O tym rolniku piszą dziś media. Piękna akcja: "Rolnicy to całe dobro tego świata"
Ta akcja pokazuje, że rolnikom nie jest obojętny los dzikich zwierząt. Bardzo niskie temperatury i od dłuższego czasu zalegający śnieg to warunki, które nie sprzyjają dzikim zwierzętom w poszukiwaniu jedzenia. Dlatego nadleśnictwa starają się, jak mogą by dostarczać wygłodniałym zwierzętom pokarm. Pomagają im w tym inni - ludzie dobrej woli. Wśród nich są również rolnicy.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Marchew dla głodych saren
W ostatnim czasie 7 ton marchwi Nadleśnictwu Jamy przekazali Stowarzyszenie Grudziądz Semper Fidelis oraz rolnik Dariusz Mikulski z Nebrowa
"Dzięki tej inicjatywie mogliśmy ją rozdysponować przy paśnikach na terenie naszego nadleśnictwa. Zima to dla zwierząt leśnych wymagający okres" - czytamy na profilu społecznościowym Nadleśnictwa Jamy.
Leśnicy wskazują, że długo utrzymująca się pokrywa śnieżna i mrozy utrudniają dostęp do naturalnego pokarmu. - Dla wielu zwierząt jest to czas walki o przetrwanie, dlatego takie wsparcie ma teraz szczególne znaczenie - zaznacza Nadleśnictwo Jamy i dziękuje za zaangażowanie i pomoc.
Słowa uznania dla rolnika spod Grudziądza
O sprawie pisze także zaangażowany w akcję radny Roman Sarnowski.
- Dzięki państwa hojności i naszemu zapałowi udało się dzisiaj przekazać i wyłożyć w lasach dookoła Grudziądza 7 ton marchwi. 2 tony zakupiliśmy ze środków własnych Stowarzyszenia, a 5 ton przekazał rolnik z Nebrowa pan Dariusz Mikulski, za co z całego serca w imieniu nas wszystkich, ale przede wszystkim zwierzaków dziękuję. Dziękuję Ranczo Fortuna Grabowo za pomoc i udzielone rabaty - wyraża wdzięczność Sarnowski.
Pod postem tym sporo pojawiło się słów uznania, m.in. głównie dla gospodarza, którzy przekazał swoją marchew. - Rolnicy to całe dobro tego świata - komentowali internauci.
Dzika zwierzyna uchwycona na fotopułapce
W miejscu, w którym wysypano paszę, już po kilku godzinach zjawiły się sarny.
- Pierwsze efekty widać bardzo szybko. Zwierzyna korzysta z wyłożonej karmy, a sarny uchwycone na fotopułapce potwierdzają, że było warto - komentuje Nadleśnictwo Jamy.
- Tagi:
- rolnik




























