Cichy zabójca drzew owocowych. Eksperci ostrzegają przed sezonem
Ostrzega przed nim Instytut Ochrony Roślin - PIB na Platformie Sygnalizacji Agrofagów, zwracają uwagę na to, że obecnie sadownicy pozostają bez wsparcia chemicznego w zwalczaniu raka.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Podstępny polifag w naszych sadach
Choroba ta nie ogranicza się jedynie do produkcji towarowej, ponieważ jej zasięg jest znacznie szerszy. - Sprawca choroby jest polifagiem porażającym jabłonie i grusze oraz wiele gatunków drzew i krzewów leśnych i parkowych - wskazują eksperci z IOR-PIB. Patogen ten atakuje kluczowe części rośliny, takie jak pnie oraz konary, co może doprowadzić do drastycznego spadku plonów lub całkowitego obumarcia drzewa. Co istotne, objawy chorobowe mogą manifestować się również bezpośrednio na owocach.
Rak w sadach. Jak rozpoznać infekcję?
Wczesne wykrycie zmian jest kluczowe, choć początkowe objawy bywają dyskretne. Według specjalistów, infekcja często zaczyna się od małej, zapadniętej, czerwonobrązowej plamy, zazwyczaj wokół blizny po liściu, a także wokół pąka lub rany po cięciu.
Wraz z rozwojem choroby powstają eliptyczne, zapadnięte obszary, a kora staje się popękana i zaczyna się łuszczyć. - Na młodych drzewach nekroza szybko obejmuje cały obwód pnia, hamując przepływ substancji pokarmowych powyżej miejsca wystąpienia nekrozy - czytamy w komunikacie. Drzewo próbuje się bronić, tworząc tak zwany kalus, co daje efekt tarczy z koncentrycznymi pierścieniami. Jesienią na starszych ranach można dostrzec małe, czerwone i kuliste perytecja.
Rak w sadach. Cykl życia i drogi zakażenia
Zrozumienie sposobu rozprzestrzeniania się patogenu pozwala lepiej planować zabiegi pielęgnacyjne. Grzyb wytwarza dwa rodzaje zarodników, a ich produkcja jest najintensywniejsza w określonych warunkach. - Produkcja zarodników jest największa w okresach wilgotnej pogody i łagodnych temperatur, zazwyczaj między 10 a 16°C - podają eksperci z IOR-PIB. Głównymi sprzymierzeńcami choroby są deszcz oraz wiatr, które przenoszą zarodniki na rany po opadłych liściach, cięciu mechanicznym, gradzie lub mrozie.
Rak w sadach. Profilaktyka przede wszystkim
Z uwagi na trudną sytuację rynkową, jedyną skuteczną bronią sadownika pozostaje obecnie higiena i precyzyjna pielęgnacja. Należy unikać stresów wodnych i przenawożenia azotem, a w kwestii cięcia komunikat jest jasny. - Należy usuwać i niszczyć zainfekowane gałęzie i konary - radzą eksperci z IOR-PIB.
Wszystkie zabiegi należy wykonywać wyłącznie podczas suchej pogody, usuwając zrakowacenia z zapasem zdrowej tkanki. Bardzo ważna jest też sterylność, dlatego narzędzia muszą być dezynfekowane alkoholem po każdym użyciu.
Rak w sadach. Brak chemicznych środków wsparcia
Sytuacja sadowników w walce z Neonectria ditissima jest obecnie wyjątkowo skomplikowana. Fundamentem ochrony pozostaje wybór odpowiedniego stanowiska na przepuszczalnej glebie oraz sadzenie mniej podatnych odmian. Najważniejsze ostrzeżenie dla właścicieli upraw brzmi jednak: „Obecnie nie ma zarejestrowanych w Polsce fungicydów do zwalczania choroby.” Oznacza to, że tylko czujność i szybkie usuwanie zmian chorobowych mogą uchronić sady przed tym groźnym patogenem.
- Tagi:





























