Eksport polskiego rolnictwa odczuje skutki wojny na Bliskim Wschodzie
Czy handel międzynarodowy - w tym handel produktów rolno - spożywczych może doświadczyć perturbacji w związku z napiętą sytuacją, jaka jest na Bliskim Wschodzie? Zdaniem ekspertów - niestety tak. Taką analizę przeprowadziła Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego. A jej wyniki nie napawają optymizmem.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Ceny nawozów w górę
Nikt nie ma złudzeń, że konflikt na Bliskim Wschodzie może mieć istotne konsekwencje dla światowej gospodarki. Informowaliśmy już o rynku nawozów, który znalazł się na rozdrożu. Grupa Azoty zawiesiła dotychczas obowiązujący cennik. Dodatkowo wstrzymała zamówienia na nawozy azotowe.
Powodem tej decyzji jest skokowy wzrost cen gazu. Rolnicy z niepokojem obserwują to, co dzieje się na rynku nawozów. Obawiają się, że ich ceny znów wzrosną.
Wyższe koszty eksportu
Z kolei Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego przeprowadziła analizę wśród przedstawicieli branży, która wskazuje, że eskalacja napięć pomiędzy Iranem, USA i Izraelem może przełożyć się na pogorszenie warunków eksportu polskich produktów rolno-spożywczych, w tym mięsa i wyrobów mięsnych.
Warto przypomnieć, że wartość eksportu do tzw. krajów trzecich – z wyłączeniem Wielkiej Brytanii i Ukrainy – wyniosła w 2025 roku około 9 mld euro.
- Ewentualne negatywne skutki konfliktu mogą wykraczać poza sam region Bliskiego Wschodu. Zakłócenia w transporcie morskim oraz wzrost kosztów logistyki mogą oddziaływać na cały kierunek wschodni, obejmujący również dynamicznie rozwijające się i perspektywiczne rynki Azji Południowo-Wschodniej – wskazuje UPEMI.
Jednym z oczywistych zagrożeń, jak zauważa organizacja, jest sytuacja panująca w portach na Bliskim Wschodzie, które są zagrożone atakami ze strony Iranu. Część z nich funkcjonuje normalnie, część w stanie podwyższonego poziomu zagrożenia. Taka niepewność nie wpływa pozytywnie na stabilność międzynarodowych szlaków transportowych.
Nowe drogi eksportu przez wojnę w Iranie
Najpoważniejsze konsekwencje dotyczą jednak kosztów transportu. Trzeb będzie więcej zapłacić za ubezpieczenie transportu w rejonach objętych konfliktem zbrojnym. Dodatkowo Krzysztof Wojtaś, ekspert ds. handlu międzynarodowego z firmy Nero przewiduje, że z uwagi na działania zbrojne w określonych regionach, mogą nastąpić zmiany tras - w tym ich wydłużenie. Według Krzysztofa Wojtasia koszty te będą wpływać na marże polskich producentów mięsa, którzy nastawieni są na eksport.
- Odpowiedź na pytanie dotyczące wpływu sytuacji geopolitycznej na koszty ubezpieczeń należy podzielić na dwie części. W pierwszym przypadku należy mówić o wciąż konkurencyjnym standardowym rynku cargo. Drugi przypadek to tzw. rynek war-risk, który reaguje niemal w czasie rzeczywistym na eskalację konfliktów i napięć w kluczowych szlakach żeglugowych. Właśnie tak dzieje się teraz na Bliskim Wschodzie. Po ostatniej eskalacji wokół Iranu część armatorów i ubezpieczycieli zaczęła wycofywać lub zawieszać ochronę war-risk dla rejonu Zatoki Perskiej i wód przyległych, a równolegle pojawiły się sygnały o możliwych wzrostach składek nawet o 50-100% dla tych tras. Dziś mówi się, że około 10% globalnej floty kontenerowej utknęło w zatorze wokół Cieśniny Ormuz, co samo w sobie zwiększa presję na koszty transportu i ocenę ryzyka przez rynek ubezpieczeniowy - mówi Wojciech Janowski z Kancelarii Brokerskiej Janowski i Wspólnicy.
Wyższe koszty transportu i ceny ropy obniżą konkurencyjność polskiego eksportu
Ale część tych ryzyk, jak zauważa eskpert, nie jest nowa. W lipcu 2025 po kolejnych atakach Huti koszty ubezpieczenia przewozów przez Morze Czerwone wzrosły z około 0,3% do około 0,7% wartości statku, a niektóre oferty dochodziły nawet do 1%. To pokazuje, że mechanizm repricingu już działał wcześniej i nie został uruchomiony dopiero teraz.
- Skala ewentualnych utrudnień i strat dla polskiej branży mięsnej będzie rosła wraz z przedłużaniem się konfliktu i jego rozprzestrzenianiem. W obecnej sytuacji nie jesteśmy wstanie przewidzieć ani czasu trwania konfliktu, ani jego eskalacji, choć najnowsze doniesienia medialne wskazują na to, że wojna na Bliskim Wschodzie może potrwać kilka tygodni. Oczywistym czynnikiem wpływającym na opłacalność eksportu, mogą stać się rosnące ceny ropy, która zwiększy koszty transportu wraz z wyższymi kosztami ubezpieczeń może to w znacznym stopniu obniżyć konkurencyjność eksportu polskiej branży mięsnej - twierdzi Wiesław Różański, prezes UPEMI.




























