Duże zmiany w dopłatach? Małe gospodarstwa chcą równych zasad
Dodatkowe oświadczenie to „istotne i nieuzasadnione obciążenie administracyjne dla rolników”
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
W kwestii płatności dobrostanowch Izba postuluje o zrezygnowanie z obowiązku składania przez rolników pobierających płatności dobrostanowe takich dokumentów jak:
- oświadczenie o zapewnieniu wybiegu,
- oświadczenie o zapewnieniu wypasu,
- oświadczenie o utrzymaniu zwierząt na ściółce,
- rejestr odsadzania cieląt.
„Rolnik, składając wniosek o przyznanie płatności dobrostanowych, jednocześnie deklaruje realizację określonych praktyk dobrostanowych zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Złożenie takiej deklaracji stanowi formalne oświadczenie woli oraz potwierdzenie spełniania warunków niezbędnych do uzyskania wsparcia w ramach danego wariantu dobrostanu zwierząt. Weryfikacja faktycznej realizacji zobowiązań odbywa się przede wszystkim w toku kontroli przeprowadzanych na miejscu w gospodarstwie” – przypomina Podlaska Izba Rolnicza (PIR). „Tym samym obowiązek składania dodatkowych rejestrów i oświadczeń nie jest niezbędny dla zapewnienia prawidłowości systemu wdrażania płatności dobrostanowych, a w praktyce stanowi jedynie istotne i nieuzasadnione obciążenie administracyjne dla rolników” – przekonuje.
Dalej w piśnie czytamy: „W ocenie Zarządu PIR odstąpienie od obowiązku składania wskazanych dokumentów jest rozwiązaniem w pełni uzasadnionym, gdyż deklaracja złożona we wniosku, w połączeniu z możliwością weryfikacji w drodze kontroli, w sposób wystarczający gwarantuje realizację celów płatności dobrostanowych, przy jednoczesnym ograniczeniu nadmiernych formalności”.
Zmiany w płatnościach ekologicznych. Małe gospodarstwa chcą równych zasad
Izba chce też zmian w przepisach, których celem będzie „umożliwienie przyznawania płatności ekologicznej do wszystkich użytków rolnych w małych gospodarstwach”. Izba chce, by właściciele małych gospodarstw otrzymywali połatność do całej powierzchni użytków rolnych. Obecnie mogą oni uzyskać jedynie do 20 proc. trwałych użytków zielonych (TUZ) w skali całego gospodarstwa. W praktyce – zdaniem Izby – prowadzi to do nierównego i krzywdzącego traktowania rolników prowadzących produkcję ekologiczną w małej skali.
Czytaj też: Koniec stycznia to kluczowy moment dla tych kwiatów. Działaj, nim będzie za późno
Izba zwraca uwagę, że dziś rolnicy realizujący produkcję ekologiczną na trwałych użytkach zielonych zobowiązani są do spełniania jednakowych wymagań środowiskowych i agrotechnicznych na całej powierzchni gospodarstwa. Pomimo tego wsparcie finansowe obejmuje jedynie niewielką część użytkowanych gruntów, podczas gdy pozostałe powierzchnie utrzymywane są zgodnie z obowiązującymi normami rolnictwa ekologicznego, bez możliwości uzyskania należnej płatności. „Takie rozwiązanie prowadzi do obniżenia efektywności ekonomicznej małych gospodarstw oraz pogarsza ich konkurencyjność wobec większych podmiotów, które mogą korzystać z pełnego zakresu wsparcia. Ograniczenie to nie znajduje uzasadnienia ani w zakresie faktycznie ponoszonych kosztów, ani w realizowanych celach środowiskowych wspólnej polityki rolnej” – czytamy.
PIR tłumaczy, że wprowadzenie możliwości przyznawania płatności ekologicznej do całej powierzchni użytków rolnych w małych gospodarstwach pozwoliłoby na bardziej sprawiedliwe traktowanie rolników oraz lepsze dopasowanie instrumentów wsparcia do realiów prowadzenia rolnictwa ekologicznego.



























