Te gospodarstwa rolne mogą zbankrutować. Mocne słowa i ważny apel do wiceminister rolnictwa
- Rolnicy, poza tym że nie odzyskają zainwestowanych pieniędzy, będą musieli jeszcze zwrócić pobrane zaliczki, które już są wydane na pierwsze fazy realizacji inwestycji. To spowoduje, że wskazane wsparcie przyniesie skutki odwrotne od zamierzonych - zamiast wesprzeć poszkodowanych w trakcie pandemii producentów spowoduje bankructwa firm i gospodarstw rolnych, które zaufały aktualnie realizowanej polityce – alarmuje Adam Reimann ze Wspólnej Roli i składa wniosek do ministerstwa rolnictwa o wydłużenie terminu.
Apel do ministerstwa rolnictwa: dajcie nam czas do lipca
Do końca marca 2026 roku mają czas rolnicy na realizację projektów w zakresach wsparcia Interwencji A1.4.1 KPO obejmujących inwestycje budowlane. Chodzi głównie o inwestycje na rzecz dywersyfikacji i skracania łańcucha dostaw produktów rolnych i spożywczych. Okazuje się jednak, że jest to zbyt krótki czas na wywiązanie się ze zobowiązań.
W ostatnim czasie do ministerstwa rolnictwa dotarło pismo, w którym Stowarzyszeniae Rolników Towarowych Wspólna Rola prosi o więcej czasu. Proponowany przez organizację termin to 31 lipca 2026 r.
Niesprzyjające okoliczności utrudniają realizację inwestycji
Ja zauważa w liście Adam Reimann, prezes Stowarzyszenia Wspólna Rola, konieczność wydłużenia terminu wynika z przyczyn, które nie leżą po stronie wnioskodawców. Chodzi m.in. o długi termin weryfikacji wniosków.
- Duża część wnioskodawców podpisywała umowy w roku 2025, w tym wielu z nich pod koniec III kwartału – zwraca uwagę Adam Reimann.
Dodatkowo pojawiały się trudności w pozyskaniu niezbędnej dokumentacji budowlanej, na które złożyły się między innymi zmiany w przepisach dotyczących planów ogólnych, co, jak informuje Reimann, absorbuje urzędy i wydłuża czas oczekiwania w sprawach pozwoleń na budowę.
- Poza tym tegoroczna zima w praktyce uniemożliwia prowadzenie jakichkolwiek prac budowlanych w okresie od połowy grudnia 2025 do co najmniej końca lutego 2026 – zauważa prezes Wspólnej Roli.
Chaos wokół KPO wpłynął na decyzję inwestujących
Realizacji przedsięwzięć w ramach KPO nie sprzyjały także, zdaniem Reimanna, niestabilność polityczna mająca miejsce w trakcie wdrażania KPO i towarzysząca jej niepewność co do realizacji programu czy niejasności, co do zasad przyznawania niektórych form wsparcia, w tym katalogu kosztów kwalifikowanych oraz ograniczone środki dostępne w ramach poszczególnych budżetów.
Tego rodzaju sytuacje nie dawały podstaw potencjalnym beneficjentom do rozpoczęcia przed podpisaniem umowy o dofinansowanie realizacji projektów, w tym podjęcia kroków wymagających istotnego z ich strony zaangażowania finansowego.
"Proponowany termin 31 lipca 2026 roku z jednej strony pozwoli rzetelnie zweryfikować w odpowiednim czasie wnioski o płatność, a z drugiej strony pozwoli wnioskodawcom dokończyć realizację inwestycji budowlanych, które już rozpoczęli i na które ponieśli często bardzo duże nakłady" – czytamy w piśmie skierowanym do m.in. wiceminister rolnictwa Małgorzaty Gromadzkiej.
Zbyt krótki czas narazi wnioskodawców na wielkie szkody finansowe, gdyż poza tym, że nie odzyskają zainwestowanych pieniędzy, będą musieli jeszcze zwrócić pobrane zaliczki, które już są wydane na pierwsze fazy realizacji inwestycji.
-To spowoduje, że wskazane wsparcie przyniesie skutki odwrotne od zamierzonych - zamiast wesprzeć poszkodowanych w trakcie pandemii producentów spowoduje bankructwa firm i gospodarstw rolnych, które zaufały aktualnie realizowanej polityce – alarmuje Reimann.
Jakie inwestycje należy zrealizować do końca marca?
Problem, jak czytamy w dokumencie, w najistotniejszym stopniu dotyczy następujących zakresów wsparcia:
• wsparcie w zakresie przetwarzania i wprowadzania do obrotu produktów rolnych i spożywczych przez rolników oraz osoby prowadzące lub rozpoczynające działalność w ramach rolniczego handlu detalicznego (RHD) i działalności marginalnej, lokalnej i ograniczonej (MOL), sprzedaży bezpośredniej;
• wsparcie mikro, małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) przetwórstwa rolnospożywczego (podmioty istniejące i nowo zakładane) w zakresie zakupu maszyn i urządzeń do przetwarzania, przechowywania i wprowadzania do obrotu produktów rolnych, rybołówstwa i akwakultury, specjalistycznych środków transportu do przewozu produktów rolnych oraz rybołówstwa i akwakultury lub dystrybucji żywności oraz rozbudowy infrastruktury zakładów;
• wsparcie dywersyfikacji kanałów dystrybucji.
Niektórzy rolnicy już dali za wygraną, inni nadal ryzykują
Wspólna Rola już jesienią roku 2025 wskazywała na konieczność szybkiego wydłużenia terminu realizacji projektów we wskazanym zakresie, zwłaszcza w kontekście wnioskodawców, którzy podpisywali umowy pod koniec III kwartału roku 2025.
- Było jasne już wtedy, że nie będą oni w tak krótkim czasie w stanie zrealizować zaplanowanych inwestycji budowlanych i było jasne, że jest przestrzeń dla potencjalnego wydłużenia terminu realizacji projektów – wskazuje Reimann.
Dlatego niektórzy rolnicy zrezygnowali z realizacji inwestycji. Bali się zaryzykować wyłożenia znacznych środków na przygotowanie dokumentacji budowlanej oraz rozpoczęcia prac, których najpewniej nie zdążyliby w wymaganym terminie zakończyć.
- Są jednak osoby, które rozpoczęły inwestycje, poniosły koszty, wierząc, że w odpowiednim momencie ktoś racjonalnie rozwiąże ich problem – komentuje prezes stowarzyszenia.
Posłuchaj debaty z udziałem Adama Reimanna ze Stowarzyszenia Wspólna Rola, podczas której rozmawiamy m.in. o protestach i jednoczeniu się rolników:




























