność poszczególnych grup czy technologii utrzymania.
Dodatkowo aplikacje umożliwiają współpracę z lekarzem weterynarii - dane o temperaturze, aktywności i stanie zdrowia mogą być udostępniane zdalnie, co ułatwia diagnostykę i monitorowanie efektów leczenia.
- Tagi:
- czipy
- znakowanie





























