Dopłaty i dotacje dla producentów zwierząt w 2026 r. [WYKAZ PROGRAMÓW]
Sektor produkcji zwierzęcej stanowi dziś mniej niż 50% krajowej produkcji rolnej. To pokazuje tendencje, zgodnie z którymi rolnicy rezygnują z hodowli na rzecz produkcji roślinnej. Eksperci wskazują: by nie doszło do wygaszania produkcji zwierząt - dla hodowców, w ramach polityki rolnej, przewidziane powinno być skuteczne wsparcie publiczne. Sprawdzamy, jakie są aktualnie dostępne programy.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Polska potrzebuje produkcji zwierzęcej
Niegdyś w prawie każdym gospodarstwie były zwierzęta, dziś na wsiach pozostaje dwóch - trzech rolników, którzy utrzymują nadal bydło czy świnie. Jeszcze 20 lat temu 700 tys. gospodarstw zajmowało się hodowlą trzody chlewnej. Dziś świnie utrzymywane są w mniej niż 50 tys. gospodarstw, a 75% pogłowia skupione jest w niespełna 4 tys. gospodarstw. Koncentracja następuje także w przypadku produkcji mleka. Dziś krowy są w około 160 tys. gospodarstw, przy czym liczba dostawców surowca mlecznego wynosi 80 tys. (20 lat temu krowy były w ponad 900 tys. gospodarstw, a mleko do zakładów dostarczało 355 tys. rolników).
Chów i hodowla zwierząt pozostają w rękach najbardziej wytrwanych. Tych, przed którymi stoi sporo wyzwań związanych chociażby z optymalizacją kosztów, chorobami zwierząt, międzynarodową konkurencją, skutkami umów handlowych czy nawet sukcesją. Kontynuacja produkcji w tak trudnych warunkach nie jest łatwa. A - jak tłumaczą eksperci oraz co potwierdzają szefowie resortu rolnictwa - już od wielu lat i niezależnie od barw politycznych - utrzymanie tych sektorów dla przyszłości polskiego sektora rolnego jest kluczowe.
Ubiegły sezon dobitnie pokazał, co dzieje się chociażby na rynku zbóż, gdy dochodzi do nadwyżek plonów, w obliczu gwałtownie spadającego pogłowia świń. W takich sytuacjach widać jak na dłoni, jak na wymieraniu hodowli świń w Polsce, tracą również producenci zbóż.
- Tę nadwyżkę zbóż paszowych można byłoby w świetny sposób zagospodarować. Musimy jednak robić wszystko, by odbudować pogłowie świń w kraju - mówił w sierpniu minionego roku Mieczysław Łuczak, prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej.
Produkcja rolna to także możliwość pozyskiwania naturalnego nawozu - istotnego w produkcji roślinnej.
Jeszcze się nie spotkałem w swoim życiu z nawozem, który by chociaż dotarł do tego poziomu, co obornik. (…) Jeśli spadnie pogłowie, rzeczywiście możemy sobie wtedy z Danii tę świnię czy półtuszę przyjąć, ale obornika nic nie zastąpi - skomentował Tomasz Piotrowski z firmy Agrosimex podczas jednego z ubiegłorocznych spotkań branżowych.
300 tys. zł premii dla młodych hodowców
Nie są to jedyne powody, dla których polityka rolna nastawiona jest na utrzymanie produkcji zwierzęcej. Istotna jest ona także z uwagi na znaczenie gospodarcze - zwłaszcza w przypadku produkcji mleka czy drobiu. W 2024 roku całkowita wartość produkcji rolnej w Polsce wyniosła 39,5 mld euro. Przy stabilnym wzroście i udziale sektora zwierzęcego, jego wartość rynkowa oscylowała wokół 19 mld euro rocznie.
Stanowisko ministra rolnictwa w tej kwestii wydaje się być jasne - chce zachęcać rolników do hodowli. Dlatego od tego roku młodzi rolnicy, którzy zdecydują się na produkcję zwierzęcą otrzymają wyższe o 100 tys. zł premie. Ich wartość wyniesie 300 tys. zł. To nie jedyny program wsparcia w ramach Planu Strategicznego na lata 2023 - 2027 skierowany do hodowców.
Wsparcie w ramach płatności bezpośrednich
Dodatkowe dopłaty do zwierząt przewidziane są już w ramach płatności bezpośrednich. Mowa o wsparciu dochodów związanych z produkcją, gdzie do określonej liczby zwierząt (do jednej sztuki), w przypadku krów, można otrzymać ponad 400 zł, bydła - 322 zł, owiec - 110 zł i kóz - 48 zł.
Ekoschemat: dobrostan zwierząt
Od kilku lat coraz większym zainteresowaniem cieszą się ekoschematy Dobrostan zwierząt, które obejmują zarówno krowy, jak i świnie, owce, kozy, drób oraz konie.
Rosnąca liczba wnioskujących o te dopłaty, świadczy o tym, że hodowcy są w stanie wdrożyć w swoich gospodarstwach dodatkowe praktyki na rzecz stworzenia lepszych warunków bytowania, kosztem niższej wydajności. Środki te mają właśnie zrekompensować im utracone dochody. W ciągu tylko jednego roku liczba wniosków o wsparcie w ramach tego ekoschematu wzrosła o 12 tysięcy. Przy czym - w przypadku ekoschematów roślinnych - zmalała i to znacznie.
W 2024 roku wniosków o "wsparcie dobrostanowe" było ponad 112 tysięcy, choć to nie oznacza, że tylu rolników ubiegało się o to wsparcie (jeden rolnik mógł realizować kilka wariantów lub praktyk). Hodowcom przysługują środki za m.in. zwiększenie powierzchni bytowej, utrzymywanie na ściółce, wypasie, wybiegu czy zgodnie z systemem jakości. Kwota, która w 2024 roku trafiła w ramach tego finansowania do rolników, jest niebagatelna i wyniosła ponad 965 mln zł.
Dopłaty do ubezpieczeń zwierząt
Jakie jeszcze finansowanie przewidziano stricte dla hodowców? Właściciele czystorasowych buhajów od kilku lat mogą ubiegać się o wsparcie w wysokości 5 tys. zł do sztuki. W tym roku ta kwota ma wzrosnąć do 7 tys. zł. W katalogu dopłat ARiMR od kilku lat są także te związane z dofinansowaniem ubezpieczeń zwierząt gospodarskich nawet w wysokości 70% składki (ta pomoc obejmuje bydło, krowy, owce i kozy).
Programy inwestycyjne dla producentów zwierząt
W ramach różnych działań inwestycyjnych rzuca się w oczy głównie program dotyczący poprawy dobrostanu bydła i świń. W 2024 roku takich wniosków do Agencji trafiło dokładnie 2 385 na kwotę 293 mln zł. Wnioski te są w trakcie weryfikacji. Warto wspomnieć, że interwencja ta przewidziana jest także w tegorocznym harmonogramie naboru wniosków. Prognozowany termin przyjmowania wniosków to 7 października - 6 listopada. Wśród inwestycji, na które można otrzymać wsparcie, znalazły się m.in. wybiegi, pastwiska, systemy wentylacji, instalacje ogrzewające lub chłodzące. Pomoc ma charakter refundacji. Zwrotowi podlega 65 proc. kosztów kwalifikowalnych, a limit wsparcia w ramach trwającej unijnej perspektywy finansowej to 150 tys. zł.
Inwestycje w ochronę przed ASF
Corocznie ogłaszany jest także nabór wniosków o dofinansowanie inwestycji zapobiegających rozprzestrzenianiu się afrykańskiego pomoru świń. W 2026 roku zaplanowany jest on na wrzesień. W tym programie maksymalną kwotę wynoszącą 100 tys. zł można przeznaczyć m. in. na: wykonanie ogrodzenia, utworzenie zadaszonej niecki dezynfekcyjnej, wyposażenie gospodarstwa rolnego w urządzenia do dezynfekcji, budowę lub przebudowę magazynu do przechowywania słomy, posadowienie silosu na paszę gotową lub zboże przeznaczone na paszę i zapewnienie utrzymywania świń odrębnie od innych zwierząt. Refundacji podlega 80 proc. poniesionych kosztów kwalifikowanych (w przypadku inwestycji związanych z budową ogrodzenia, obowiązują osobne stawki).
Rekompensaty dla hodowców
Warto również wspomnieć o tym, że w 2025 roku 8,4 mln zł wypłacono rolnikom, którzy zaprzestali hodowli świń z powodu obowiązującego zakazu utrzymywania lub wprowadzenia świń do gospodarstwa - w związku z ASF. Taka pomoc, jak podaje nam ARiMR, przewidziana jest także w roku obecnym. Producenci zwierząt mogą naturalnie korzystać także z innych działań realizowanych przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, takich jak: wsparcie na tworzenie i rozwój organizacji i grup producentów; pomoc na rozwój współpracy w ramach łańcucha wartości czy środki na działania w ramach systemów jakości żywności.
Kredyty z dopłatami dla producentów zwierząt
Oprócz tego w bieżącym roku ma być kontynuowana pomoc w formie dopłat do oprocentowania kredytów na: inwestycje w rolnictwie i w rybactwie śródlądowym, zakup użytków rolnych, wznowienie produkcji w gospodarstwach rolnych i działach specjalnych produkcji rolnej czy ponowne uruchomienie produkcji świń zaprzestanej w związku z ASF. - Dla gospodarstw dotkniętych ASF dostępne są kredyty z dopłatami do oprocentowania (do 10 lat), m.in. na zakup zwierząt, pasz, maszyn i wyposażenia chlewni. Wysokość kredytu sięga do 1,5 mln zł na siedzibę stada, a rolnik ponosi oprocentowanie na poziomie 0,3 stopy bankowej (min. 1%). Instrument ma charakter pomocy de minimis - wyjaśnia nam biuro prasowe resortu rolnictwa. Dodatkowo producenci świń z obszarów objętych restrykcjami ASF mogą korzystać z nieoprocentowanych pożyczek na finansowanie zobowiązań cywilnoprawnych, co pozwala ograniczyć ryzyko utraty płynności w okresie obowiązywania zakazów.
Państwo pokywa koszty utylizacji
W ramach pomocy krajowej przewidziane jest także dofinansowanie kosztów utylizacji padłych zwierząt (bydło, owce, kozy, świnie, konie). Producentom przysługuje pomoc obejmująca 100% kosztów zbioru i transportu oraz 75% kosztów unieszkodliwiania padłych zwierząt.
Branża produkcji świń w tarapatach
Czy przedstawione formy pomocy są wystarczające? Zdaniem środowiska rolniczego nie do końca. Apele związane z uruchomieniem kolejnych programów pomocowych płyną głównie od przedstawicieli sektora produkcji trzody chlewnej. - Czy chcemy, żeby hodowla trzody w Polsce istniała? Jeśli tak, to w skrajnych przypadkach państwo polskie powinno tym rolnikom pomagać - mówi nam Janusz Terka, hodowca z powiatu piotrkowskiego w woj. łódzkim, którzy jest członkiem Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników oraz działa w Krajowej Radzie Wieprzowiny.
W jego opinii niewystarczające jest wsparcie producentów świń, którzy posiadają swoje gospodarstwach w strefach ASF, dlatego uzyskują niższe stawki za żywiec. - Jeżeli ktoś wpadnie w strefę, a tak naprawdę każdy hodowca może wpaść, zostaje bez pomocy ze strony państwa. I to jest koniec gospodarstwa. Jeśli ktoś ma 100 sztuk do sprzedania i jest w trefie ASF to otrzymuje około 20 tys. zł mniej w skupie. A jeżeli ma ktoś tysiąc sztuk to traci 200 tys. zł. Nie mówimy o tym, by rolnicy zarabiali, tylko żeby państwo zwróciło im chociaż koszty utrzymywania tych zwierząt, jakie ponoszą - stwierdza Janusz Terka.
Wniosek ministra o nadzwyczajne wsparcie
O potrzebie stworzenia przemyślanego programu odbudowy pogłowia trzody chlewnej mówi się już od wielu lat. To właśnie tam kryzys jest najbardziej widoczny. W październiku ubiegłego roku Wielkopolska Izba Rolnicza wystosowała kolejny apel m.in. o utworzenie nowego systemu rekompensat strat wynikających z występowania ASF, który uwzględniałby okres od 2023 r. i obejmował koszty stałe produkcji. Samorząd rolniczy zauważył także, że należałoby wprowadzić dopłaty do ubezpieczeń trzody chlewnej. Pojawiają się także apele o wznowienie pomocy do produkcji prosiąt.
Być może jeszcze w tym roku uruchomione zostanie nadzwyczajne wsparcie dla producentów świń. Dla kogo konkretnie? Tego resort rolnictwa nie podaje. Informuje jedynie, że minister Stefan Krajewski w tej sprawie wystąpił do Komisji Europejskiej.
- Wniosek dotyczy rekompensaty strat wynikających z utrzymujących się niskich cen skupu, spadku popytu i rosnących kosztów produkcji - tłumaczy nam Iwona Pacholska, rzecznik prasowy ministerstwa rolnictwa.
Strategia rozwoju sektora produkcji zwierzęcej
Aby rozwijać poszczególne sektory zwierzęce, branże muszą mieć długofalowe wizje rozwoju. Póki co taka strategia powstała w odniesieniu do sektora wołowiny, a zakłada zwiększenie konkurencyjności, zrównoważony rozwój oraz poprawę jakości mięsa. Teraz czas na kolejne. Jak zapewniły związki branżowe pod koniec ubiegłego roku - najbliższy czas poświęcą na przygotowanie takich programów działań. Wydaje się, że ich wdrożenie jest równie ważne - jak uruchamianie skutecznych instrumentów wsparcia publicznego.





























