„Wstaję o 4.40 i tracę ok. 8750 zł". Aż 700 rolników może porzucić branżę
Serwis The Guardian zauważa, że w ostatnich latach coraz więcej rolników rezygnuje z pracy w branży mleczarskiej, a trend ten w najbliższym czasie – zdaniem ekspertów – może stać się jeszcze bardziej widoczny.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Brytyjscy producenci mleka przewidują duże straty
„Każdego ranka, kiedy wstaję z łóżka o 4:40, wiem, że tracę 1800 funtów (ok. 8750 zł) tego dnia, tylko przez to, że wstałem” – przyznał w rozmowie z serwisem The Guardian Paul Tompkins, przewodniczący zarządu mleczarskiego w Krajowym Związku Rolników (National Farmers’ Union). Mężczyzna prowadzi rodzinne gospodarstwo o powierzchni 234 hektarów w Vale of York i posiada stado 500 czarno-białych krów rasy holsztyńskiej.
Mimo że stara się zarządzać jak najefektywniej, ponosi straty. W przypadku jego gospodarstwa koszty produkcji mleka są na poziomie średniej krajowej. Koszt produkcji 1 litra wynosi ok. 40 pensów (ok. 1,94 zł), podczas gdy przetwórnia mleka płaci mu za nie tylko 29 pensów (ok. 1,40 zł).
„Każdego dnia wstajemy i staramy się osiągnąć więcej przy mniejszych nakładach” – powiedział o sobie i innych rolnikach z branży Paul Tompkins. Jednocześnie przyznał, że jeśli ceny mleka pozostaną na obecnym poziomie, jego gospodarstwo poniesie w tym roku stratę w wysokości co najmniej 660 000 funtów (ok. 3 197 073,00 zł).
Spadek cen mleka w Wielkiej Brytanii zaskakuje wielu rolników
Marże w branży mleczarskiej, jak zauważa The Guardian, zawsze były niskie. Obecnie największe sieci supermarketów w Wielkiej Brytanii oferują 1 litr mleka w cenie 70 pensów (ok. 3,40 zł).
Chociaż rolnicy są przyzwyczajeni do zmiennych cen mleka na rynku, to jednak obecne tempo spadku zaskakuje wielu z nich. Winą za spadek cen najczęściej obarcza się globalną nadwyżkę podaży mleka, przewyższającą popyt.
Według danych brytyjskiej Rady ds. Rozwoju Rolnictwa i Ogrodnictwa (Agriculture and Horticulture Development Board, AHDB), w ostatnich trzech miesiącach 2025 roku brytyjscy rolnicy wyprodukowali o ponad 7 proc. więcej mleka w porównaniu ze średnią pięcioletnią. Jeszcze rok temu sytuacja producentów mleka wyglądała znacznie lepiej, ponieważ część z nich korzystała z wyższych cen hurtowych. W ostatnich miesiącach sytuacja uległa jednak pogorszeniu, w efekcie czego niektórzy producenci i przetwórcy zmuszeni byli wyrzucać mleko.
- Jeśli nie masz teraz umowy detalicznej uwzględniającej koszty produkcji, tracisz pieniądze lub, w najlepszym razie, wychodzisz na zero. Jak długo to potrwa, nikt tak naprawdę nie wie – przyznał w rozmowie z The Guardian Robert Craig, hodowca bydła mlecznego z Kumbrii, obecny przewodniczący Królewskiego Stowarzyszenia Brytyjskich Producentów Mleka (Royal Association of British Dairy Farmers).
Nie tylko ceny mleka. Brytyjscy rolnicy mierzą się również z innymi problemami
Spadek cen mleka zbiegł się z innymi trudnościami brytyjskich rolników. Mowa tu o wzroście kosztów nawozów i paliwa, a także długotrwałym niedoborze siły roboczej po brexicie i pandemii. Ponadto dodatkowym problemem jest decyzja rządu o wprowadzeniu podatku spadkowego od aktywów rolnych o wartości powyżej 2,5 mln funtów.
Od czasu pandemii, w obliczu presji finansowej, z branży odeszła znaczna liczba producentów mleka. Od października 2019 roku z pracy zrezygnowało niemal 20 proc. z nich, jak wynika z danych AHDB. W ciągu sześciu lat liczba producentów rolnych zmniejszyła się z 8720 do 7010. Mimo to ilość produkowanego w Wielkiej Brytanii mleka pozostała na stabilnym poziomie, co jest efektem m.in. coraz większych stad bydła.
Jak donosi The Guardian, rolnicy i eksperci ostrzegają, że w efekcie aktualnego spadku cen mleka więcej osób może zrezygnować z jego produkcji. Zdaniem Mike'a Houghtona, konsultanta rolniczego, pracę w branży porzucić może nawet 10 proc. producentów mleka, czyli 700 rolników.
Czytaj też: Ile prądu zużyje pompa ciepła podczas mrozów? Nie wszyscy mają powody do radości
- Tagi:
- Wielka Brytania
- hodowla
- mleko
- bydło





























