Woń obornika drażni sąsiadów. Co może zrobić policja i kiedy grozi mandat?
W Wielkopolsce - regionie o silnych tradycjach rolniczych - pojawiają się sygnały zarówno od mieszkańców wsi, jak i samych rolników, że obawiają się odpowiedzialności karnej za zapachy wydobywające się z gospodarstw. Chodzi przede wszystkim o woń obornika lub innych odpadów rolniczych, które dla jednych są naturalnym elementem pracy na wsi, dla innych - uciążliwością trudną do zniesienia.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
W związku z tym skierowano zapytanie do Komendy Głównej Policji. Odpowiedzi udzieliła podkom. Iwona Kijowska, reprezentująca Biuro Komunikacji Społecznej KGP.
Kiedy policja wkracza do akcji
Jak wyjaśnia rzeczniczka, policja ma obowiązek reagować na każde zgłoszenie dotyczące możliwego wykroczenia, także w przypadku uciążliwych zapachów pochodzących z gospodarstw rolnych. Funkcjonariusze podejmują wówczas czynności wyjaśniające, często bezpośrednio na miejscu zdarzenia.
- (...) funkcjonariusze Policji podejmują interwencje w sprawie o wykroczenie wywołane zgłoszeniem / zawiadomieniem pokrzywdzonego o możliwości popełnienia każdego wykroczenia, np. z art. 51 § 1 k.w. - uciążliwe zapachy, w szczególności pochodzące z obornika lub innych odpadów rolniczych, ponieważ Policja z urzędu przeprowadza czynności wyjaśniające, w miarę możliwości już na miejscu popełnienia czynu zabronionego i bezpośrednio po jego ujawnieniu - informuje podkom. Iwona Kijowska.
Jednocześnie - jak wynika z odpowiedzi KGP - sama interwencja nie oznacza automatycznie nałożenia kary.
Mandat? To nie jest automatyzm
Podkom. Iwona Kijowska podkreśla, że żaden przepis nie nakłada na policjantów obowiązku karania w każdej takiej sytuacji.
- Powyższe nie oznacza, że każda tego rodzaju interwencja będzie wiązała się z zastosowaniem przez Policję jakiejkolwiek dopuszczonej prawem formy represji - żaden przepis nie stanowi, że policjant winien zawsze ukarać ujawnionego sprawcę wykroczenia - przekazuje funkcjonariuszka.
Decyzja o zastosowaniu mandatu, pouczenia czy skierowaniu sprawy do sądu należy do funkcjonariusza prowadzącego czynności i zależy od okoliczności konkretnego przypadku.
Dowody i świadkowie kluczowe dla sprawy
Aby możliwe było skierowanie wniosku o ukaranie do sądu, policja musi zgromadzić materiał dowodowy. Obejmuje to m.in. przesłuchanie świadków, osób zgłaszających problem oraz osoby, wobec której istnieje podejrzenie popełnienia wykroczenia. Dopiero po analizie tych materiałów zapada decyzja o dalszym toku sprawy.
Inspekcja Ochrony Środowiska, nie - policja
Rzeczniczka KGP wyraźnie zaznacza, że policja nie ma narzędzi do obiektywnej oceny intensywności zapachów.
- Policja nie jest wyposażona w urządzenia umożliwiające ocenę intensywności zapachu (uciążliwości zapachowej) - odczuwanie zapachów jest kwestią indywidualną - zaznacza funkcjonariuszka.
Dlatego - jak wskazuje podkom. Iwona Kijowska - organem właściwym do przyjmowania skarg dotyczących uciążliwości zapachowej i przeprowadzania kontroli w tym zakresie jest Inspekcja Ochrony Środowiska.
Co z tego wynika?
Z odpowiedzi Komendy Głównej Policji jasno wynika, że sam zapach obornika nie oznacza automatycznie mandatu. Każda sprawa oceniana jest indywidualnie, z uwzględnieniem kontekstu, skali uciążliwości i zebranych dowodów. Dla rolników to sygnał, że legalna działalność rolnicza nie powinna być powodem do obaw, a dla mieszkańców - że w przypadku realnych problemów zapachowych warto kierować skargi do właściwych instytucji.
- Tagi:




























