Gdzie trafią padłe zwierzęta w razie tej epidemii? Są tylko dwa takie miejsca w całej Polsce
Przypomnijmy: jednym z potężnych wyzwań w przypadku epidemii groźnych chorób u zwierząt - co obrazowały dosadnie ubiegłoroczne realia związane z pryszczycą na Węgrzech i Słowacji - jest problem utylizacji padłych sztuk.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Tamta tragiczna sytuacja udowodniła, jak bardzo konieczne jest wcześniejsze zaplanowanie i przygotowanie miejsc, gdzie padłe zwierzęta mogą być grzebane.
Ddziałania, które rozpoczęły wyznaczanie miejsc do zakopywania padłych zwierząt w naszym kraju - rozpoczał wówczas były już minister rolnictwa, Czesław Siekierski.
I choć chorobę udało się ostatecznie rok temu powstrzymać przed polską granicą - to o zagrożeniu zapominać nie można.
Dlatego teraz - w stosownej interpelacji do obecnych władz resortu - były minister pyta: czy takie działania są kontynuowane?
Grzebowiska padłych zwierząt w Polsce. Były minister rolnictwa pyta
Były minister wprost dopytuje w swoim piśmie o stan prac nad wyznaczeniem terenów pod grzebowiska, niezbędnych w przypadku masowych pomorów zwierząt.
- W czasie mojej wcześniejszej pracy jako minister rolnictwa i rozwoju wsi zajmowałem się tym zagadnieniem, jednak problem ten nie został wówczas ostatecznie rozwiązany. Na etapie podsumowania przeprowadzonych prac przyjęliśmy założenie o konieczności ich kontynuacji, aby nie zmarnować dorobku, który z dużym wysiłkiem udało się wypracować - przypomina Czesław Siekierski.
Parlamentarzysta podkreślił jednocześnie, że sukces w tej materii zależy od współpracy wielu resortów - od Klimatu i Środowiska, przez Infrastrukturę, aż po MSWiA.
Tereny pod grzebowiska zwierząt w Polsce. Ministerstwo odkrywa karty: Lasy Państwowe wytypowały działki
Odpowiedzi w imieniu resortu udzielił aktualny minister rolnictwa, Stefan Krajewski. Jak zaznacza, wspomniane prace - są wciąż kontynuowane.
Mechanizm działania był następujący: we wrześniu 2025 roku resort rolnictwa zwrócił się do Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych o wskazanie terenów spełniających wyśrubowane kryteria sanitarne i środowiskowe. Leśnicy odpowiedzieli sprawnie, przesyłając wykaz potencjalnych lokalizacji.
Lista trafiła następnie do sześciu wojewodów: śląskiego, łódzkiego, pomorskiego, zachodniopomorskiego, lubuskiego oraz świętokrzyskiego. Zadanie było proste - zweryfikować, czy na tych terenach faktycznie można bezpiecznie grzebać zwierzęta w sytuacji kryzysowej.
Grzebowiska padłych zwierząt w Polsce. Statystyka, która niepokoi
Tu jednak zaczynają się schody. Jak poinformował Stefan Krajewski, do końca stycznia 2026 roku odpowiedzi udzieliło tylko czterech z sześciu wojewodów. Resort wciąż czeka na stanowisko wojewody śląskiego oraz zachodniopomorskiego.
Najważniejszy jest jednak efekt tej weryfikacji.
- Z 20 propozycji potencjalnych lokalizacji grzebowisk dla zwierząt padłych wskutek choroby zakaźnej pozytywne rekomendacje otrzymały tylko 2 działki - czytamy w odpowiedzi Stefana Krajewskiego.
Gdzie znajdują się te jedyne zaakceptowane w Polsce miejsca?
Obie lokalizacje leżą w województwie lubuskim. Są to tereny Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie. Konkretnie chodzi o Nadleśnictwo Skwierzyna - w powiecie międzyrzeckim w gminie Bledzew.
Oznacza to, że w pozostałych analizowanych województwach propozycje Lasów Państwowych zostały odrzucone lub wciąż czekają na ocenę urzędników.
Ministerstwo zapewnia, że temat traktuje priorytetowo.
- Temat tworzenia grzebowisk dla padłych zwierząt jest bardzo ważny dla resortu rolnictwa, ponieważ ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa sanitarnego i ochrony środowiska - deklaruje w piśmie Stefan Krajewski, dodając, że resort stale podejmuje działania w tym zakresie.






























