Litr mleka tańszy niż woda? Gorzki finał cenowych rekordów uderza w rolników
Jeszcze niedawno narzekaliśmy na horrendalne ceny masła, a dziś ceny poszły w dół. Dla klientów to dobra wiadomość. Dla producentów mleka - zdecydowanie gorsza. Oznacza to obniżki cen dla rolników dostarczających mleko do mleczarni.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Tanie mleko i masło. Jak zmieniły się ceny?
Według danych GUS, średnia cena skupu mleka w Polsce w listopadzie 2025 r. wyniosła 213,39 zł/1 hl. Była tym samym niższa o 8,6 proc. niż w listopadzie 2024 r. i o 3,3 proc. niższa w porównaniu do października 2025 r.
Jak wylicza portalspozywczy.pl, rolnik za wyprodukowanie litra mleka otrzymywał w związku z tym średnio 2,13 zł, czyli często mniej niż cena butelki wody mineralnej. Dla porównania średnia, hurtowa cena sprzedaży mleka UHT w grudniu 2025 r. była o 11,94 proc. niższa niż w styczniu 2025. Natomiast cena masła konfekcjonowanego spadła w tym czasie aż o 41,10 proc.
Czytaj też: Tak możesz zwiększyć swoją emeryturę rolniczą. KRUS wylicza, ile zyskasz
Dlaczego ceny mleka i masła spadają?
Zdaniem ekspertów, na obniżkę cen mleka wypłacanych rolnikom wpłynął spadek cen produktów mleczarskich, którego początek nastąpił latem ubiegłego roku. Na wahania cen w kraju wpływa m.in. sytuacja na rynku globalnym, a tam spadki w ostatnich miesiącach wyniosły nawet 50 proc.
"Sytuacja cenowa na polskim rynku mleka jest ściśle powiązana z sytuacją na rynku światowym. Polska jako trzeci największy producent mleka i przetworów mlecznych w UE, eksportuje ok. 30 proc. swojej produkcji. Gdybyśmy tego nie robili, kolokwialnie mówiąc "utonęlibyśmy w rzece mleka, przywaliłaby nas góra masła i udusilibyśmy się w chmurze mleka w proszku". Z tego względu notowania cen na rynkach zagranicznych mają bardzo duży wpływ na trendy cenowe w naszym kraju" - wyjaśnia w rozmowie z Portalem Spożywczym Marcin Hydzik, prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka.
"My widzieliśmy to już kilka miesięcy temu po światowych cenach produktów takich jak masło czy mleko w proszku. Tam zmiany cen są naprawdę radykalne, niektóre spadły nawet o 50 proc. Obecnie część naszego portfolio jest nierentowna. Sprzedajemy nasze produkty ze stratą" – powiedział portalowi Adam Grabowski z Polmleku.
Jak na ceny wpływa polityka sieci handlowych?
Ceny produktów mlecznych w kraju dyktują także sieci handlowe, które korzystają na spadkach cen światowych. W ostatnim czasie oferowały polskim dostawcom produktów mlecznych coraz niższe ceny zakupu, choć nie zawsze przekładało się to na obniżkę cen w sprzedaży detalicznej.
"Producenci nie mają w takiej sytuacji większego wyboru, bo albo zgodzą się na obniżki cen, albo nie sprzedadzą towaru, a sieci zaopatrzą się u tańszych – w tym zagranicznych – dostawców. W jaki sposób przekłada się to na ceny na półkach sklepowych to zupełnie inne pytanie, gdyż przetwórcy mleka nie mają żadnego wpływu na politykę cenową sieci handlowych. Widać istotną różnicę w cenach detalicznych masła, które już nie kosztuje 10 zł za kostkę, jak to bywało pod koniec 2024r., natomiast w przypadku pozostałych produktów trudno dostrzec znaczące obniżki" – wyjaśnia Marcin Hydzik, prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka.
Czytaj też: Rekordowa liczba kleszczy atakuje rolników. Statystyki z tego badania przerażają
Kiedy ceny mleka i masła wzrosną?
Według prezesa SM Spomlek, sytuacja na rynku mleczarskim może się ustabilizować w drugiej połowie roku.
"Fundamenty popytowe pozostają silne, a po okresie korekty cenowej rynek powinien wrócić na ścieżkę bardziej przewidywalnego rozwoju, choć przy nadal wysokiej zmienności" - mówi Paweł Gaca, prezes SM Spomlek.
Przez najbliższe pół roku klienci nie powinni zatem obawiać się wzrostu cen produktów mlecznych. Natomiast producenci mleka muszą przez ten czas uzbroić się w cierpliwość.
- Tagi:
- mleko
- producenci mleka
- masło
- ceny





























