PiS chce odwołania ministra rolnictwa. To polityczny odwet?
W poniedziałek 12 stycznia Prawo i Sprawiedliwość oficjalnie zapowiedziało złożenie wniosku o odwołanie Stefana Krajewskiego z funkcji ministra rolnictwa. Informację przekazał w serwisie X przewodniczący klubu parlamentarnego PiS - Mariusz Błaszczak. Jak podkreślił, decyzja partii ma związek z - jego zdaniem - całkowitym brakiem skutecznych działań resortu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
- Powód jest oczywisty - brak realnych działań i całkowita nieskuteczność w sprawie zatrzymania umowy UE-Mercosur - napisał Błaszczak.
Dodał również, że umowa ta oznacza napływ taniej żywności spoza Unii Europejskiej, co może uderzyć w polskich rolników i krajowy rynek rolny.
Błaszczak: Mercosur zagrożeniem dla polskiego rolnictwa
Wpis Mariusza Błaszczaka wpisuje się w narrację PiS, która od dłuższego czasu krytykuje umowę handlową między Unią Europejską, a państwami Mercosur. Według polityków opozycji porozumienie to grozi zalaniem europejskiego rynku tanimi produktami rolno-spożywczymi, produkowanymi według niższych standardów niż te obowiązujące w UE.
Podobny przekaz znalazł się także w poście opublikowanym 12 stycznia na oficjalnym profilu PiS na Facebooku, gdzie zamieszczono infografikę informującą o wniosku o odwołanie ministra rolnictwa.
Krajewski odpowiada: „To polityczny odwet”
Stefan Krajewski odniósł się do zapowiedzi PiS tego samego dnia, podczas organizowanej przez PSL konferencji. Minister podkreślił, że atak ze strony PiS ma charakter czysto polityczny i jest odpowiedzią na działania, które uderzają w interesy określonych grup.
- Dzisiaj został zapowiedziany wiosek o odwołanie mnie z funkcji ministra przez PiS. Przez po pół roku (według PiS - przyp.red.) nie podjąłem żadnej ustawy, żadnych przepisów, inaczej, jak PiS, które z własnej inicjatywy, z własnego działania wprowadziło chociażby “Piątkę Kaczyńskiego”, kiedy to odbyły się liczne protesty środowisk rolniczych - powiedział Krajewski.
Jak dodał, obecny atak to „odwet za to, że uderzam w ich interesy”. Chwilę później minister wskazał na swoje “aktywności” na rzecz polskiego rolnictwa. Wśród nich znalazł się np. „Aktywny Rolnik”. Podkreślił, że jego założeniem jest trafianie wsparcia finansowego do rzeczywistych rolników, faktycznie prowadzących produkcję, a nie do osób, które jedynie formalnie posiadają ziemię, lecz jej nie uprawiają.
Mercosur coraz bliżej
W tle politycznego sporu pozostaje realny postęp w sprawie umowy UE-Mercosur. Jak poinformował Euronews, w piątek kwalifikowana większość państw członkowskich Unii Europejskiej poparła porozumienie, kończąc tym samym ponad dwie dekady trudnych negocjacji.
Informacje te potwierdziły także polskie media. Portal Money podał 9 stycznia, że większość ambasadorów państw UE zagłosowała za zawarciem umowy handlowej z krajami Ameryki Południowej. To oznacza, że decyzja zapada na poziomie unijnym i możliwości jednostronnego „zatrzymania” umowy przez polski rząd są w praktyce bardzo ograniczone.




























