Spadki cen tucznika nawet o 40 groszy!
Nie takiego Nowego Roku oczekiwali hodowcy trzody chlewnej. Na początku tygodnia informowaliśmy, że ceny świń spadły poniżej 4 zł. W poniedziałek najniższa cena wynosiła 3,90 zł.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Po dzisiejszej sondzie „Wieści Rolniczych” w punktach skupu jest jeszcze gorzej.
Katastrofa z Niemiec: ceny w dół o 15 eurocentów!
W środę złe informacje popłynęły z niemieckiej giełdy. Ustalono tam, iż przez następne 7 dni cena za tucznika w E klasie wyniesie 1,45 euro/kg. Stawka ta będzie obowiązywała w Niemczech w dniach 8-14 stycznia 2026 r. W stosunku do notowania z 31 grudnia cena spadła o 0,15 euro/kg. Obecna stawka jest najniższa od lutego 2022 roku.
Hodowcy w szoku – tuczniki tanieją o 40 groszy!
Na reakcje polskiego rynku nie trzeba było długo czekać. Stawki za trzodę chlewną runęły w niektórych punktach aż o 40 groszy. - To jest ogólny trend. Kompletnie go nie rozumiem. Jest to trochę europejskiej spekulacji, a może i światowej - ocenił jeden z właścicieli punktów skupu. Ceny tucznika w wadze żywej kształtują się od 3,50 do 4,50 zł, a w klasie E od 5 do 6 zł.
Handluje się fatalnie
Hodowcy, rolnicy, handlowcy są zszokowani tym co się dzieje na rynku.
- Spodziewałem się obniżki, ale nie myślałam, że aż tyle. To już tak tanio, ale Niemcy też już sobie nie radzą ze swoim tucznikiem. Jedzie do Polski. Wydaje mi się, że w styczniu należy spodziewać się jeszcze jednej obniżki, myślę, że będzie poruszać się w obszarze cen 3 zł do 3,70 zł. Handluje się bardzo źle - powiedział przedsiębiorca z Wielkopolski.
Sytuacje na rynku trzody chlewnej komentują eksperci.
„Obecnie na wolnym rynku stawki maksymalne oscylują w granicach 5,25-5,30 zł za kg w klasie E. Stawki te do niedawna były dostępne dla ceny żywej, a teraz mamy je w rozliczeniu poubojowym. Przy takim poziomie nie możemy w żaden sposób mówić o jakiejkolwiek opłacalności, a jedynie o wielkości dokładki do każdej sprzedanej świni. Nawet teraz już widać, że wiele mniejszych podmiotów wyprzedaje maciory, zamykając produkcję w swoich obiektach. Nie ratuje nas nawet cena zbóż, która podług stawek, jakie otrzymujemy za zwierzęta, są po prostu zbyt wysoka” – pisze Bartosz Czarniak, rzecznik prasowy Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej „POLSUS”
Prognoza grozy
Czy będzie lepiej?
- Wiele zależy od tego, jak z problemem ASF poradzi sobie Hiszpania i czy będzie wstanie w krótkim czasie odzyskać utracone rynki i uda się zdjąć górkę mięsa z rynku europejskiego. Wpływ na to ma też sytuacja w Belgii i Holandii. Kraje te były poprzez wysokie cła wyrugowane z rynku chińskiego. Cła pozostały, ale na niższym poziomie, a do tego wiele państw prowadzi teraz rozmowy z krajami, które zablokowały import wieprzowiny z Hiszpanii… analizując dostępne informacje mogę powiedzieć z całą pewnością, że pierwsze półrocze 2026 roku będzie dla unijnej branży wieprzowej bardzo trudne. Dopiero druga połowa roku może przynieść poprawę – o ile uda się znaleźć nowych odbiorców na wieprzowinę z UE – uważa Bartosz Czarniak.
- Tagi:
- ceny tucznika
- tucznik
- ceny





























