Tam rolnik dostaje prawie 1 zł więcej za kilogram tucznika
Na polskim rynku trzody chlewnej panuje trudna sytuacja cenowa, z gwałtownymi spadkami notowań tuczników w styczniu 2026 r. Ceny skupu spadły nawet o 40 groszy i tym samym osiągnęły krytycznie niskie poziomy.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Stabilna cena na niemieckiej VEZG
Jaka jest aktualnie sytuacja? Co dzieje się za zachodnią granicą? Na niemieckiej giełdzie VEZG utrzymano cenę z ubiegłego tygodnia na poziomie 1,45 euro/kg. Po dzisiejszej sondzie „Wieści Rolniczych” w punktach skupu nie ma zbyt wielu dobrych informacji.
Sondy ze skupów w Wielkopolsce: minimalne odbicie
W dwóch punktach w Wielkopolsce stawki wzrosły o … 10 groszy.
- Rzeźnia trochę podniosła, to my też robimy to samo. Dobrze byłoby, gdyby te ceny w końcu odbiły, tym bardziej, że wzrasta zapotrzebowanie na wieprzowinę - komentuje z nadzieją jeden z właścicieli punktów w Wielkopolsce.
- Zapotrzebowanie się zwiększyło, ale cen nie podnoszą - ocenił z kolei przedstawiciel innego punktu skupu.
Z naszej analizy wynika, że dzisiaj w punktach skupu płacono za kilogram tucznika w wadze żywej od 3,50 do 4,30. Warto zaznaczyć, że w większości punktów hodowcy otrzymują około 4 zł. Z kolei ceny tucznika w klasie E kształtują się od 4,70 do 5,30 zł.
POLSUS: "Różnica 1 zł/kg to być albo nie być dla hodowców"
Sytuacje na rynku trzody chlewnej w mediach społecznościowych skomentował lider Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej POLSUS. Bartosz Czarniak zauważył, że niemiecki rolnik w przeliczeniu na polską walutę dostaje 6,13 zł.
- Czy to dużo? - To mało, ale dla większości polskich producentów i hodowców - wartość nieosiągalna - ocenia Bartosz Czarniak, rzecznik prasowy POLSUS.
- Nieraz mówiłem o tym, że stabilność naszego sektora zależy od handlu z krajami trzecimi. Ten wyraźnie się rozwija, ale jest pewien problem, który tutaj nastrojów nie poprawia - cena. Ja, jako zwykły rolnik, zastanawiam się, skoro handel się rozwija, to czemu ceny w Polsce są o tyle niższe od tych w Niemczech? Mam świadomość, że wartość jaką uzyskiwano ze sprzedaży mięsa rośnie wolniej od ilości wysyłanych poza granice naszego kraju, ale różnica pomiędzy rynkiem nad Wisłą, a naszego najbliższego sąsiada sięga nawet 1 złotego! Ta różnica to dla nas, dla naszych producentów być – albo nie być! I nie mówię tu tylko i wyłącznie o sprzedaży zwierząt poprzez pośredników, ale nawet tych bezpośrednio do zakładów! Nie jest realne zachować opłacalność produkcji trzody chlewnej przy stawkach oscylujących w granicach 5,30-5,60 zł za kg w klasie E - komentuje rzecznik prasowy POLSUS.
- Tagi:
- ceny tucznika
- tucznik
- ceny





























