Rolnicy zarabiają coraz mniej. Tak pogarsza się koniunktura w rolnictwie
Według najnowszych analiz następuje systematyczny spadek cen skupu podstawowych produktów rolnych, takich jak trzoda chlewna, kukurydza czy mleko. Tak było chociażby w okresie od czerwca do listopada 2025 roku. Ceny skupu pszenicy w listopadzie, jak informuje Arkadiusz Zalewski z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, były zdecydowanie najniższe od początku roku i w tym czasie obniżyły się o ponad 18%.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Ceny żywca wieprzowego mocno w dół
W ciągu zaledwie miesiąca (z października na listopad) ceny skupu trzody chlewnej spadły aż o 9,2%, a drobiu o 6,8%. Przy czym warto zauważyć, że w ujęciu rocznym drób podrożał i to sporo, bo 11,6%. Tego jednak nie można powiedzieć o trzodzie chlewnej. W tym sektorze mówi się o głębokiej zapaści. Ceny w tej chwili kształtują się na rekordowo niskim poziomie poniżej 4 złotych za kilogram.
W listopadzie 2025 roku, w stosunku do okresu sprzed roku stawki za żywiec wieprzowy spadły o prawie 13%!
Nie wszyscy producenci trzody chlewnej jednak doświadczają negatywnych skutków zawirowań rynkowych:
Rolnicy otrzymują mniej za mleko
Mniej w listopadzie zarabiali także producenci mleka. W ujęciu rocznym cena mleka spadła o 8,6%. O niekorzystnym zjawisku cyklicznych obniżek w skupach mleka pisaliśmy już wielokrotnie.
Prawie 30% obniżka w cenach kukurydzy
Porównując wszystkie produkty rolne, wydaje się jednak, że rekordowe obniżki nie dotyczą wcale sektora produkcji zwierzęcej, a roślinnej. W przypadku kukurydzy, według danych opublikowanych przez Zalewskiego, spadki w stosunku rocznym sięgają aż 28,6%!
- Ceny pozostałych analizowanych zbóż potaniały w mniejszym stopniu niż pszenica czy kukurydza, ale należy zaakcentować, że podobny lub nawet wyższy poziom ich cen, podobnie jak w przypadku pszenicy i kukurydzy, był obserwowany na krajowym rynku już nawet 18 lat wcześniej - stwierdza Arkadiusz Zalewski, ekspert w Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
I dalej zauważa, że zmiany cen, jakie dokonały się w okresie 12 ostatnich miesięcy (od listopada 2024 r. do listopada 2025 r.) nie sprzyjały rolnictwu.
- Ceny środków produkcji w tym czasie symbolicznie wzrosły (o 0,3%), z kolei ceny koszyka skupu produktów rolnych zmalały średnio o 2,3%. W rezultacie skumulowany wskaźnik nożyc cen ukształtował się na poziomie 97,4 punktu i był niekorzystny dla producentów rolnych - komentuje Arkadiusz Zalewski.
Niższe ceny płodów rolnych niż 18 lat temu...
Niekorzystne zmiany cen dla producentów rolnych są także dostrzegane w dłuższym okresie czasowym, np. 5-letnim. W okresie od listopada 2020 r. do listopada 2025 r., jak wskazuje Zalewski, ceny koszyka skupu produktów rolnych zwiększyły się średnio o 49,9%, podczas gdy analizowane środki do produkcji rolnej podrożały o 57,7%, w tym np. nawozy mineralne o ponad 70%, maszyny rolnicze średnio o 80%, a nośniki energii o 51,2% przy inflacji na poziomie około 45%.
- Ceny pszenicy zmalały w tym czasie o 10,2%, kukurydzy o 5,8%, natomiast żywiec wołowy podrożał 2,5-krotnie, mleko o 42,3%, a trzoda o 32,5%. A zatem środki produkcji, biorąc pod uwagę średnie zmiany cen, podrożały w tym czasie względem zbóż, trzody i mleka, a potaniały względem żywca wołowego w skupie - podaje Arkadiusz Zalewski.
Ekspert w IERiGŻ zauważa, że w listopadzie minionego roku ceny pszenicy, jęczmienia, żyta czy kukurydzy były na porównywalnym poziomie a nawet niższe niż w 2007 roku, a więc 18 lat temu. Od tego czasu środki produkcji dla rolnictwa podrożały średnio o 140% (w tym nawozy ponad 2,5-krotnie (o 155%), a maszyny rolnicze ponad 3-krotnie (o 210%).
Coraz gorsza koniunktura w rolnictwie
Niekorzystny stosunek cen produktów rolnych do środków do produkcji wpływa na koniunkturę w branży rolnej, która się pogarsza.
Obliczany comiesięcznie w IERiGŻ syntetyczny wskaźnik koniunktury w rolnictwie (SWKR) w grudniu 2025 r. zmalał do poziomu najniższego od ponad dwóch lat.
- W grudniu 2025 r. syntetyczny wskaźnik SWKR zmniejszył się w porównaniu z poprzednim miesiącem o 0,5 pkt proc. do 99,5 punktu. Spadek tego wskaźnika w ujęciu miesięcznym był wypadkową wyraźnego pogorszenia wskaźnika nożyc cen oraz nieznacznej poprawy wskaźnika potencjalnego popytu na produkty rolne. Dla porównania rok wcześniej wskaźnik SWKR kształtował się na wyższym poziomie - wynosił wówczas 101 punktów. Nożyce cen w rolnictwie były jednak wówczas zdecydowanie bardziej korzystne dla rolników niż obecnie - zauważa Arkadiusz Zalewski z IERIGŻ.
Rośnie popyt na produkty rolne?
Z kolei wskaźnik potencjalnego popytu na produkty rolne w grudniu 2025 roku wzrósł w skali miesiąca o 0,3 pkt proc. do poziomu 100,7.
Zwiększenie tego wskaźnika, jak informuje Zalewski, wynikało z poprawy większości jego składowych, tj. wskaźnika wynagrodzeń i cen żywności, indeksu handlu zagranicznego produktami rolno-spożywczymi z zagranicą oraz wskaźnika inflacji i cen żywności. Ten ostatni wskaźnik wyniósł dokładnie 100,2 punktu, co oznacza, że ceny żywności w ostatnich 6 miesiącach rosły w tempie nieznacznie wolniejszym od inflacji.
Negatywny wpływ na potencjalny popyt miał z kolei wskaźnik produkcji sprzedanej przemysłu spożywczego.
- W ostatnich miesiącach dynamika zmian cen detalicznych żywności i napojów bezalkoholowych w ujęciu miesięcznym była stosunkowo niewielka. Wpłynęło to na zmniejszenie dynamiki wzrostu cen w ujęciu rocznym - tłumaczy analityk.
W listopadzie 2025 r., według danych GUS, ceny żywności i napojów bezalkoholowych były średnio o 2,7% wyższe niż rok wcześniej, przy inflacji na poziomie 2,5%.
Jakie produkty spożywcze podrożały, jakie potaniały?
Najbardziej podrożała czekolada, bo aż o 31,9% oraz mięso wołowe (o 22,2%). Więcej o ponad 21% trzeba było zapłacić także za jabłka. Podwyżki cen odnotowano również w przypadku m.in. jaj (o 15,9%), napojów bezalkoholowych (o 6,5%) oraz mięsa drobiowego (o 4,4%).
Są jednak produkty spożywcze, których cena spadła i to mocno. Prym w zestawieniu wiedzie cukier (obniżka o 12,6%). Spadek cen skupu żywca wieprzowego o 12,9% przyczynił się do obniżek cen detalicznych mięsa wieprzowego, które potaniało w ujęciu rocznym o 4,9%.
- Realnie (po uwzględnieniu inflacji) żywność była zaledwie o 0,2% droższa niż rok wcześniej - komentuje Zalewski.





























