Posiadacze tych znanych traktorów żyją w strachu. Izby rolnicze biją na alarm
Przypomnijmy: kłopot z ciągnikami Belarus ciągnie się od dawna. Chodzi o pojazdy, które były sprowadzane do Polski po 2016 roku.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Problemy z ciągnikami Belarus
Problem narodził się wokół unijnych wymogów homologacyjnych, czyli zestawu norm technicznych i bezpieczeństwa, które musi spełniać każdy nowy pojazd, aby mógł być dopuszczony do ruchu w UE. Niektórzy importerzy, chcąc ominąć te regulacje, rejestrowali fabrycznie nowe ciągniki najpierw na Białorusi, a następnie sprowadzali je do Polski i sprzedawali jako "używane".
Przez długi czas urzędy rejestrowały te pojazdy, jednak praktyka ta została w końcu zakwestionowana stosownymi wyrokami sądów - i ostatecznie stwierdzono, że używany pojazd sprowadzony z kraju trzeciego, przy swojej pierwszej rejestracji w UE, musi być traktowany jak nowy i spełniać wszystkie obowiązujące normy.
Tymczasem dla wielu rolników, którzy kupili swoje maszyny w dobrej wierze, oznaczało to początek batalii prawnych i realną groźbę unieważnienia rejestracji ich ciągników...
Sprawa ciągnie się już długo - a wielu rolników otrzymuje kolejne niepokojące pisma z urzędów. Efekt? Rolnik, który zapłacił ciężkie pieniądze za sprzęt żyje w strachu - co dalej z jego maszyną. W praktyce chodzi o ok. 7 tys. takich "problematycznych" ciągników.
Resort infrastruktury zapowiadał w ubiegłym roku, że problem będzie rozwiązany - na korzyść rolników.
We wrześniu 2025 opublikowano nawet konkretny projekt planowanych zmian - w nowej ustawie o systemach homologacji.
Najważniejszą informacją dla obecnych właścicieli było wprowadzenie przepisu, który można nazwać "abolicją" dla już zarejestrowanych ciągników.
Zgodnie z założeniami nowe prawo ma uznać dotychczasowe rejestracje za w pełni legalne i równoważne z nową procedurą, ale pod jednym warunkiem. Jak można przeczytać w ustawie, rolnicy będą mieli sześć miesięcy od dnia wejścia ustawy w życie, aby uzyskać w dowodzie rejestracyjnym specjalną adnotację potwierdzającą dopuszczenie pojazdu do ruchu na nowych zasadach.
No właśnie - problematyczne jest stwierdzenie "od dnia wejścia w życie ustawy". Sprawa ciągnie się miesiącami, a końców prac legislacyjnych nie widać.
Problemy z ciągnikami Belarus. KRiR alarmuje i prosi i szybkie zakończenie prac
O sprawie alarmują izby rolnicze, wprost prosząc o szybkie zakończenie działań w tej przeciągającej się już sprawie.
- Projekt ustawy jest niezwykle istotny dla użytkowników ciągników rolniczych marki Belarus, wobec których prowadzone są postępowania prowadzące do unieważnienia dokumentów rejestracyjnych, co prowadzi do kasacji pojazdów. Prace na projektem, trwają w resorcie infrastruktury od wielu miesięcy. We wrześniu 2025 r. projekt został przekazany do konsultacji publicznych, co dało nadzieję wielu rolnikom na zakończenie problemów z homologacją zakupionych legalnie ciągników. Samorząd rolniczy z zadowoleniem przyjął art. 10 ustawy, wprowadzający przepisy abolicyjne dla ciągników Belarus dopuszczonych do ruchu drogowego, których dokumenty homologacyjne zostały zakwestionowane. Jednak dotychczas, jak wynika z informacji na stronie Rządowego Centrum Legislacji, prace nad projektem nie zostały sfinalizowane - podkreślają wprost przedstawiciele Krajowej Rady Izb Rolniczych.
Tymczasem, jak przypominają przedstawiciele KRIR, wobec wielu posiadaczy ciągników marki Belarus toczą się już postępowania sądowe.
- Rolnicy nie mogą użytkować tych ciągników a dla wielu jest to pojazd, wykonujący najważniejsze prace w gospodarstwie. W związku z oczekiwaniami rolników Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych wnosi o priorytetowe potraktowanie prac legislacyjnych dotyczących projektu ustawy o zmianie ustawy o systemach homologacji pojazdów oraz ich wyposażenia oraz niektórych innych ustaw, jak najszybsze przekazanie projektu ustawy do Sejmu i zakończenie procesu legislacyjnego - podkreślają przedstawiciele KRiR.
Nowe prawo w sprawie homologacji. Będzie też zaostrzenie importu ciągników z krajów trzecich
Tymczasem warto przypomnieć, że poza wspomnianą "abolicją" dla Belarusów zmiany w prawie zakładają także zaostrzenie przepisów dotyczących przyszłego importu. Wszystko po to, by zlikwidować dotychczasowe luki w prawie.
Według planowanych zmian w prawie już wkrótce każdy ciągnik rolniczy sprowadzany spoza Unii Europejskiej, niezależnie od tego, czy jest nowy, czy używany, będzie traktowany jak pojazd fabrycznie nowy.
Oznacza to, że będzie musiał przejść procedurę krajowego indywidualnego dopuszczenia i uzyskać odpowiednie świadectwo, co potwierdzi jego zgodność z normami UE. Procedura ta będzie bardziej skomplikowana i kosztowna, ale zapewni, że na polski rynek trafiać będą wyłącznie maszyny bezpieczne i spełniające wymogi środowiskowe.
Warto dodać, że sam rząd podkreśla, że "abolicja" nie zwalnia z odpowiedzialności importerów i dealerów, którzy wprowadzali na rynek pojazdy bez wymaganej dokumentacji.




























