Będzie więcej mleka. Specjaliści nie prognozują szybkich wzrostów cen
Analitycy z Banku PKO BP prześledzili, co działo się na rynku mleka i co najważniejsze, czego można spodziewać się w 2026.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Największy wzrost produkcji mleka od 8 lat
Końcówka III kwartału 2025 roku odznaczała się najwyższym od 2017 roku rocznym wzrostem produkcji mleka wśród kluczowych graczy światowego rynku. Według analityków na podaż największy wpływ miały przede wszystkim wyraźne wzrosty dostaw w Nowej Zelandii i USA, które w III kwartale 25 r. wyniosły odpowiednio 2,1% i 3,8% rok do roku, kompensując spadek produkcji w Australii (-2,2% r/r). Jak wskazują specjaliści, z danych KE wynika, że w III kwartale 2025 wzrosły również unijne dostawy mleka - o 2,7% r/r, po spadku o 0,6% r/r w pierwszym półroczu 25 r. Odwrócenie tendencji obserwowano u trzech głównych dostawców, tj. Niemiec (+2,0% r/r vs -2,6% r/r w 1h25), Francji (+3,4% r/r vs -0,8% r/r) i Holandii (+4,2% r/r vs -1,7% r/r). Ponadprzeciętny wzrost produkcji (+4,7% r/r w . kwartale 2025) obserwowano również w Polsce.
- Prognozy dla unijnego rynku na 2026 są jednak mniej optymistyczne – w grudniowym raporcie USDA (FAS) oceniono, że produkcja mleka w UE-27 może zmniejszyć się o 0,5% w por. z 2025, w wyniku niższych cen mleka, czynników regulacyjnych (środowisko) i chorób zwierząt. Jednocześnie wzrost produkcji mleka u top-4 światowych eksporterów spowolni do +0,2% wobec +0,8% w 2025 – informują analitycy banku.
Wzrost produkcji mleka w USA nie wpływa znacząco na rynek światowy
W wyniku wzrostu podaży Stany Zjednoczone zwiększyły udział w światowym handlu produktami mlecznymi, szczególnie w sektorze masła. Według USDA w okresie I kwartału 2025 r. jego eksport był wyższy aż o 149% rok do roku, wspierany niskim kursem USD.
- USA są trzecim na świecie producentem masła, jednak ich znaczenie w globalnym handlu pozostaje niewielkie. Mimo wzrostu importu, masło z USA ma relatywnie niski udział w dostawach na unijny rynek - uważają specjaliści z PKO BP.
W pierwszych 10 miesiącach 2025 r. Polska miała znaczący udział w eksporcie produktów mlecznych. Był on bowiem wyższy o 15% w stosunku rok do roku w Europie.
Wzrosty cen mleka prawdopodobnie dopiero pod koniec roku
Po wzrostach od maja 2024 roku, w listopadzie 2025 r. indeks mleczarski FAO spadł o 1,8% w stosunku do tego samego miesiąca rok wcześniej, głównie przez niższe ceny tłuszczów. Ceny masła spadły jeszcze mocniej, bo o 19% w stosunku rok do roku (w październiku spadek wynosił 14% r/r). Na niskim poziomie utrzymywały się ceny białek mlecznych. Te zmiany na światowym rynku zaczęły wpływać też na krajowy. W listopadzie ceny skupu mleka były niższe o 8,6% w porównaniu z poprzednim rokiem. Przewidywania analityków mówią, że odczyt za grudzień 25 r. przyniesie najpewniej pogłębienie spadku w relacji rocznej.
- Wyższa podaż będzie ciążyła na cenach w pierwszych miesiącach 2026 r. Prognozujemy, że roczna dynamika cen skupu mleka wg GUS w 2026 ukształtuje się w zakresie od -11 do +2%. Najgłębszych spadków w relacji rocznej oczekujemy na przełomie I i II kwartału 26 r. Końcówka roku może przynieść lekkie odbicie cen, zakładając materializację prognoz spadku produkcji w UE w 2026. Czynnikiem wsparcia dla cen będą dobre perspektywy konsumpcji w UE. Eksport może znaleźć się pod presją polityki celnej Chin - wprowadzone w grudniu 25 r. czasowe cła na import produktów mlecznych z UE (22-43%) - prognozują specjaliści z Banku PKO BP.
- Tagi:
- ceny mleka
- rynek mleka
- mleko




























